Jak wysoko byles ??

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

2159 m n.p.m. Zawrat :] Jak w maju bedzie ladna pogoda, to moze bedzie wyżej :]
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

.... RYSY 2499....ŁOMNICA...2633,9.....w alpach 2788... to wszystko.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

RARUTKA_GOLDI pisze:ŁOMNICA...2633,9
Co za dokładność :P
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Agaar...... to moja niezawodna pamięc ;) :P
dobrze pamietac szczegoły. one czasem ratują życie.
Jerzas

-#2
Posty: 69
Rejestracja: czw 11 lis, 2004
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Jerzas »

Pik Lenina 7134
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

i tak licytacja wkroczyła w góry najwyższe...

Czekamy na himalaistów - kto da 8000?
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Czekamy na himalaistów - kto da 8000?
- Reinhold Messner ;) - 8125
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Mallory - 8848
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mistrz Twardowski - ok 300 000 000 m npm
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

mistrz Twardowski - ok 300 000 000 m npm
- ci ktorzy nie wrócili z wyprawy sie nie liczą ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Najwyżej na pewno był Chuck Norris 8) :))
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

tomtom pisze:Mallory - 8848
udowodnij! :D
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

to jest kwestia wiary, nie udowadniania :P
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

hejo.
popadla ja w chwile zadumy.
myślę, że
liczy się to, co się robi na te wysokości.
Np wspinanie jest dużo bardziej wyczerpujące niż treking bo wymaga więcej myślenia i ogólnie sily.

Do 5000 nie czulam żadnej różnicy związanej z wysokością. Normalnie oddychalam, no może tylko to, że po dwóćh tygodniach siedzenie w namiocie na 5000(kiedy bylam pierwszy raz) leciala krew z nosa i nie rosly paznokcie...
ja osobiście wysokość poczulam dopiero na 5500, ale ta granica się podnosila. Za drugim razem jak tam bylam, to już nie czulam nic, potem spalam na 6200 i bardzo cierpialam : 4 aspiryny musialam wziąc i spuchlam jak bańka, ale się oplacalo, bo potem szybciej się wspinalam i spokojniej oddychalam na większych wysokościach.

Z wysokością tak jak z wódką. Polacy i ruscy zniosą najwięcej promili bo najwięcej trenują.

to przyzwyczajenie do wysokości zostaje na zawsze. Krwinki czerwone to sobie zapamiętują. One nie glupie są
ODPOWIEDZ