Karrimory za ok 160 zeta (moje kosztowały podobnie). Podobno można dostac taniej (za około 100, mi się nie udało). Ważne jest, żeby paski były przciągnięte wewnątrz buta pod stopą, bo inaczej momentalnie się zerwą. No i ważne, żeby nie miały wykończeń ze skóry (ewentualnie zdejmowalne) , bo wtedy nie będzie mozna zamoczyć i trzebaby pod prysznic osobne klapki targać.
Problemem jest tylko fakt, że te paski troche nasiąkają wodą, więc muszą trochę podeschnąć po zamoczeniu, co może być problemem na polu namiotowym jeśli jest zimno. Patentem na takie sytacje był woreczek foliowy
PS Moje tez takie lansersie nie są - paski są całe czarne, bez wzorka
PPS Zlazłem w nich z pół tysiąca kilometrów, w tym całą trasę Inowrocław - Częstochowa w ekstremalnych warunkach - pierwszego dnia zrobiłem ogromne pęcherze (bo nie założyłem skarpet) i przez 8 następnych musiałem jakoś krzywo stawiać stopę, zeby nie bolało - a buty przeżyły.