Ale zdecydowanie najlepiej jest jak piękne wnętrzę jest atrakcyjnie opakowane. Ale nad tym opakowaniem trzeba ciężko pracować. Żyję z tego zresztą, całkiem nienajgorzej a w każdym razie stać mnie na moje fanaberie. Tylko, niestety, bardzo często nie mam na nie czasu. Ale jestem na rozruchu, czwarty już rok ale wciąż rozruch... Dziś mam właśnie taki luz, partner (oczywiście nie życiowy) musiał przełożyć wyjazd i mam luz a za oknem wstrętna pogoda, no to klepię w laptopik.Iwona pisze:piękno wnętrza człowieka jest dla mnie bardziej wartościowe niż zewnętrzna powłoka
chcę być piękna
-
Gość
oczywiście...ale jezeli nie wygladasz to nie masz sznas na zrobiene kariery..itp. Psychologowie badali grupe mlodych kobiet bylo tyle samo kobiet uwazanych przez społeczeństwo za atrakcyjne oraz grupa kobiet uwazanych za brzydkie...kobiety te staraly sie o ta sama posade...mialy zaprezentowac siebie, powiedziec o zdobytym doswiadczeniu itp. I choc czesto kobiet mniej atrakcyjne mialy lepsze kwalifikacje to i tak prace otrzymywaly kobiety atrakcyjne...wiec mozna pisac o pieknym wnetrzu...ale nikt na nie nie patrzy kiedy mowimy o czasach w ktorych zyjemy...klarissa pisze:Ale zdecydowanie najlepiej jest jak piękne wnętrzę jest atrakcyjnie opakowane.
Kariera to nie wszystko! Jest jeszcze "itp".ruda pisze:oczywiście...ale jezeli nie wygladasz to nie masz sznas na zrobiene kariery..itp.
...wiec mozna pisac o pieknym wnetrzu...ale nikt na nie nie patrzy kiedy mowimy o czasach w ktorych zyjemy...
To smutne co piszesz ale na szczęście jest to Twoje zdanie
wiem, że to jest smutne ale co ja na to poradze, że tak jest i tak się dzieje w moim otoczeniu....Tomek K pisze:To smutne co piszesz ale na szczęście jest to Twoje zdanie
wiem ze kariera to nie wszytko i dla mnie jest to najwyższy priorytet...ale zeby mozna było zrealizować to "itp." trzeba miec i kariere i kase...niestety...brutlana prawda....Tomek K pisze:Kariera to nie wszystko! Jest jeszcze "itp".
szczerze mówiąc to tam miało być napisane, że kariera nie jest dla mnie najwyższym priorytetem...ale coś zjadłam..no nie ważne...najwyraźniej jestem tym pokoleniem od wyścigu szczurów któremu ciągle wszyscy wpajają, że człowieka ocenia sie po tym co osiągnął a nie po tym co ma w sobie...Tomek K pisze: ale jak sama zauważyłaś wszystko zależy od tego kto ma jakie priorytety
-
Gość
Jak ktoś nic w sobie nie ma, to nic nie osiągnie bo niby skąd. Skoro już wiesz, że ocenianie wg. tylko pozornych sukcesów jest diabła warta, to znaczy, że masz coś w głowie i to sporo. A skoro tak to sukces sam przyjdzie bo przyjść musi. Fortuna lubi mądrych, pracowitych i zuchwałych. Jesteś mądra, pracowita i zuchwała? Chyba tak! Dokładnie tak samo jest w alpiniźmie.ruda pisze:któremu ciągle wszyscy wpajają, że człowieka ocenia sie po tym co osiągnął a nie po tym co ma w sobie...
Chcesz być piękna? To napewno będziesz!
Na jakie studia się wybierasz?
ruda masz dość konserwatywny pogląd na to co się dzieje wokuł nas. oczywiście masz sporo racji w tym co piszesz ale jak zapewne wiesz od każdej rególy są wyjątki. Ja jestem z pokolenia zwanego "wyścigiem szczurów" i to jest widoczne już na studiach. przygotowują nas do tego. ale nie zgodze się że nie jest istotne to co mam w środku czy to co umiem od tego jak wyglądam. Ja dostałam prace jak miałam najgorszy okres w moim życiu i wyglądałam raczej jak śmierć niż jak kobitka, a w moim zespole nie pracują same Pamele bo liczy się precyzja i dokładność, siła przebicia. masz pomysły i potrafisz je bronić-przechodzisz selekcję i wchodzisz do pracy/zespołu. nie potrafisz sie sprzeciwic czy bronic swego- see you. czasami bywa tak że klienta trzeba przekonac ze nie ma racji, a to jest najtrudniejsze 
pierwszy raz czytam o sobie, że jestem konserwatywnamarti pisze:masz dość konserwatywny pogląd na to co się dzieje wokuł nas
nio z tym się akurat mogę zgodzić..że jeżeli dziewczyna czuje się pięknie w znaczeniu akceptuje swój wygląd nio to ludzie wokół też ja tak postrzegają...marti pisze: to piękna będziesz tylko wtedy jak uwierzysz w siebie.
