Wyjście zimą na Zawrat i Kościelec

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
dyla

-#1
Posty: 37
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Bochnia

Wyjście zimą na Zawrat i Kościelec

Post autor: dyla »

Witam.
Mam pytanie do osób które były w zimie na zawracie lub kościelcu. Chodzi mi o trudność wspinaczki w tych miejscach. Dodam że jestem początkujący (3xKasprowy w zimie). Zakupiem raki i kijki i chciabym sprobowac cos wiekszego. Z gory dziekuje za informacje i rady.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ale tam jest napisane:
Jeśli:
- brak Ci zdrowego rozsądku
- wchodzisz zimą w tereny wysokogórskie bez raków i czekana
- nie próbowałeś przećwiczyć kontrolowanego hamowania czekanem
- nie zabierasz ze sobą latarki, ciepłego płynu, kompasu, mapy, czy 2 par rękawiczek
- chcesz się poruszać w III-IV-V stopniu lawinowym powyżej regli
- nie posiadasz bardzo ważnej umiejętności, decyzji o podjęciu wycofu
- czujesz się nieśmiertelnym i że Tobie nic się nie może przydarzyć
sorki, ale to co poniżej piszę, nie jest przeznaczone dla Ciebie
wiec to chyba nie dla kolegi.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

jakby nie bylo napisane to bym nie linkowal
dyla

-#1
Posty: 37
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Bochnia

Post autor: dyla »

No tak, rzeczywiście temat z Kościelcem narazie nie dla mnie. A jak wygląda sprawa z Zawratem?? Ze różnych zdjęc wygląda całkiem łagodnie.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt tutaj: http://tatry.bozym.com/viewtopic.php?t=2000&start=0 opisuje. Ale pamiętaj, że on ma a) doświadczenie b) dziabę, której umie użyć
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Dylu Dylu na badylu

jeśli tylko jesteś silny
i uparcie będziesz torowal

to Zawrat nie jest taki trudny

zimą dużo bezpieczniejszy niż latem

jak spadniesz, to tylko w śnieg, najwyżej sie stoczysz, ale przynajmniej po miękim, to mniej mniej niebezpieczne niż latem

ważne

żebyś nie zgubil drogi
i nie zalazl przypadkiem w skaly, bo wtedy nei dojdziesz, to po pierwsze, a po drugie jak się spierniczysz z tych skal, to sie zabijesz

ja tam zimą wchodzę bez czekana, na samych kijkach
i bez raków (ale mam skorupy, którymi ryję sobie stopnie)

zakladając ślad, musisz pamiętać, żeby nie wpierdalać się w żadne skaly

zimowy szlak przebiega bbaaardrddzzoo inaczej niż letni. Letniego nie zrobisz, więc nawet nie patrz na te niebieskie znaczki na kamieniach.

najpierw
1.od czarnego stawu do zmarzlego stawu
przejdź po poprzecznej po czarnym stawie, tak jak zaczyna się niebieski szlak. Następnie - nie idź niebieskim szlakiem po skalach, czyli na prawo, ale bardziej w lewo - żlebem.
Zimą nad zmarzly staw bezpieczniej chodzić żlebem. Żleb pod zmarzlym stawem to jest drugi od lewej, jeśli patrzec od strony czarnego stawu.
trochę trzeb aodbić w lewo od letniego szlaku. Jest to ewidentny żleb, max 45% nachylenia, jak masz miękkie buty to nalóz sobie raczki.
Tylko w polączeniu z raczkami, to albo wyjmij czekan, albo staraj się nie spaść, bo sobie niechybnie raka wbijesz w dupę.

2. jak dotrzesz nad zmarzly staw, to po drugiej jego stronie widzisz spory lodospad. podejdź do niego po tafli stawui następnie wymiń lodospad po prawej stonie (uwaga na jamy między kamieniami, te pod śniegiem)i kieruj się moocno w prawo.
teraz ważne, żebyś na zawrat wchodzil nie skalami, a tylko żlebem. Zleb jest wielki, wyraźny, ewidentny, co jest żleb, każdy widzi, sam śnieg. Kieruj się mocno na prawo od lodospadu. Im bardziej po prawej stronie bedziesz szedl, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że jednak cos cię skusi (np niebieski znaczek) i pojdzesz letnim szlakiem w skaly..

żleb po prawej stronie, na wysokości mniej więcej koziej dolinki na taką nieckę. z tamtego miejsca zacznij iść prosto do góry. Z poczatku śnieg bedzie glęboki, ale im wyżej tm będzie ardziej zbity i zlodowacialy. Nałóż w pore raczki, żeby potem się nie okazalo, że nie masz wygodnego miejsca, żeby to zrobić.
czekana używaj tak, żeby ostrze nie bylo skierowane na twarz w razie upadku, bo sobie je jeszcze gdzieś wbijesz. pamiętaj, żeby smyczka byla ystarczająco dluga, żeby twoja dloń (kiedy spadasz) byla na samym dole uchwytu czekana, bo inaczej zrobi się dźwignia i czekan się nie wbije. W razie lotu bij czekanem w śnieg jak w skurwysyna, a nie tak, jakys klepał babę po dupie. trzeba użyć przemocy;)
no i tak juz wbijesz, to niech ten czekan siedzi w tym śniegu, i niech nie lata jak majtki na starej kurwie
(ja tylko cytuję slowa waldka niemca z kursu zimowego taternickiego. Trochę mi cięzko bylo sobie wyobrazić jak się klepie babę po dupie, ale z majtkami kurwy, to juz bardziej do mnie trafilo)

no i jsli zamierzasz przy zejściu zjeżdzac na dupie, to zdejmij koniecznie raki i hamuj czekanem. Upadki w rakach sa szczególnie niezezpiecznie.
Koleżanka sadla w rakach z Gutiera i jej urwalo noge, bo się rak zaczepil. Chyba nie muszę pisac, że nie przezyla..
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

