Brak wyobraźni w górach...musieliście komuś zwracać uwagę ?
Jogibabu-co masz do biegających po szlakach, jak nie wchodzą w szkodę innym to chyba nie ma sie co czepiać. Weź pod uwagę że w Tatrach też potrafią być duże odległosci więc trzeba się spieszyć.
PS Nikt z nas nie znał motywacji tego wnoszącego i ażdy ceper może równie dobrze o nas powiedzieć, że jesteśmy pojebani bo chodzimy po górach-przeciez nic z tego nie mamy.
Pozdrawiam
PS Nikt z nas nie znał motywacji tego wnoszącego i ażdy ceper może równie dobrze o nas powiedzieć, że jesteśmy pojebani bo chodzimy po górach-przeciez nic z tego nie mamy.
Pozdrawiam
Patrząc na całą sytuację zupełnie z boku to trzeba powiedzieć, że rozsądne to nie było. A nawet jeśli za takim wejściem przemawiały względy emocjonalne, to można to zorganizować tak, aby było bezpieczniej (oprócz tego co napisał Sylwek to np. wziąć jeszcze kogoś do pomocy).jogibabu pisze: W sierpniu schodziłem ze Świnicy przez Zawrat do Murowańca, był spory ruch w połowie łańcuchów przepuszczając sznureczek ludzi, którzy się wspinali zobaczyłem jak facet wnosi na górę dziewczynę. (...)
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
odnośnie krytykowania innych nie znając calej prawdy
Wybaczci, że podlinkuje z innego forum, ale jest to dosć ciekawe:
najpierw pojawiło sie to:
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic. ... 5497#55497
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic. ... 09&start=0
Radze zwrócić uwagę na ton odpowiedzi.
Wybaczci, że podlinkuje z innego forum, ale jest to dosć ciekawe:
najpierw pojawiło sie to:
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic. ... 5497#55497
Po oniedługim czasie pojawił sie ten post:Tygodnik Podhalanski pisze:
Uratowany na Kasprowym
Ratownicy TOPR uratowali na Kasprowym Wierchu turystę, który mimo czwartego stopnia zagrożemnia lawinowego, bez odpowiedniego sprzętu wybrał się tam na nogach.
Turysta koło godz. 18 zadzwonił do ratowników mówiąc, że znajduje się gdzieś w rejonie Kasprowego na szlaku z Myślenickich Turni. Panowała zamieć, szlak był zasypany.
Ratownikom udało się odnaleźć turystę około godz. 20. Założyli mu ułatwiające poruszanie się po głębokim śniegu rakiety i sprowadzili bezpiecznie na dół.
Zagrożenie lawinowe w Tatrach zmalało do trzeciego stopnia, ale ratownicy TOPR odradzają wychodzenia w wyższe partie Tatr.
http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic. ... 09&start=0
Radze zwrócić uwagę na ton odpowiedzi.
Ton wypowiedzi różni się w zależności od tego czy gościa "znamy" (choćby tylko z forum) czy też jest to zupełnie anonimowy turysta. I tyle. A ocena jest jedna (zarówno ostatnio omawianego przypadku jaki tego co dał mefisto): rozsądne to nie było.mefistofeles pisze: Radze zwrócić uwagę na ton odpowiedzi.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Dokładnie.MiG pisze:rozsądne to nie było.
Nie kazdy postepuje rozsądnie, ale nie powinniśmy go od razu nazywać pojebem (no chyba, że np idze z trzylatkiem na Świnicę mówiąc mu, że to Giewont i nie dając sobie wtłumaczyć, ze niezupełnie).
Gościu z opisu jogibabu może postąpiłnierozsądnie, może popełnił masę błędów, ale intencje miał słuszne. Nie kierowała nim głupota tylko może zbyt wielka chęć realizacji czyjegoś marzenia.
Przyoadek z linka jest trochę inny - facet popełnił ewidentne głupstwo, miał szczęście, ale wyciągnął słuszne wnioski, przez co do kategorii idiotów różwnież zaliczyć go nie można.
dzis gdy bylam w szpitalu zaczelam rozmawic z malym chlopczykiem, ktory jest bardzo chory. na pytanie co chcialby robic jutro i jakie jest jego marzenie, czego najbardziej chce on odpowiedzial zobaczyc piekno i normalne spojrzenia ludzi. spytalam go gdzie a ten ok 10-letni chlopczyk powiedzial ze piekno jest tam gdzie ludzie sa piekni. on rok przed choraoba wyjechal w nasze tatry z rodzicami i teraz gdy nikt nie widzi dla niego nadziei on chce tam wrocic. sory bardzo wszystkich ale ja bym go tam zabrala nawet jakbym miala go niesc na rekach. wiec moim zdaniem przyklad z niepelnosprawna dziewczyna nie nadaje sie do "zwracania uwagi". nie ma takiej rzeczy ktorej czlowiek nie zrobilby dla nadziei w oczach, a szczegolnie oczach cierpiacych.
wlasnie ze na wariackich. trzeba znac swoje ograniczenia - ja mam cholerna klaustrofobie i jakos zyje z tym, ze moje marzenie zobaczenia Wielkiej Studni nie zostanie zrealizowane. Wysokie gory nie sa dla niepelnosprawnych i tyle.
Ostatnio zmieniony śr 22 lut, 2006 przez tomtom, łącznie zmieniany 1 raz.




