Picie wody ze strumieni

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

woda ze strumieni w dużych ilościach jest szkodliwa
w małych ilościach lub wzbogacona pluszem czy isostarem nie jest szkodliwa
lepiej nie pić wody bezpośrednio ze strumienia - jest za zimna a to nie jest wskazane dla rozgrzanego organizmu

i pic wodę tylko ze strumieni powyżej schronisk, nie pić ze stwaów i kałuż ;)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

A co powiedzie o wartościach odżywczych wody powstałej z topienia śniegu? :? Ostatnio na szczycie Lackowej robiłem sobie na takiej wodzie herbatkę. :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

MiG pisze:A co powiedzie o wartościach odżywczych wody powstałej z topienia śniegu?
W polskich warunkach nie za bardzo - na śniegu osadza się dużo pyłów i zanieczyszczeń. Woda z potoku jest przefiltrowana przez skały, rośliny etc.

Ale w Beskidzie Niskim z dala od cywilizacji chyba tych syfów nie ma zbyt wiele. Jest jednak jedno stare eskimoskie prawo. Nie je się żółtego śniegu ;)
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

tomek.l pisze:woda ze strumieni w dużych ilościach jest szkodliwa
podobno wszystko w dużych ilościach jest szkodliwe :D
a życie jest zbyt krótkie żeby stosować się do każdych zaleceń, czyż nie ;)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

to nie jest zalecenie tylko stwierdzenie ;)
woda jest wyjałowiona i picie tylko takiej niewzbogaconej czymś, choćby sokiem wody szkodzi organizmowi, to jest fakt i to potwierdzony naukowo i doświadczalnie :)

Jeśli chodzi o śnieg to tak jak mówi Mefistio. Ja jak patrzę na ten śnieg to jakoś nie mam ochoty tego pić. Zanieczyszczenia widać nawet gołym okiem.
Ale jakby trzeba to by się wypiło.
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

naprawde potwierdzone naukowo i doświadczalnie ? ;)
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

a ja sie upijałem tylko wodą przez pare dni i żyje, wiec szkodliwa raczej nie jest, no i nie trzeba bylo tachac butli ze sobą, co do śniegu to jedno słowo: fuuuj
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

:) że żyjesz to nie znaczy że nie jest szkodliwa
są tacy co biorą przez kilka dni narkotyki i też zyją, pija przez kilka dni wódę o też żyją, jak coś nie zabija od razu to nie znaczy, że nie szkodzi

chodzi o dostarczenie organizmowi wody i elektrolitów, woda ze strumieni to tylko woda brakuje jej elektrolotów czyli jonów sodu, potasu i chloru

uzupełnianie płynów po i w czasie wysiłku okazuje się skomplikowanym zagadnieniem którego specjalnie nie znam, ale ogólna wiedze mam
dlatego pisze jeszcze raz - uzupełnianie płynów często i w dużej ilości zwykłą wodą ze strumieni jest szkodliwe
wiadomo, że jak ktoś sie jej napije to nic mu się nie stanie co nie zmienia faktu, że należy jej unikać lub ją uzupełniać o potrzebne składniki
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ja zawsze mam wodę w plecaku, ale jeżeli jest ładny strumyczek, to po co ją wyciągać? ;) Z resztą taka lepiej mi smakuje.
MiG pisze:A co powiedzie o wartościach odżywczych wody powstałej z topienia śniegu?
Jakoś nigdy nie miałam okazji pić herbatki robionej na takiej wodzie, ale jak byłam mała, to lubiłam jeść śnieg... Mama kiedyś kazała mi go rozpuścić i od tego czasu już go nie tknęłam :D
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

E tam, przesadzacie :D Chyba jeszcze nie widzieliście bielutkiego beskidzkiego puchu :P
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

a co Ty tomek.l producentem wody mineralnej jesteś? :think: ;)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

tomek.l pisze:że żyjesz to nie znaczy że nie jest szkodliwa
są tacy co biorą przez kilka dni narkotyki i też zyją, pija przez kilka dni wódę o też żyją, jak coś nie zabija od razu to nie znaczy, że nie szkodzi
cóż za drastyczne porównanie....:P

ja wodę ze strumieniów nie piję zbyt często...głównie wtedy, jeżeli mi się moja mineralka skończy...czasami wolę jednak odczekać i napić się wody lub herbaty w schronisku...nigdy nie wiadomo, co za bakterie albo jakies inne paskudztwa są w strumyczkowej wodzie...:P
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

