kochani przyjmę karzdą cenną wsakzówkę dotyczącą przejścia mylnej. od wielu lat się zbieram ale po legendach jakie słyszałam bałam się. w tym roku już postaram się ją przejść. z góry dziękuje za rady
nie ma się czego bać, zabierz latarkę najlepiej czołówkę abyś miała wolne ręce, ubierz się tak by nie było Ci szkoda zabrudzić kolan, ale pamiętaj o niższej temperaturze w jaskini, więc nawet latem przyda się choćby koszula flanelowa, nie zabieraj wora, bo ciasnawo... i powodzenia, Mylna jest bardzo sympatyczna
Zimą jest najpiękniejsza. Nie dość ze sa piekne lodowe nacieki i formy to na dodatek mozna ja przejsc nie paprajac sie w blocie. Tylko pamietaj o rakach. raczej przydadza sie na podejsciu do niej
marti -> jeśli się boisz Mylnej, to najważniejsze żeby nie myśleć ilu nieszczęśników już tam umarło, albo o tym, że nagle może Ci zgasnąć latarka i możesz stamtąd już nie wyjść, albo możesz zaklinować się w wąskim przesmyku i utkwić tam na całego czy poślizgnąć się i wpaść w szczelinę skalną. Po prostu nie myśl o tych wszystkich strasznych rzeczach, które mogą Ci się przydarzyć...
Tak naprawdę to znamy jeden udokumentowany przypadek śmierci w mylnej i to wtedy, kiedy nie było przekopane obecne wyjście. Była to jednak osoba duchowna więc.........