Picie wody ze strumieni

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Izabela pisze:Gary Fisher
No, no, no - kasa poleci... - czy warto?
Trzeba się dobrze zastanowić Izka.
Chyba, że taki. ;)
http://revor.pl/model,102.html
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Czesiek a nie lepszy byłby SUN SPOT albo STARFISH? Pytam jako eksperta! Wierzę,że dobrze mi doradzisz....wydaje mi się stosowny i szykowny.
No, no, no - kasa poleci... - czy warto?
- a skąd mam wiedzieć? Jakim jeżdzi Twoja żona?
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Izabela pisze:SUN SPOT albo STARFISH?
Nie znam. :(
Izabela pisze:skąd mam wiedzieć? Jakim jeżdzi Twoja żona?
Takim: :)
http://www.arkus.com.pl/pl/9/9/art535.html
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Czesiek, dziękuję Ci :) Bardzo ładny....i bardzo damski :)
Do zobaczenia na A4 ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Iza
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Izabela pisze:Do zobaczenia na A4 ;)
Dobrze, że oczko puściłaś. :)

Ps1. Jutro jadę na opolszczyznę. Być może uda mi się dotrzeć do Brzegu. :?
Ps2. Niestety - zostałem bez cyfrówki. Córcia mi "zwinęła" na... . :(
Ps3. Czy Ty też chcesz być Dolnoślązaczką? :?

Również pozdrawiam - ciepło i... sucho. :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Izabela pisze:Jaki masz?
Mam górskiego Wheelera - na wrocławskie drogi w sam raz :D
Czesiek pomagał wybrać.
Author jest dobry, Unibike też - wszystko zależy od tego ile chcesz wydać i gdzie chcesz jeździć. Ale to juz chyba temat do pokoju rowerowego ;)

Jak już kupisz, to dolnośląski zlocik zorganizujemy :)
I zapraszam oczywiście do Wrocławia!
Falco

-#1
Posty: 8
Rejestracja: ndz 19 lut, 2006
Lokalizacja: Łódź

woda

Post autor: Falco »

Oj ludziska, mimo że jestem tu nowy to jednak Tatrzory nie są mi obce. Szczerze mówiąc to za kazdym razem gdy jestem w górach bierze mnie cholera jak widzę typowych ceprów co to do Moka chodza z reklamówkami i na miejscu w schronie kupuja mineralkę za iles tam PLN tylko po to by zaraz ją wylać, a butelkę napełnić napełnić destylatem ze strumienia. Rozumiem że mozna być górami zauroczonym, ale tutaj zdrowy rozsądek jest wyjątkowo potrzebny. Nie raz pragnienie przyklejało mi język do podniebienia, mimo że staram sie zawsze zabierać dużo wody. I teraz rada starego wspinacza: jak juz musicie pic wodę ze strumieni to przynajmniej miejcie ze soba plusza lub coś podobnego i dorzucajcie tak około pół pastylki ma litr wody. Na pewno lepiej wyjdzie to na zdrowie Waszym organizmom.
Awatar użytkownika
meridius

-#3
Posty: 225
Rejestracja: śr 08 lut, 2006

Post autor: meridius »

hahahahaha, kiedyś wchodziłem na Śnieżkę i miałem taka sytuację ze strumykiem nabrałem do butelki wodę trochę sie napiłem smakowała normalnie jak woda i była zimna to było w niej chyba najlepsze bo było zajebiscie gorąco, nic mi sie później nie działo ;) po zejściu ze Śnieżki owa butelka została w samochodzie przez parę dni nienaruszona-po prostu wpadła miedzy siedzenia... znalazłem ją po dwóch czy trzech dniach : wygladała jak niefiltrowana tygodniowa woda z akwarium :( , tak że raczej nie bede popijać wody ze strumyczka-nio chyba że faktycznie mnie przyciśnie i nie bede mieć wody... :D :D :D :D :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

meridius pisze: wygladała jak niefiltrowana tygodniowa woda z akwarium
miałeś szczęscie, że nic Ci się nie stało...jedno jest pewne, na wodę ze strumyczków trzeba uważać...:)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dwie zasady są:

powyżej schronisk (w Krkonoszach sie nie da, bo schroniska są na głównym grzbiecie)
powyżej lasu - mniej zyjątej naturalnych.