No a zwierzaki? Piją wyłącznie wodę z potoku i jakoś tam sobie żyją? :)

Niemniej warto wiedzieć, jakiego pluszsza najlepiej wrzucić do butelki wody zaczerpniętej z potoku, żeby ją jakoś ucywilizować. Wie ktoś?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Mariusz pisze:No a zwierzaki? Piją wyłącznie wodę z potoku i jakoś tam sobie żyją?
to co nie jest szkodliwe dla zwierzaków może jednak zaszkodzić ludziom...
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

kazdy robi jak chce, mi sie poprostu okropnie pic chcialo a kazdy kg w plecaku to duzo w gorach. za bajtla to sie gorsze ścieki gdzies po lasach, sadach, cmentarzach piło ;)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

marti pisze:a co Ty tomek.l producentem wody mineralnej jesteś? :think: ;)
owszem, jestem właścicielem Żywca :)
właśnie dlatego sikam do wszystkich strumieni w górach aby ludzie kupowali moją wodę ;)

co kto pije to mnie naprawdę mało obchodzi, ja tylko pisze jak jest z taką wodą, :)
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

tomek.l pisze:owszem, jestem właścicielem Żywca
to już wiemy kto stawia piwko ;) więc kiedy i gdzie ?
dareko

-#1
Posty: 9
Rejestracja: pt 17 lut, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dareko »

W czasach moich wypraw w Bieszczady wodę można było brać nawet z większych rzeczek i nic się nie działo. Potem w Wołosatym powstał Igloopol i trzeba było szukać źródełek. Kto zapomniał miał załatwione "słynne pranie" :D .Woda ze strumyków ugasi pragnienie, ale tylko na chwilę - jest po pierwsze za zimna a po drugie za mało zmineralizowana. A pocąc się tracimy wodę i bardzo dużo minerałów, które trzeba pilnie uzupełnić. Dlatego najlepiej jednak tachać więcej ze sobą. Ewentualnie nosić landrynki i rozpuszczać w wodzie ze źródełek - to zawsze zdaje egzamin.
A najlepsza źródełkowa jaką piłem to w zejściu z Dizumbira w Niżnych Tatrach.
Barty

-#1
Posty: 34
Rejestracja: czw 01 wrz, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barty »

Nie rozumiem was, jak można nie lubić wody ze strumieni? Ja zawsze przy pierwszym lepszym strumyku wylewam mineralną i uzupełniam czystą górską wodą, lepszej jeszcze nigdzie nie piłem. Jedynie raz mnie brzuch bolał, ale to po sniegu z okolic Grzesia (strasznie slony z metalicznym posmakiem, chyba chmury z nad Krakowa przywialo, ble).
Polecam zrobic kisielek z roztopionego sniegu (ostatnio jak pod Piecem kisiel robilismy to pływały w nim prawdziwe "owoce leśne": szyszki, igły :) )

Mam pytanie do was. Wszyscy polecają na zimę goraca herbatke. Ja jednak zauwazyłem, ze pijąc herbatę w górach, bardzo szybko zaczyna mnie bolec gardło, natomiast kiedy pije zimna wodę, to nie mam problemu. Czy wy tez tak macie?

P.S. Odradzam wszystkim podrózujących po Beskiadach, Pieninach picia wody ze strumieni ponizej studenckich baz namiotowych :) :) :)
Np w Pieninach na bazie w Jaworkach spuszczją kible do potoku. Ale ponoć dobra ta woda. Kolega widizał jak turyści poniżej bazy pili wodę z tego strumyka i sie zachwycali jej smakiem :D:D:D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Barty pisze:jednak zauwazyłem, ze pijąc herbatę w górach, bardzo szybko zaczyna mnie bolec gardło, natomiast kiedy pije zimna wodę, to nie mam problemu. Czy wy tez tak macie?

Kiedys przy -5 nie zabrałem na rowerek termosu. Piłem zimną wodę. Nawet fajnie wyglądał ten dymek z ust. Ale potem zapalenie gardła juz fajne nie było...
ODPOWIEDZ