druga połowa a góry

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Piotr pisze:... swoją...
:O
Kope... miesięcy Piotrek. :)
Pozdrawiam Krasnystaw i Okolice. 8)
seth

-#2
Posty: 73
Rejestracja: czw 15 gru, 2005
Lokalizacja: Śląsk Cieszyński
Kontakt:

Post autor: seth »

Ja na pierwszy wspólny wyjazd zabrałem Kate kiedyś kiedyś do Zakopca... no i teraz jeździmy tam przynajmniej 2-3 razy w roku ;) , poza tym tak się "zaszczepiła" że praktycznie każdy wyjazd jest z plecaczkiem w góry, a w niedziele łazimy sobie po okolicznych pagórkach Wisły i Ustronia
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

wydaje mi sie,ze nalezy wszelkimi dozwolonymi (i nie) ;) metodami usilowac zaszczepic gory w partnerce(partnerze)naprawde warto. :)
koniu

-#1
Posty: 21
Rejestracja: pn 13 lut, 2006
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: koniu »

Danusia pisze:Moja druga połowa lubi góry, ale tylko lubi :( a te wysokie to najchętniej ogląda z dolin albo na pocztówkach. Ma lęk wysokości i chodzenie i męczenie się to nie jest akurat to co go rajcuje. Połazić po beskidach ale tak 3 godzinki i styknie :( . Na szczęście mój małżonek doskonale rozumie moją milość do gór i nie ma nic przeciwko moim w nie wyjazdom :D . Malo tego, przejmuje w tym czasie wszystkie obowiązki-stawia tylko jeden warunek, nie mogę jechać sama. I tu sie zaczynają moje problemy, ciężko jest znaleźć kogoś o podobnych upodobaniach chętnego na górską wyrypę :think:
Moja połówka nie jest taka wyrozumiała chodzi po górach nawet na kilka dni w Beskidy ale to raczej skacerki. Sam urywam się na wyrypki parodniowe ale potem mam ciche dni. Nie wspomnę o nartach na których nie jeżdzi i nawet nie chce się nauczyć jeździć, w sumie nie jast tak żle ale zazdroszczę tej wyrozumiałości.
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

piotr35 pisze:wszelkimi dozwolonymi (i nie) wink metodami
nic na siłe ;)
Falco

-#1
Posty: 8
Rejestracja: ndz 19 lut, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Falco »

Szczęśliwi Ci, których połówki (chodzi o ludzi, a nie o "objętość", tak?) lubią chodzic po górach. Ja z powodu niemożliwości dogadania się-trochę w góry, trochę nad może-musiałem sie rozstać z panną. I BARDZO DOBRZE! Nie żałuję.
A propos jednej z wypowiedzi, to namawianie do gór wszelkimi środkami, może odnieść odwrotny skutek od zamierzonego.

W Tatry najlepiej jeździć w męskim gronie, kto sie nie zgadza niech stanie ze mną na ubitej ziemi. A wspinanie z babą to juz zupełny..., niech czeka z zimnym piwem w schronie.

Hmm, chyba zmienię ksywę na szowinista. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, no...prawie wszystkie
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

No moja droga polowka niestety nie lubi gor (znielubila je na wycieczkach szkolnych), chyba ze na narty, ktore mnie jakos nie ciagną :/

Ale zobaczymy.....moze za jakis czas sie uda :]

Mysle, ze na pierwszy ogien wezme Kasie do (coś dla Sylwestra) samotni :]
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

No moja droga polowka niestety nie lubi gor
- pewnie,ze lepiej żeby lubiła....ale to przecież nie jest najwiekszy problem! Pracuj nad tym zeby Ciebie rozumiała,że Ty je lubisz....a Ty żebyś rozumiał i szanował to co Ona lubi....Bo najgorsze jest to gdy z czasem Ona zechce Ci udowodnić,że Ty też gór nie lubisz albo,że powinieneś z miłości do niej góry przestać lubić....bo rezygnacja to prawdziwy dowód miłości...
Życzę Ci żebyś w przyszłości mógł powiedzieć o swojej połówce to co napisał o swojej żonie Greg Child w "Mieszanych uczuciach"

