Bycie singlem, wybór czy wyrok

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Bycie singlem, wybór czy wyrok

Post autor: Sylwester »

Tuż przed chwilą byłem świadkiem interesującej rozmowy z udziałem m.inn. K. Szczuki i B. Łazuki w której wymienione osoby bardzo wiarygodnie wypowiadały się na temat zalet bycia singlem, temat jak temat, nie zainteresował by mnie zbytnio gdyby nie to, że rozmówcy - z pewnością wiarygodne osoby, przyznały się do /mimo wszystko/ znanej im tęsknoty i poszukiwań za spełnieniem się w związku, czy też może spełnieniem się w byciu z kimś.
Ja jestem rodzinny z wyboru, nie zamierzam tego zmieniać, ale ciekawy jestem co dla Was jest definicją "singla": czy jest to spełnianie się w sukcesie zawodowym kosztem życia prywatnego, brak zobowiązań w kontaktach damsko męskich, a może jeszcze zupełnie coś innego, zapraszam do rozmowy.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Że Szczuka jest singlem to się nie dziwię ;)
Jak bym miał taką żonę to bym ją zrzucił z mostu do rzeki. :)

Termin "bycie singlem" to czyste pieprzenie, że to z wyboru.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

tomek.l pisze:Jak bym miał taką żonę to bym ją zrzucił z mostu do rzeki.
Marzanny topi się na wiosnę i niekoniecznie z mostu, a Ona i tak jest Kazimiera więc nie pasi ;) , a tak poważnie to czy naprawde nie ma na tym forum żadnego przedstawiciela silglowego życia?
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Dla jednych może to być wyrok a dla innych wygodnictwo. I nie dopatruję się w tym drugim przypadku niczego złego. Mnie osobiście dobrze jest żyć w związku niezalegalizowanym, bynajmniej na dzień dzisiejszy. No wlaśnie, jak mamy rozumieć "życie w singlu", czy to życie całkowicie w pojedynkę (tak się chyba nie da, prócz pewnych wyjątków - impotent lub nieudacznik)? Czy może mamy przez to rozumieć niezakontraktowanie związku? Pozdrawiam
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Keczup pisze:Czy może mamy przez to rozumieć niezakontraktowanie związku?
taki układ na pewno nie jest tym o czym rozmawiamy i pozdrawiam Kingę
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Sylwester pisze:pozdrawiam Kingę
A kto to taki???
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jak bym miał taką żonę to bym ją zrzucił z mostu do rzeki.
może umieć pływać - raczej z wiaduktu na tory :D:D:D:D
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

tomek.l pisze:Że Szczuka jest singlem to się nie dziwię wink
Podobno po 5 sekundach z Chuckiem Norrisem nauczyła się wymawiać "r" :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmmm...bycie singlem to fajna sprawa...jest się niezależnym...nie ma się żadnych zobowiązań...z drugiej jednak strony przychodzi taki moment, ze potrzebuje się bliskości...i wtedy jednak potrzebna jest druga osoba...i nie mówię to o tzw. kontaktach bez zobowiązań...ale o prawdziwej potrzebie bycia z kimś
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

każdy sposób jest dobry, byle by był skuteczny :)
ona jest antybohaterem pod każdym względem
polece cytatem z klasyki "sfiksowała bo chłopa dawno nie miała, chłopa jej trzeba" ;)
tylko czy znalazłby się jakiś odważny? gotowy na taką niebezpieczną krucjatyę przeciwko złu :)
i don`t think so
Falco

-#1
Posty: 8
Rejestracja: ndz 19 lut, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Falco »

Zgadzam sie z Tomkiem, to jest zwyczajny kamuflaz dla tych co nie radzą sobie ze zwiazkami.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

przyszedl mlody wspinaczunio i od razu glupoty pisze :P z wlasnej praktyki wynika mi, ze singlowosc/sparowanie sa stanami nietrwalymi, ulotnymi, fluktuujacymi w sposob czesto bardzo zagadkowy. exemplum: wczoraj bylem single, dzisiaj jestem coupled, co bedzie za miesiac nie jestem w stanie powiedziec. A z innej strony patrzac mozna sprawe ujac tak: osoby, dla ktorych singlowosc jest wyrokiem czesto mowia, ze to ich wlasny wybor (syndrom Szczuki, kto by taka chcial), a bedacy singlami z wyboru dobrze wiedza, iz jutro moga nimi nie byc, jesli przyjdzie im taka ochota wiec nic nie mowia.
cholus

-#2
Posty: 75
Rejestracja: ndz 22 sty, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: cholus »

To jest zawsze tylko takie gadanie...jasne że fajnie pobyć singlem...ale
każdy singiel zawsze Ci powie że on jest niezależny, że nie musi się martwić o związek, że on nie ma żadnych problemów bo nie ma partnerki czy partnera więc ma więcej czasu dla siebie i może się spełniać i tego typu inne rzeczy.
Tylko że tak naprawdę zawsze gdzieś tam w głębi serca będzie mu brakowac tej drugiej połówki i zawsze będzie to zbywał śmeichem czy innymi rzeczami , a tak naprawdę pragnie bycia czasami z ta druga osobą i chociażby przytulenia się do niej itd itp.
Poza tym kiedyś będzie sam jak będzie stary a wtedy samotność jest najstraszniejsza..prędzej czy póxniej odezwie się w nim pragnienie bycia z druga osobą.
Ja też byłem długi okres singlem i wogóle myślałem że jestem takim własnie typem, jednak czas pokazał że mam zupełnie inną naturę i że spełniam się raczej w związku niż sam ze sobą :).

P.S. "Śpieszcie się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

Sylwester pisze:czy naprawde nie ma na tym forum żadnego przedstawiciela silglowego życia?
jest :)
tomek.l pisze:Termin "bycie singlem" to czyste pieprzenie, że to z wyboru.
u mnie z wyboru i co Ty na to?
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

niektórzy decydują się na bycie samym bo tak jest bezpieczniej
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

jestes brzydki to i z wyboru :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

marti pisze:niektórzy decydują się na bycie samym bo tak jest bezpieczniej
nio a poza tym byc singlem jest łatwiej i mnie stresów się ma....
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

marti pisze:u mnie z wyboru
z tego co wiem, to "marti" faktycznie wybrała, ale decyzja jest wykładnią obecnego stanu ducha i ciała, gdyż na dłuższą metę to była by decyzja wbrew sobie, zapytam Cię marti za rok jak się sprawy mają, wtedy zobaczymy co z tym singlowaniem
sorki Keczup uściski dla Kamili
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda pisze:nio a poza tym byc singlem jest łatwiej i mnie stresów się ma....
Z pewnością jest taniej ;) Ale nie narzekam - w końcu po to sa pieiądze, by wydawać je na to co sie kocha (dawniej wydawałem tylko na góry)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:Ale nie narzekam - w końcu po to sa pieiądze, by wydawać je na to co sie kocha (dawniej wydawałem tylko na góry)
ładnie to napisałeś...:)

ja teraz nie jestem ani singlem ani nie jestem jeszcze związana...ale również nie narzekam...jedno jest pewne będąc singlem można czasami bardziej poszaleć i to jest fajne...
ODPOWIEDZ