Sandały wodoodporne

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Sandały wodoodporne

Post autor: mefistofeles »

Czyli takie, którym woda niestraszna, bez skóry. Fajna sprawa, można nosić w plecaku zamiast klapek schroniskowych, a i od razu ma się awaryjne buty. Niezastąpione jak trzeba przechodzić w bród przez potok.

Inne zastosowanie to wszelakie sporty wodne, typu kajaczki, żaglóweczka.

No i oczywiście na rowerek. Sam mam ylko dwie pary butów - trekkingowe i takie właśnie sandałki. Coniektórzy pomykają w nich z powodzeniem po Orlej Perci. Moje do tego tak średnio się nadają, bo to model do sportów wodnych, bez ostrego protektora (teraz se trochę w brodę pluję, ale kupowałem 'w ciemno'), o taki, tylko z czarnymi paskami:
Obrazek

A wy - używacie?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

mefistofeles pisze:A wy - używacie?
owszem ja mam sandalki z Reeboka...ale moje sandałki nadają sie tylko do spacerowania, bo protektor mają marny...ja narazie mysle powaznie o kupnie porzadncyh butow do chodzenia po górach, poźniej może kupie sobie porządne sandałki...
ale ogólnie to całkiem dobrze się sprawdzają po zejściu ze szlaku bo stopa może odpocząc i się wywietrzyć...:D
ammo

-#3
Posty: 204
Rejestracja: śr 01 lut, 2006

Post autor: ammo »

Osobiście nie zabieram ze sobą sandałów jeżeli wybieram się do lasu, tylko na 2 lub więcej dni z namiotem to wtedy zabieram jakieś superlekkie, steropianowe klapki żeby podczas wieczornego postoju nie chodzić w przpoconych butach :cwaniak: . Choć mimo wszystko pomysł z sandałami jest bardzo ciekawy i praktyczny :think:
pzdr
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Fajna sprawa. Używałem podobnych ale nie aż tak lanserskich (tzn. moje były brązowe z jakiejś pseudo-skóry, bez kolorków-bajerków, produkcji polskiej firmy ze Słupska). Świetne do powrotów ze szlaku dnem doliny, albo na asfalcie do moka, albo w kolejce do prysznica w Roztoce. :)

Ile takie cacka i gdzie kupić? (w horyzoncie, alpinusie jakieś drogie to to.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

fajne, chociaż raków półautomatów nie założysz... :think:
_____________________________
a tak na poważnie, takie sandałki to naprawdę świetna sprawa – lekkie, zajmujące mało miejsca w plecaku, wodoodporne (nie mylić z nieprzemakalne :P ) no i nogi na drodze do M.Oka mogą odpocząć - tylko gdzie wtedy wrzucić normalne buty górskie (przytroczyć?)... :think:
Ostatnio zmieniony pt 10 lut, 2006 przez AdiK, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Karrimory za ok 160 zeta (moje kosztowały podobnie). Podobno można dostac taniej (za około 100, mi się nie udało). Ważne jest, żeby paski były przciągnięte wewnątrz buta pod stopą, bo inaczej momentalnie się zerwą. No i ważne, żeby nie miały wykończeń ze skóry (ewentualnie zdejmowalne) , bo wtedy nie będzie mozna zamoczyć i trzebaby pod prysznic osobne klapki targać.
Problemem jest tylko fakt, że te paski troche nasiąkają wodą, więc muszą trochę podeschnąć po zamoczeniu, co może być problemem na polu namiotowym jeśli jest zimno. Patentem na takie sytacje był woreczek foliowy ;)

PS Moje tez takie lansersie nie są - paski są całe czarne, bez wzorka
PPS Zlazłem w nich z pół tysiąca kilometrów, w tym całą trasę Inowrocław - Częstochowa w ekstremalnych warunkach - pierwszego dnia zrobiłem ogromne pęcherze (bo nie założyłem skarpet) i przez 8 następnych musiałem jakoś krzywo stawiać stopę, zeby nie bolało - a buty przeżyły.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze:tylko gdzie wtedy wrzucić normalne buty górskie (przytroczyć?)...
Ja je zawieszam na dyndowniku. :)
mefistofeles pisze:eby nie miały wykończeń ze skóry (ewentualnie zdejmowalne) , bo wtedy nie będzie mozna zamoczyć
Moje były/są ze skóry i jest git pod prysznicem. Znaczy nie są nieprzemakalne ani wodoodporne.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

AdiK pisze:tylko gdzie wtedy wrzucić normalne buty górskie (przytroczyć?)...

Patenty są dwa - albo powiesić za sznurowadła, albo zaczepić do troków przy dolnej komorze - każdy but do jednego - wtedy nie będą się majtać
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

mefistofeles pisze:No i oczywiście na rowerek.
Mariusz pisze:... moje były brązowe z jakiejś pseudo-skóry...
Raz założyłem i... nigdy więcej. :(
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Czesiek pisze:nigdy więcej.
czemu :? JA osobiście jak na rower to tylko w sandałkach (no chyba, ze jest zimno)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

mefistofeles pisze:... jak na rower to tylko w sandałkach...
Chyba, że na spacerek rowerowy.
W dłuższą trasę - jakoś sobie tego nie wyobrażam, ale każdy jeździ w czym chce. :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Ja bym też sandałów na 100 km nie założył. Lepsze są specjalne rowerowe buty, takie skrzyżowanie adidasów z baletkami. :]
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja przejechałem w tych sandałkach 600 - jest spoko - stopa oddycha :)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

mefistofeles pisze:przejechałem w tych sandałkach 600
Jednorazowo? ;)
Ja takich nie mam, więc trudno mi się wypowiadać. Wyglądają przyzwoicie.
Napisałem, że spróbowałem w takich (?) jak ma Mariusz i...? ... i już. ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

w 7 dni, ale nawet nie miałem zapasowych butów. A po drodze zaliczyły i piach i błoto i nieplanowaną kąpiel w młynówce ;)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Jeśli chodzi o sandały, to zaufałem firmie Ecco, no i jak dotąd się na nich nie zawiodłem. Już 4 lata mam takie tradycyjne, skórzane. Robiłem w nich praktycznie wszystko, i nadal funkcjonują. Moje nowe, roczne, są niesamowicie wygodne - można w nich biegać, jeździć na rowerze, etc.
Niesamowita wygoda, oraz niesamowita trwałość - to jest to, co charakteryzuje owe sandały.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hannibal pisze:Niesamowita wygoda, oraz niesamowita trwałość - to jest to, co charakteryzuje owe sandały.
Hannibal - nie pracujesz Ty aby w reklamie :? Skórzane kiedyś miałem, Wojasa, ale się rozpadły po kontakcie z jeziorem, a od rowerka pękła podeszwa.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

mefistofeles pisze:
Hannibal pisze:Niesamowita wygoda, oraz niesamowita trwałość - to jest to, co charakteryzuje owe sandały.
Hannibal - nie pracujesz Ty aby w reklamie :? Skórzane kiedyś miałem, Wojasa, ale się rozpadły po kontakcie z jeziorem, a od rowerka pękła podeszwa.
Nie, nie pracuje. Ile razy mam to powtarzać? Po prostu chwalę te produkty, które u mnie się sprawdziły. That's it.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

po prostu formułujesz zdania w slogany reklamowe - może minąłęś się z powołaniem. Jak już założę moją wymarzoną agencję masz angaż na copywritera ;P

PS Co by offtopu nie było. Dzisiaj też w moich sandałkach chodziłem po dworzu :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:Dzisiaj też w moich sandałkach chodziłem po dworzu
:O Dziś? :O
ODPOWIEDZ