No ,pamiętam,że ten temat był już wczesniej poruszany i są osoby ,które mają w swojej kolekcji dużo wyższe wejścia
Tak był to trekking z firmą Mariusz Deca, zrodziło się wtedy marzenie powrotu ale już samotnego a i cel troszkę amitniejszy -ale o tym cicho sza aby pielęgnować to marzenie w ukryciu
Mój najmłodszy syn mocno ,,gwałci mnie " wspólnym wyjazdem do Nepalu ale ma dopiero 16 lat i uważam ,że to trochę za mało na chodzenie powyżej 5000m npm ,więc na razie zostają nam wspólnie niższe szczyty i treekingi rowerowe.W zeszłym roku razem zdobyliśmy Galdhopiggena -najwyższy szczyt Norwegi -był to dla niego taki mały rewanż za niezdobyte Rysy ,które atakował w wieku 9 latek -chciał być najmłodszym zdobywcą w rodzince -jego starsi bracia wdarli się w prawie zimowych warunkach ( 1 września-świeży, mocno zmrożony śnieg powyżej Buli) w wieku 10 i 12 lat.
A w te wakacje już z siodełka roweru pokażę mu i małżonce znane mi z wcześniejszej wyrypy urocze , niesamowite wyspy archipelagu Alandów.
pozdrawiam górskich i rowerowych maniaków.