No właśnie... Ja nie przywiązuję zbytniej wagi do stroju w górach, powiedziałabym, że mnie śmieszy niekiedy to takie "pełne umundurowanie" żółtodziobów, co to od stóp do głów, prosto ze sklepu ze sprzętem, a takie chłopaczki to są bardzo chętne do zwracania uwagi, szczególnie dziewczynie, pewno to znasz z praktyki... A najczęściej chodzi o coś zupełnie innego, też pewno znasz...Iwona pisze:a ktoś z Was może dopisać tysiąc wariantów
[ciach] Szpanowanie goretexem
-
Gość
-
Gość
Mój dziadek jest z tego pokolenia Długosza, Momatiuka, Biela i innych. Sam nie był tak dobry jak oni ale taki znowu najgorszy też nie. Czasami jeszcze idzie w góry, właśnie w tych traperach a jego znajoma z tamtych czasów w adidasach. Są dobrzy, Ruda, dobrzy, wiedzą jak się gra w te kulki. I to właśnie dziadek mi powiedział - kupi sobie taki skorupy, raki, czekan, stuptuty i inne badziewie i już myśli, że z niego superłojant. Ci ludzie, których, Ruda, spotkałaś, to mogli być oni lub ich znajomi. Szkoda, że im nie zwróciłaś uwagi, mieliby radochę!ruda pisze:ale patrzymy idzie sobie starsze małżeństwo-on w traperach, ona w adidaskach...i zaczynają schodzić po łańcuchach w dół...ktoś z siedzących na przełęczy skomentował, że adidasy nie są najodpowiedniejszym obuwiem na wędrówki po sniegu..to jednak nie zniechęciło starszej pani...spokojnie przeszła przez tą duuuża łachę sniegu i nic jej sie nie stalo...my tez zeszlismy ta droga...
Naprawdę ruda jesteś? Bo ja tak!
nio to tak samo jak na Giewoncie spotkalam babkę która właziła w chodakach...nie wiem tylko jak zlazła...nio cóz ludzie maja różne przyzywczajenia....klarissa pisze:No nie wiem, chyba nie, ale może z przyzwyczajenia, albo dlatego co by się dziwowano...
piegi mam of course...klarissa pisze:Piegi masz? To dopiero chłopaków rajcuje!
-
Gość
spokojnie ja nie wyciagam nigdy zbyt pochopnych wnioskow...bo zle na tym wychodze...klarissa pisze:Tylko przypadkiem nie myśl coś złego.
-
Gość
No i postaraj się go nie stępić. Dziewczyna, która nie ma ciętego języka naogół jest cielęciem czyli łatwym łupem dla tych zarozumiałych byków. No i powiem Ci coś w tajemnicy - w górach, w Tatrach też, jest ich szczególnie dużo. To popisywanie się szpejem, ten wzrok zdobywcy, pełen goretex a tak naprawdę to trzesię portkami (oczywiście markowymi) na letniej ścieżce na Kościelec. A jak wyprzedzi dziewczyna w spodenkach i lekkich bucikach (bo po co tam inne) to wzrok pełen zgrozy i wieczorem będzie przy piwku kolom opowiadał jakie to dziewczyny nierozważne.ruda pisze:sama mam ciety jezyk
Tak nawiasem - tak trochę wyżej to jednak portki za kolana - po prostu szkoda kolan, takie podrapane fatalnie wyglądają.
tak, a do tego wszystkiego dziewczyna nie moze sobie pozwolic na to, by jakis glupi samiec nia manipulowal....klarissa pisze: Dziewczyna, która nie ma ciętego języka naogół jest cielęciem czyli łatwym łupem dla tych zarozumiałych byków.
ech...mialam doczynienia z takim super modnym gosciem w szpanerskich ciuchach...szkoda ze nie mial metek z cenami na wierzchu, zeby sie popisac ile na to wszystko wydal...a bylo widac ze duzo...wraz ze swoim qmplem zbijali sie ze laze po gorach w bluzie flanelowej...i mowcie sobie co chcecie ale bluza flanelowa moze piekna nie jest ale za to jest wygodna i mnie akurat one w grach zawsze sie sprawdzaly i sprawdzaja...pan szpaner uslyszal ode mnie tylko wiaznke co ja mysle o jego durnych komentarzach...klarissa pisze: To popisywanie się szpejem, ten wzrok zdobywcy, pełen goretex a tak naprawdę to trzesię portkami (oczywiście markowymi) na letniej ścieżce na Kościelec.