"Muszę przyznać,że odnośnie wspinaczki ogarniaja mnie często mieszane uczucia.Może dlatego,że tak wielu moich przyjacół straciło życie w górach.
A mimo to,podczas ostatnich kilkunastu lat i kilkunastu wypraw,moja żona, Salley Oberlin,zachęcała mnie tak do wspinania jak i do pisania, a także dzieliła ze mną wiele górskich dni. Jestem jej wdzięczny za to,że pozwoliła mi zostać tym, kim jestem"

Bo cały problem jest właśnie w tym,żeby stać nas było na pozwolenie pozostania drugiej osobie tym kim jest....bo inaczej to wszystko jest mniej czy wiecej popaprane...choćbyśmy nie wiem jak starali się robić dobrą minę do złej gry. Tak sądzę.

Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Izabela pisze:Pracuj nad tym zeby Ciebie rozumiała,że Ty je lubisz....a Ty żebyś rozumiał i szanował to co Ona lubi..
Święte słowa Izuniu... Choć to niełatwe...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Choć to niełatwe...
- a kto obiecywał,że zycie będzie słodkie i usłane rózami ( jak prawi pewien znany i lubiany mi mędrzec ;) )?
Ale czym skorupka za MŁODU nasiąknie.... :)
Powodzenia :)
Pozdrawiam
Izabela
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

Falco pisze: W Tatry najlepiej jeździć w męskim gronie
ale facet cie nie ogrzeje jak zimno i sie spi pod namiotem ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

ale facet cie nie ogrzeje jak zimno i sie spi pod namiotem
-ale seksistowsko zabrzmiało :x A w ogóle to co piszesz nie jest takie znów pewne patrząc na marsze pewne... ;)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Falco pisze: A wspinanie z babą to juz zupełny..., niech czeka z zimnym piwem w schronie.
Módl się, żeby mała syrenka tego nie przeczytała :))
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Falco pisze:A wspinanie z babą to juz zupełny..., niech czeka z zimnym piwem w schronie.
:x Chyba lekka przesada...

Co do tematu... Fajnie jest jeździć w góry z drugą połową.
Tzn. tak mi się wydaje, bo nigdy nie miałam jeszcze okazji. Tyle, że na pewno jest to strach... Ogromny strach.
Ale stanąć na szczycie i mieć koło siebie ukochaną osobe...to musi być piękne :)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

zgadzam sie, ze szczytowanie z ukochana osoba moze byc piekne. natomiast w gory bardziej nadaje sie sprawdzony partner albo i zgola nikt obok.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomtom pisze:zgadzam sie, ze szczytowanie z ukochana osoba moze byc piekne.
:P :P :P
tomtom pisze:natomiast w gory bardziej nadaje sie sprawdzony partner
Ale żeby sprawdzić, to trzeba przynajmniej raz pojechać. I najlepiej jak się partnerzy zgrają... Jak kochają siebie i góry.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

krotki offtopic: szczytowanie z nieukochana osoba tez moze byc piekne :D
niestety zwiazek to sztuka kompromisu (lub bicia bez zostawiania sladow, zalezy od podejscia) i czesto sie zdarza, ze trzeba pojechac z ukochana do Łeby, choc partner do gorolazenia namawia na gory. polaczenie wszystkiego w jednej osobie tez nie zalatwia sprawy, bo ktos musi pilnowac cholernych bachorow, kiedy my sie szwendamy.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Jak kochają siebie i góry.
- a to juz istne labolatorium ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Izabela pisze: a to juz istne labolatorium
:?
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Izabela Kasia nie ma nic przeciwko moim wyjazdom -0 ale gdzieś w głębi chcę ją zarazieć miłoscia do gór....Kasia lubi morze - ale ja nie moge na nie patrzeć.....co najmniej jedną trzecią mojego zycia spedzilem nad morzem :/
Ostatnio zmieniony śr 22 lut, 2006 przez Olav, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