oj zgadzam sie nio i pies jest wierny...klarissa pisze:stanowczo lepszy pies niż piwosz
chcę być piękna
-
Gość
Tak jest! No i nie obgaduje jak panowie stworzenia.ruda pisze:oj zgadzam sie nio i pies jest wierny...
Nie wiem czy się wspinasz, ale gdybyś się chciała tym pobawić to nigdy razem z chłopakiem. Ten "własny" będzie się trząsł ze strachu o Ciebie i gotów z tego powodu jakieś głupstwo zrobić. A jeśli taki "z boku" to jeszcze gorzej. Jak będziesz lepsza od niego to masz wroga śmiertelnego, a jak słabsza to będzie po schronie pyskował jak to on z Tobą się musi męczyć i w ogóle, że tylko z litości i co tam jeszcze. A z drugą dziewczyną będzie ok.
-
Gość
Oby, Czerwonowłosa. Mówiłam jednak o tych "ciężko" zakochanych, z reguły wtedy głupieją. To miłe nawet, ale np. na Lodowym przez konia. Jak jest trudniej to staje się to "nerwowe".ruda pisze:większosc facetow wie, że ze mnie twarda laska i raczej bym nie miala takiej sytuacji ze swoim wlasnym facetem....
pierwsze wrazenie moze mylic...moglas mnie ocenic tylko po postach w ktorych raczej nie pisalam za duzo o sobie a po ktorych bylo mozna odniesc wrazenie, ze jestem delikatna...ale tak naprawde jestem twarda kobietka bo mnie zycie troche juz nauczylo i musialam dosyc szybko wyciagnac wnioski...psychicznie jestem wytrzymala i dzieki temu jakos sobie daje rade...Izabela pisze: a na mnie zrobiłaś wrażenie bardzo delikatnej panienki..."nio,nio"
-
Gość
Jak ktoś ma odmienne preferencje, to zapewne będzie mu lepiej z osobą tej samej płci. To nie ulega wątpliwości. Ale, na szczęście, zostało jeszcze choć trochę hetero.klarissa pisze:Tak jest! No i nie obgaduje jak panowie stworzenia.ruda pisze:oj zgadzam sie nio i pies jest wierny...
Nie wiem czy się wspinasz, ale gdybyś się chciała tym pobawić to nigdy razem z chłopakiem. Ten "własny" będzie się trząsł ze strachu o Ciebie i gotów z tego powodu jakieś głupstwo zrobić. A jeśli taki "z boku" to jeszcze gorzej. Jak będziesz lepsza od niego to masz wroga śmiertelnego, a jak słabsza to będzie po schronie pyskował jak to on z Tobą się musi męczyć i w ogóle, że tylko z litości i co tam jeszcze. A z drugą dziewczyną będzie ok.
ech klarissie chodzilo chyba o to, ze z osoba tej samej plci lepiej sie dogadasz na szlaku...i tyle....nie bylo w tym podtekstu...Hannibal pisze:Jak ktoś ma odmienne preferencje, to zapewne będzie mu lepiej z osobą tej samej płci. To nie ulega wątpliwości. Ale, na szczęście, zostało jeszcze choć trochę hetero.
-
Gość
-
Gość
Niestety jeszcze się kiepsko orientuję w Andach, nie za bardzo rozumiem, mogłabym prosić o dodatkowe informacje...Iwona pisze:...ogólnie coś mi tu trąci "andyluzją"...
Jak ośmielam się domniemywać, masz, Iwono, wątpliwości co do mojej wysokiej wartości moralnej. Masz rację - w pewnych sprawach jestem absolutnie amoralna a pewnych aż do przesady moralna. Do przesady!!!Iwona pisze:PIĘKNO
"zespół cech takich jak proporcja kształtów, harmonia barw, dźwięków, który sprawia, że coś się podoba, budzi zachwyt; także: wysoka wartość moralna"
I dotyczy to pewnych zachowań w górach. Bo takie ble, ble to dobre na nizinach i.... w internecie. A w górach następuje weryfikacja, czasami bezlitosna. Mała Syrenka tu o tym pisała.
w górach dochodzi do zetknięcia sie realiów z marzeniami i z tym co sobie założyliśmy, że osiągniemy...od nas zależy czy wyjdziemy z tego cało czy nie...a oprócz tego w górach uczymy sie, że czasami rezygnacja wcale nie oznacza porażki przegranej...może tylko świadczyć o zdrowym rozsądkuklarissa pisze: A w górach następuje weryfikacja, czasami bezlitosna
Nie z autopsji, ale domniemywam to z twoich ostatnich postów w tym temacie. Czy pisasałaś je tylko dla przekąsu, czy naprawdę wierzysz w to, co piszesz?klarissa pisze:To tak z autopsji? Nic złego nie mam na myśli, nowa tu jestem i chciałabym się zorientować. Co złego to nie ja, wodzu!Hannibal pisze:Jak ktoś ma odmienne preferencje, to zapewne będzie mu lepiej z osobą tej samej płci. To nie ulega wątpliwości
a gdzież bym tam śmiałaklarissa pisze:Jak ośmielam się domniemywać, masz, Iwono, wątpliwości co do mojej wysokiej wartości moralnej.
Maleńką definicją piękna nawiązałam do głównego tematu...piękno wnętrza człowieka jest dla mnie bardziej wartościowe niż zewnętrzna powłoka