nie w doslownym tego slowa znaczeniu. zle sie chyba wyrazilam. wydaje mi sie ze patrzysz na to sie dzieje wokol ciebie przez ramke. sztywne granice. ja jestem w srodku tego szalenstwa wiec inaczej troche to postrzegam. nie wiem czym sie zajmujesz ale wnioskuje ze jestes humanistka. ja jestem umyslem scislym wiec pewnie z tad te roznice swiatopogladoweruda pisze:pierwszy raz czytam o sobie, że jestem konserwatywna
oczywiście...słoneczko świeci piegi wyskakują a włoski jasnieją...marti pisze:malymy kroczkami idzie do nas wiosna a kobiety na wiosne zawsze pieknieja
nio raczej jestem humanistką w końcu chce iśc na dosyć humanistyczne studia czyli psychologię...marti pisze:nie wiem czym sie zajmujesz ale wnioskuje ze jestes humanistka.
co masz na myśli...??????????tomtom pisze:są granice uprzejmości w postrzeganiu
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
( to jest cytat Rudej a nie jej słowa )ruda pisze:Wygląd to dla kobiety kwestia najważniejsza.
myli sie ktoś generalizując. dla mnie nie wyglad ważny ale to jak sie czuje i jak siebie sama oceniam. musze być w zgodzie ze samą sobą.wyglad to co innego.owszem dba sie o niego ale nie jest dla mnie najwazniejszą sprawą.nie przysłania mi wielu innych ważnych spraw i kwestii związanych z samym życiem i fukncjonowaniem na tym zakreconym świecie.wygląd to dodatek. Media i czasopisma lansuja pewien wyglad chocby samej twarzy który jest powszechnie akceptowany i uznawany za PIEKNE i WYMAGANE. CHORE! i szkoda tylko, że wiele fajnych kobiałek sugeruje się tym wpadając w coraz to większe kompleksy.nie wygladasz tak jak MY z okladek? jestes BE i niemodna! BEZ SENSU. ja wiec pozwólcie napije sie za WOLNOŚĆ I SWOBODE w dziedzinie wygladu!!!!!!!!! JESTEM JAkA JESTEM! ale jestem! o! <piwo>!!!!!!
oj coś nie mamy nastroju
Rarutka a dla mnie wygląd jest bardzo ważny, nie wyjde z domu jak to co widze w lustrze mi sie nie spodoba. Na czelnie czy do pracy- zawsze musi być ok.
A aby wyglądać super nie trzeba wstawać o 6 rano. Ja wstaje o 7 potem pyszna pachnąca kawusia i wyszykowanie sie do wyjscie z domu zajmuje mi ok 30 minut, a usta maluje stojąc na światłach
Jak miło jest później spojrzeć na zazdrość w oczach koleżanek i podziw kolegów
czyż nie mam racji piękne forumowiczki

Rarutka a dla mnie wygląd jest bardzo ważny, nie wyjde z domu jak to co widze w lustrze mi sie nie spodoba. Na czelnie czy do pracy- zawsze musi być ok.
A aby wyglądać super nie trzeba wstawać o 6 rano. Ja wstaje o 7 potem pyszna pachnąca kawusia i wyszykowanie sie do wyjscie z domu zajmuje mi ok 30 minut, a usta maluje stojąc na światłach
Jak miło jest później spojrzeć na zazdrość w oczach koleżanek i podziw kolegów
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
nie wiem czy masz racje! ja nie patrze na innych czy patrza na mnie! hahahaha
)))
raz mam makijaż a raz nie. ale czysta jestem. to wazniejsze
a NASTROJ mam jak najbardziej!
po prostu - WYGLAD nie jest dla mnie sprawą priorytetowa w zyciu. bo albo mnie kolezanki akceptują taka jaką jestem czy to z makijażem czy bez. Albo nie. a to znaczy ze to nie sa kolezanki. czy koledzy hehehe!!!!! JESZCZE RAZ PIWSKO!
))))
ale nie mówimy tu o akceptaji - to jest odzielny temat. nie powiesz mi że kobieta widząc zazdrość w oczach innych kobiet nie ma z tego ogromnej satysfakcji. od razu poprawia sie jej nastruój. bynajmniej mi
a co jak być kobietą to być kobieta
może mi z czasem przejdzie
Ty piwko a ja winko - zdrowie pięknych dam - w końcu wczoraj był nasz dzień
a co jak być kobietą to być kobieta
może mi z czasem przejdzie
Ty piwko a ja winko - zdrowie pięknych dam - w końcu wczoraj był nasz dzień


