Płachta biwakowa

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
bsuder

-#1
Posty: 13
Rejestracja: pn 02 sty, 2006
Lokalizacja: CiemnoGród
Kontakt:

Post autor: bsuder »

Iwona pisze:
bsuder pisze:Patrz mój wcześniejszy post w tym samym wątku z 02 Sty 2006.
Czytałam,oglądałam ale myślałam,ze może ma ktoś inną fotę,gdzie wyraźnie widać owo przykrycie głowy....tak ze zwykłej ciekawości ;)
Zdjęć niestety nie mam. Konstrukcja jest porosta do bólu. Taki worek jak inne płachty (tylko kształt mniej prostokątny a bardziej jajowaty). Rozcięcie zamiast na twarzy to na krawędzi między "podłogą" a "dachem". "Dach" umożliwia przykrycie twarzy, zachodzi on na podłogę dodatkowym, kilkucentymetrowym pasem (tak jak w zamku frontowym kurtek).

W czasie deszczu woda spływa po "dachu" na ziemię, tak jak spływa po tropiku namiotu. Powietrze do oddychania dostaje się przez szpary między "dachem a "podłogą", tak jak w namiocie (poza wywietrznikami) dostaje się ono przez szparę pomiędzy tropikiem a podłożem i podłogą namiotu. Po jednej stronie jest zamek siegający mniej więcej do pasa aby mozna było wchodzić do płachty jak do śpiwora. W okolicach głowy nie ma zamka aby była szpara między między "dachem" a "podłogą". Tylko w jednym miejscu jest mocny rzep aby w czasie wiatru "dach" nie fruwał.

Nie jestem w stanie wyobrazić sobie prostszego rozwiązania. Szkoda tylko że amerykańscy wojskowi zamiast na lekkość płachty postawili na jej wytrzymałość:
* duży, ciężki zamek
* bardzo ciężki (i solidny) materiał zewnętrzny
* "podłoga" z gore-tex'u zamiast z lekkiej, nieprzemakalnej i nieoddychającej tkaniny
* napy do mocowania wewnątrz wojskowego śpiwora
* rozmiar dla koszykarza
ODPOWIEDZ