Na to nazwisko natrafiłem po raz pierwszy czytając "Wołanie w górach" M.Jagiełły. Potem czytałem jego przewodniki, aż w końcu wydał swoją książkę "Tatry, seks i polityka". Napisał ją właściwie o sobie.
Teraz moja opinia, którą poddaję pod dyskusję:
"Bezwględny topograficzny autorytet, trochę erotoman, zagubiony politycznie, wspaniały ratownik, kpiarz, obrońca tatrzańskiej przyrody"
Jeżeli ktoś na forum posiada o nim jakieś informacje to niech się z nami podzieli. A może ktoś z nim chodził ?
W. Cywiński-życie i twórczość
Mysle ze dobrze w temacie W.Cywińskiego - jego pogladach na rozne sprawy - pozwala zorientowac sie strona, na ktorej odpowiada na listy internautow. oto link:
http://www.topr.com.pl/topr_cywinski.asp
a teraz glos do dyskusji:
nie mialem okazji czytac ksiazek p.Cywinskiego, ale dokladnie czytajac jego odpowiedzi na maile, zgadzam sie z tym ze jako topograf jest autorytetem i na pewno dlugo niedoscignionym. Politycznie - mysle ze az nadto 'obnosi sie' ze swoimi preferencjami politycznymi, co nie pasuje mi do wizerunku czlowieka Tatr. Jego poglady na temat ekologii sa czasami bardzo radykalne, jak chociazby postulat wyburzenia czesci schronisk, wysadzenie w powietrze mostu nad Wodogrzmotami ... i masa innych. Jednak rownoczesnie na pierwszym miejscu stawia informacje i nie zamyka gor przed nikim, kto naprawde chce poznac Tatry i cieszyc sie ich pieknem.
Podobno zawsze kiedy ma dyzur w Moku (jeden tydzien w kazdym miesiacu) mozna smialo isc do niego i pytac o wszystko, czas znajdzie zawsze i odpowie na kazde pytania.
http://www.topr.com.pl/topr_cywinski.asp
a teraz glos do dyskusji:
nie mialem okazji czytac ksiazek p.Cywinskiego, ale dokladnie czytajac jego odpowiedzi na maile, zgadzam sie z tym ze jako topograf jest autorytetem i na pewno dlugo niedoscignionym. Politycznie - mysle ze az nadto 'obnosi sie' ze swoimi preferencjami politycznymi, co nie pasuje mi do wizerunku czlowieka Tatr. Jego poglady na temat ekologii sa czasami bardzo radykalne, jak chociazby postulat wyburzenia czesci schronisk, wysadzenie w powietrze mostu nad Wodogrzmotami ... i masa innych. Jednak rownoczesnie na pierwszym miejscu stawia informacje i nie zamyka gor przed nikim, kto naprawde chce poznac Tatry i cieszyc sie ich pieknem.
Podobno zawsze kiedy ma dyzur w Moku (jeden tydzien w kazdym miesiacu) mozna smialo isc do niego i pytac o wszystko, czas znajdzie zawsze i odpowie na kazde pytania.


