Czy są w Tatrach miejsca, których nie lubicie ?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Magistrala.



Pozdrawiam
uszba
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

A dla nas do zeszłego lata całe Tatry były rajem. Niestety to co zrobił halny i dołożył ogień w rejonie Tatrzańskiej Łomnicy, Smokovca, czy choćby drogi vlakiem do Novej Lesnej spowodowało, że tamte miejsca straciły swój urok i chyba już nie doczekamy powrotu krajobrazu tych stron do minionych lat. Cena piwa w schronisku itp., to chyba taki wpis dla wpisu. A może brak wrażliwości, może...
Jak to dobrze że wszyscy tu piszący nie spotkają się nigdy wspólnie na drodze na Grzesia, czy w Chacie pod Rysami. Ale by wióry leciały.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Ja nie lubię Murowańca, nawet jak go mijam to wolę iść dalej niż wejść do niego.
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

luka pisze:...to wolę iść dalej niż wejść do niego.
mam dokładnie to samo, wiele razy mijałem go bez zatrzymania.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jest to nawet sensowne wyjście, gorzej jak trzeba tam spać (bo lokalizację ma niestety dośc dogodną)
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

no niestety... ja tam już od paru lat nie spalem, tzn. jeśli wypada, że muszę to rozkładam się przed schroniskiem :) nie mam zamiaru dawać im zarobić po tym jak kilka razy potraktowano mnie tam dosłownie po chamsku :x
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

nie udzielałem się w tym temacie bo wydawało mi się że w Tatrach lubie wszystko, ale teraz juz wiem. Tak, ja też nie lubie Murowańca...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

swoją droga zabawne, bo w temacie przeciwległym, czyli o ukochanych miejsca tez murowaniec był wymieniany
Gość

Post autor: Gość »

moim ulubionym miejscem jest szczyt Kościelca i szlak na przełęcz pod Chłopkiem. Na przełęczy tak cisza i mało ludzi nie trzeba patrzeć gdzie siąść. A Kościelec taki fajny szlak na który trzeba trochę pomyśleć bo nie ma żadnych ubezpiczeń.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Witaj Keram na forum :)
W tym temacie wymieniamy miejsca,których nie lubimy. ;)
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Nie specjalnie wspominam:
- przejście z Doliny Białego na Sarnią Skałę przy rzęsistym deszczu - brrr... :x droga bez końca,
- Chochołowsssssssską w całości na nogach ze zirytowaną jej długością osobą towarzyszącą ;) - to rozczarowanie jednak już się nie powtórzy :P .
Ostatnio zmieniony sob 11 lut, 2006 przez Mycha, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
meridius

-#3
Posty: 225
Rejestracja: śr 08 lut, 2006

Post autor: meridius »

Ja nie lubie asfaltowej drogi do Oka jest troszke nudnawa i wiąże się to też z ilością turystów którzy tam chodzą... i jeszcze te biedne koniki :( które sie tak męczą podchodząc i zjeżdżając też nie łatwo bo okropnie sie czasem ślizgają na tym asfalcie :(
Grzesiek

-#1
Posty: 6
Rejestracja: wt 03 sty, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Grzesiek »

A ja nie lubie "korków" na Giewont, można zwariować stojąc ponad 30 minut, aż jakaś Pani w klapkach poradzi sobie z łańcuchami. Droga w sezonie do MO też jest fatalna.
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

seth pisze: denerwujące jest też głupkowate kiwanie i machanie "turystów" mijających którzy drogę asfaltową pokonują traktorkiem
Machanie jest denerwujące, ale czemu turystów w cudzysłowiu?
Droga jest strasznie długa, traktorek jest tani (w przeciwieństwie do wozów do Morskiego), co złego w podjechaniu tego odcinka gdy chce się dalej iść wysoko? Stosując podobną logikę powstaje pytanie, czy aby na pewno skorzystanie z busa do Kuźnic nie powoduje że przestajemy być turystą, a stajemy się "turystą"? A skorzystanie z kolejki na KW gdy chcemy zrobić większą partię OP?
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Keczup pisze:może nie chodzi o konkretne miejsce ale nic mnie tak z równowagi nie wyprowadza jak cena browara w schroniskach :D,. Siedem zyli to porażka.
Może to trochę nie na temat, ale ile w odwiedzanych przez Ciebie pubach kosztuje piwo? Z moich obserwacji kosztuje koło 6 zł, pięć to już supertanio. No to 7 w górskim schronisku to chyba nie tak drogo, w końcu jest różnica.
Na Kasprowym zapłaciłem kiedyś chyba dychę (lipiec, pieszo od Kuźnic z nosidełkiem z córą na plecach, musiałem się napić) - no i za piwo na 2 tys metrów wydawało mi się to "realnie drogo". Ile to jest tanio za piwo w ???
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

komorfil pisze:Może to trochę nie na temat, ale ile w odwiedzanych przez Ciebie pubach kosztuje piwo? Z moich obserwacji kosztuje koło 6 zł, pięć to już supertanio. No to 7 w górskim schronisku to chyba nie tak drogo, w końcu jest różnica.
Komorfil, nie filozuj, przecież mordkę puściłem. A tak w ogóle to w Chacie pod Rysami browar piłem za 40 SK. To jest tanio
komorfil

-#5
Posty: 797
Rejestracja: sob 11 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: komorfil »

Keczup co to znaczy "filozuj"?
Domyślam się że "filozofuj", a jeśli tak, to już nic nie rozumiem, bo z filozofowaniem ma to tyle wspólnego, co dyskusja o piwie z miejscami w Tatrach ;-).

Mordka mordką, ale pisałeś konktretnie o cenach i to mnie zdziwiło. Co już się dziwić nie można?

Tak, 40 SK to tanio, ale tam piwo wszędzie jest tańsze. U nas wszędzie jest droższe i stąd moje zdziwienie.
Wiem także że są kraje gdzie za piwo (nie w górach) płaci się np. 25 złotych. Wszystko jest względne - o, dopiero to ostatnie zdanie to "filozofowanie", zresztą bardzo marne.
Pozdrawiam.
heniek

-#2
Posty: 56
Rejestracja: czw 29 gru, 2005

Post autor: heniek »

Generalnie to lubię wszystkie szlaki chociaż do niekturych zagląda się żadziej ;) .
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwona pisze:
cholus pisze:może ktoś nie lubi jakiegoś miejsca co wiąże z jakimś wydarzeniem
Psia trawka...zmokłam tam jak pies
Ja też nie znoszę ,posprzeczałem się tam z żoną po tym ,jak dostałem udaru cieplnego na Karczmisku ,a potam spacerowaliśmy z Cyrhli piechtą asfaltem do Z w 35 st. upale ,bo nic się nie udało złapać. Wspominam to miejsce z nienawiścią. Nie znoszę również odcinka Łysa - Pol. B.Woda ze względów oczywistych dla każdego .kto po 30 km trasie próbował przejść ten odcinek w parę minut w nadziei zdążenia na autobus ,a mnie taka sytuacja spotyka tam prawie zawsze. :)
Awatar użytkownika
jogibabu

-#1
Posty: 29
Rejestracja: pn 17 paź, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: jogibabu »

Komorfil co ty seriali nie oglądasz?? mówi się nie nie filozuj, keczup ma rację ale chyba wymiękł..

Co do asfaltówki do Morskiego Oka, chyba najbardziej nielubianego miejsca w Tatrach to potwierdzam że np we wrześniu o 7 rano to i to miejsce jest boskie...

Tatry rulez..
ODPOWIEDZ