jeśli idzie o lawiny

to oczywiście nigdy nie ma gwarancji

ale statystyki są takie

w IV i V mogą zejść lawiny

poniżej raczej nie

w ogóle zawrat w stronę hali jest malo lawiniasty
wyjątkowo bezpieczny żleb
już bardziej w stonę 5ki możliwe sa lawiny, bo tam żleb ma ksztalt lejka, duza powierzchnia na górze, duży nacisk na mniejsza powierzchnię na dole.
trójkąt stojące na czubku

w stronę hali trójkąt stoi czubkiem do góry, wąsko jest na górze, a szeroko na dole, jest więc maly nacisk śniegu, dobrze rozlozone sily

myślę, że jak dotorujesz do żlebu, to znaczy, że śnieg nie jest zbyt glęboki i lawiniasty

wtedy i lawina nie zejdzie z zawratu
i oczywiście, jak nie będzie was na przyklad 10ciu tylko dwóch, jak ostrożnie zalożycie ślad itd.
poczytajcie sobie na jakiejs stronce o lawinach, co ja tu będe się wyzwierzać...\

idę do domu kuić bo mam egzamin
pzdr.
aga
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

:O kurcze,w żadnej książce i czasopiśmie mądrzy tego świata nie napisali tego bardziej przejrzyście :D Dzięki Aga.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Czyta się rewelacynie!!!! No miałam rację "cudowne dziecko" :D
"
idę do domu kuić bo mam egzamin
- z czego?
Pozdrawiam, Iza
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Muszę przyznać, że ładnie to opisałaś Syrenko
Prosto, zwięźle i na temat :)
dyla

-#1
Posty: 37
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Bochnia

Post autor: dyla »

Wielkie dzięki MAŁA SYRENKO ;)).
Z takim opisem to po ciemku nawet bym trafił. hehe
Widok jak naparzasz stok czekanem podczas zjadzdu musi być rewelacyjny heheh.
Czekan też musze sobie sprawic tylko jeszcze nie wiem jaki powinien być długi. Powiedz które trasy jeszcze polecasz (w miare bezpieczne).
Pozdrawiam
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Czyta się rewelacynie!!!! No miałam rację "cudowne dziecko"
"Cytat:
idę do domu kuić bo mam egzamin

- z czego?
Pozdrawiam, Iza
na początku mojego listu ponownie dziękuję za pozytywna motywację :)

-----------------------------------
egzamin jest z metodyki nauczania języka polskiego, czyli jak manipulowac boguducha winnymi maturzystami. ;)
--------------------------------

też pozdrwaiam, tylko że jak energia wraca do Ciebie , a od Ciebie wyszla, to teraz jest jej więcej:)
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Widok jak naparzasz stok czekanem podczas zjadzdu musi być rewelacyjny heheh.
Czekan też musze sobie sprawic tylko jeszcze nie wiem jaki powinien być długi. Powiedz które trasy jeszcze polecasz (w miare bezpieczne).
Dylu, jakbys to Ty tam stal i patrzyl, jak walę czekanem , to byl zrobila nawet przy tym striptiz.
Tylko że
jak syrenki nie mają nóg, tylko płetwę,
to i nie mają tego , co między nogami :(

te bezpieczne zimowe trasy, to moim zdaniem
na hali
jeszcze świnica z kasprowego, zadni kościelec, kozia przełęcz (latwiej wejść z hali niż z5ki), granat od strony koziej dolinki, hm,
w zachodnich
z chocholowskiej trzydniowiański - starorobociański - ornak - kościeliska
z kościeliskiej przez małą łąkę i przez przelęcz pod kopą kondracką na halę kondratową
w moku
marchwiczna przelęcz i opalony wierch
rysy, jak jest I albo II
wrota
szpiglasowa
chyba staly repertuar

wszędzie torowanie
cholera

pozdrawiam.
aga

aha, czekan, nie znam się na turystycznych czekanach. ja chodze z takimi cięzkimi dziabami.
ale myślę, że ważne, żeby nie byl za dlugi chociaz ciężko się na krótkim podpierać
to
dlugie maja tendencję do wbijania się brzuch jak się z nimi spada :(
no i sa mniej poręczne przy dupozjazdach
ważne, żeby czekan byl cięzki, bo wtedy latwiej go skutecznie wbić.
i żeby mial ostre ostrze, z takiego materialu, który trudno zlamać.
dobrze, jeśli ostrze jest odkręcane, wtedy można je zmienić jak się stępi

pozdrawiam
aga
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

zajebisty opis syrenki hehe, dawno tak soczystego tekstu nie czytalem

zazdroszcze chlopakom ktorzy wchodza z Toba w gory, niedosc ze jestes profesjonalna to tez umiesz napewno wprowadzic mila atmosfere na wyprawie ,,tak mi sie przynajmniej wydaje ;) klepanie babe po dupie mnie rozwalilo hehe

pozdrawiam
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

taaak, "chłopaki" som twarde ;) ale być muszom, bo nie ma czego zazdrościć. chcesz sprawdzić?
Obrazek
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Lubie takie krwiste dziewczynki ;) :D
dyla

-#1
Posty: 37
Rejestracja: czw 09 lut, 2006
Lokalizacja: Bochnia

Post autor: dyla »

"Dylu, jakbys to Ty tam stal i patrzyl, jak walę czekanem , to byl zrobila nawet przy tym striptiz.
Tylko że
jak syrenki nie mają nóg, tylko płetwę,
to i nie mają tego , co między nogami :( "


Myśle MAŁA SYRENKO że jakoś byśmy sobie poradzili z tą płetwą hehhe
ODPOWIEDZ