Woda nabierana w lesie ma zupełnie inny smak od tej ze skalnej szczeliny.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:Woda nabierana w lesie ma zupełnie inny smak od tej ze skalnej szczeliny.
hmmm...to interesujące co piszesz...ale ja jednak nie jestem smakoszką górskich strumieni....to znaczy wód z górskich strumieni:D naprawde jeśli musze skądś nabrac wode to robie to gdzieś wysoko, żeby mieć pewność że woda zawiera mniej syfu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

poniżej granicy lasu zdarzyło mi się raz - pow schroniska w Chochołowskiej, na szlaku na Grzesia. Była słodka i niedobra. Ale nie miałem wyboru, bo wyżej szlka oddalał się od potoku, a jak na Grzesiu wszedłem na grań to zszedłem z niej dopiero na Iwaniackiej.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

dobrze, że sie nie zatrułeś...!!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

wcześniej wypytałem ludzi, czy tak można i czy sie nie zatruje.
Barty

-#1
Posty: 34
Rejestracja: czw 01 wrz, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barty »

wygladała jak niefiltrowana tygodniowa woda z akwarium
Czyli jednak teoria, że woda górska jest podobna do destylowanej jest nieprawdziwa. Coś tam w niej jest :)
Od tysięcy lat ludzie pili wode ze strumieni, potoków rzek i wszystko było dobrze, a teraz nagle się okazało, że jest to syf, a najlepsza jest woda przefiltrowana i sztucznie dowartościowywana. No cóż, mam inne zdanie na ten temat. Oczywiście wody z Wisły bym nie wypił, bo niestety człowiek ją mocna zanieczyścił, ale nie zgodze się z tymi, co uważają, że woda źródlana jest gorsza od butelkowanej mineralnej.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

woda mineralna jak sama nazwa wskazuje jest mineralna w przeciwieństwie do tej z górskich strumyków, z tych naprawdę górskich strumyków a nie zaczerpnięta na dole z potoku
nie mylić pojęć
woda ze strumieni wysoko w górach jest zbliżona do deszczówki, bo niby skąd by się tam znalzła
a ta niżej złapie już troche minerałów ale i też różnych bakterii bo przepływa przez lasy, glebę

jak już pisałem zasadniczo mam gdzieś co kto pije :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

z tym, że większość butelkowanych wód to tak naprawdę "wody źródlane" o zawartości minerałów zbliżonej do kranówki. Mineralna może się anzywac wtedy jeśli ma powyżej 500 mg/l. Taki żywiec Zdrój ma ok 200. Wody marketowe jeszze mniej. Jeśli pije wodę ściekajacą ze żlebu na zboczu wapiennego Ciemniaka to ma ona więcej minerałów niż jakas Aqua z biedronki.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze: Woda nabierana w lesie ma zupełnie inny smak od tej ze skalnej szczeliny.
W strumieniu plynacym przez las na pewno znajdzie sie troche liści oraz wodnych roślin, a jednocześnie troche małych żyjątek. One mogą powodować znaczne pogorszenie smaku wody. Co innego woda nabierana zaraz przy źródle, w miejscu gdzie wypływa "z ziemi" (de facto spod skały, nawet w niższych górach).
ruda pisze: dobrze, że sie nie zatrułeś...!.
Bez przesady, mając w miarę sprawny żołądek od kilku łyków trudno się zatruć. Nasze organizmy są przyzwyczajone do bakterii i innych takich bezkręgowców z naszego klimatu - co innego jak wyjedzie się np. w tropiki, tam można złapać jakąś amebę albo co.
Barty

-#1
Posty: 34
Rejestracja: czw 01 wrz, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barty »

z tym, że większość butelkowanych wód to tak naprawdę "wody źródlane"
W sumie tak, tylko to nie jest woda prosto ze źródła, tylko jeszcze poddana jakimś procesom.
jak już pisałem zasadniczo mam gdzieś co kto pije
W sumie racja. Nie ma sensu się kłócić co lepsze. Pijta co chceta :) :) :)
Falco

-#1
Posty: 8
Rejestracja: ndz 19 lut, 2006
Lokalizacja: Łódź

woda

Post autor: Falco »

Myślę, że wiekszość z Was przecenia trochę walory wody ze źródeł i strumieni. Owszem, powoduje chwilowe uczucie braku pragnienia, ale ja jeśli mam wybór to nie zastanawiam się ani chwili i wybieram butelkowaną.
ODPOWIEDZ