-
Gość
Pewnie, flanelowa jest super, mój Dziadek ma takie zdjęcie w flanelowej koszuli w kratę a obok stoi Janek Długosz też w takiej flaneli i Czesiek Momatiuk też. Kumasz kto to Janek Długosz, oczywiście nie ten nauczyciel synów Kazimierza Jagiellonczyka, tylko taki nieżyjący już alpinista, chyba największy polski alpinista (choć po Himalajach nie chodził), w dodatku pisarz (Komin Pokutników - koniecznie jak nie czytałaś - oczywiście o górach, ale jak!!!) i poeta. Mój Tata też chodzi w flaneli w kratkę i ja też, choć mogłabym sobie pozwolić na wszystkie te bajery. A te szczyle w tych ciuchach to pewnie ich cały powód do chwały.ruda pisze:wraz ze swoim qmplem zbijali sie ze laze po gorach w bluzie flanelowej...i mowcie sobie co chcecie ale bluza flanelowa moze piekna nie jest ale za to jest wygodna i mnie akurat one w grach zawsze sie sprawdzaly i sprawdzaja...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Mariusz pisze:Sandałki na asfalcie do Moka są jak najbardziej wskadzane! Noga się nie męczy, nie grzeje, słowem pełna klimatyzacja.
Ja to wiem, zresztą sandałki sa najlepszym obuwiem wszędzie tam, gdzie uważasz, że nie skrecisz nogi - jak już ktos tu pisał niektórzy pomykają w nich po Orlej a isą tacy co IV drogi w nich robili...
a propos - w Słowackim Raju sie dobrze sprawdzą? Bo jesli bede w tamtych okolicach rowerkiem to raczej nie bede miał innego obuwia...
Slowacki Raj nie trudniejszy od Pienin, czy Tatr Zachodnich. Normalne turystyczne scieżki. Więc jesli w czymś takim dobrze Ci się chodzi, to wystarczą.mefistofeles pisze: ...sandałki sa najlepszym obuwiem wszędzie tam, gdzie uważasz, że nie skrecisz nogi - jak już ktos tu pisał niektórzy pomykają w nich po Orlej a isą tacy co IV drogi w nich robili...
a propos - w Słowackim Raju sie dobrze sprawdzą? Bo jesli bede w tamtych okolicach rowerkiem to raczej nie bede miał innego obuwia...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
Jest taki przewodnik po polsku "Słowacki Raj" - wydawnictwa Przewodnik. Mam wersję z 2001 r. Jakby udało Ci się go dostać, to najlepiej się zorientujesz co i gdzie warto zobaczyć. Tak naprawdę to cały Słowacki Raj można spokojnie przewędrować w 2 dni.mefistofeles pisze:To w końcu gdzie w SR się nadadzą a gdzie nieI tak wszystkiego nie zrobię, może jedną wycieczkę zdołm odbyć, bo jadę na Słowację głównie na rower
ech słowackie Tatry...byłam tam ostatnio 2 lata temu i było genialnie..nie zapomnie jak wchodziliśmy na Bystrą i spotkaliśmy jakaś Słowaczke, która jak dowiedziala sie ze idzimy na Bysta stiwerdzila ze na tym szlaku grasuj niedźwiedź ale jak bedziemy głośno rozmawiać i tupać to do nas nie podejdzie...ech rozmawialiśmy dosyć głośno...mefistofeles pisze:zahaczając o Słowacki Raj i może Tatry
to mi sie tak przypomnialo odnośnie Słowacji..


