1. Kasprowy-Świnica-OP-Krzyżne- Dol.Pańszczyca-Murowaniec-Kuźnice
2. Strbskie Pleso-Rysy-Palenica B.
3. Dawno temu: Schr.w Chochołowskiej-Iwaniacka Przeł.(z wejściem na Kominiarski, o ile pamiętam, to wtedy jeszcze było wolno)-Czrwone Wierchy-Kondratowa-Kuźnice-Murowaniec.
w moim przypadku tez bylo tego troche,ale popieram ze takie wyscigi z czasem to troche katowanie sie;-)no coz,w koncu wszyscy uwielbiamy te Taterki i nie tylko...
-kuznice-murowaniec-krzyzne-OP-swinica-kasprowy-kuznice
-palenica-moko-wrota-szpiglas-d5sp-zawrat-murowaniec-kuznice
-lysaPolana-bialawoda-polski grzebien-malaWysoka-PG-rohatka-zbojnicka-st.smokowiec
-jaworzyna-jaworowaDolina-LodowaPrzel-TerehoChata-st.smokowiec
-ale najbardziej mnie wykonczyla :tylko ze zima:chocholowską-schron-grzes-schron-IWANIACKA(istna KATORGA!!)-schronOrnak-koscieliska-kiry-i dalej z buta na dwozrec PKS w zakopcu!!(z kir autobus byl za 2h)a ze byl juz ciemno zadna okazja sie niechciala zatrzymac)
-ost we wrzesnie:kuznice-murowaniec-skrajny Granat-krzyzne-5stawow-swistowka-moko:-)
cholus pisze:To było bodajże :
Rysy + Chłopek + Szpiglasowa = w chacie jakoś byliśmy po 22.00, ale nie pamiętam o której wychodziliśmy , chyba jakoś o 8 z domu wychodziliśmy - ale zmęczenie na maksa byliśmy... :)
Czy mógłbyś podać bliższe szczegóły tej trasy; jako dziewczyna nie jestem zbyt biegła w posługiwaniu się mapą, ale coś mi tu nie gra...
cholus pisze:To było bodajże :
Rysy + Chłopek + Szpiglasowa = w chacie jakoś byliśmy po 22.00, ale nie pamiętam o której wychodziliśmy , chyba jakoś o 8 z domu wychodziliśmy - ale zmęczenie na maksa byliśmy... :)
Czy mógłbyś podać bliższe szczegóły tej trasy; jako dziewczyna nie jestem zbyt biegła w posługiwaniu się mapą, ale coś mi tu nie gra...
Jak sie dobrze popatrzysz na mape to mozna : MO=>Cz. Staw=>Rysy=>Cz.Staw=>Przel. pod Chlopkiem=> Cz. Staw=>MO=>Szpiglasowa=>5-tka (bo chyba o tej chacie mowa). Tyle ze tupania duzo, malo czasu na "posiadowki" no i kondycja potrzebna.
tomtom wie co dobre (mefisto i Danusia także ). W Beskidach czy Sudetach można po prostu iść przed siebie tak daleko jak się zajdzie i nie kombinować z jakimiś pokręconymi trasami jak w Tatrach. Danusia - jestem pod wrażeniem
Ode mnie "połówka" Kotliny Kłodzkiej: przeł. Puchaczówka - Mały Śnieżnik - Międzylesie - Jagodna - Sokołówka.
A w Tatrach: schr. na Pol. Chochołowskiej - Murowaniec (przez Grzesia i Liliowe).
Ja to cienias jestem w porównaniu z Wami...
W Tatrach : ze schr. na H. Ornak -Grześ-Ornak-schr. na H. Ornak (to była moja pierwsza w życiu wędrówka w Tatrach - 12h)
Poza Tatrami : Międzylesie - Śnieżnik - Międzygórze (9h)
MiG pisze:schr. na Pol. Chochołowskiej - Murowaniec (przez Grzesia i Liliowe).
Widać, co niektórzy mają naprawdę niezłe przejścia.
Może to nie o to w górach chodzi, ale zawsze jakieś sprawdzenie siebie, jest.
Ja, już pisałem o swoim maratonie. Nie lubię bardzo takich wyjść, ale niekiedy trochę się tym chwalę. Mieć siwy włos i robić trasy 16-to godzinne, to chyba nie jest źle.
Wasze trasy też są super. Czytałem z podziwem. Mam tylko nadzieję, że są to trasy wyjątkowe. Nie zawsze chyba tak biegacie po górach?
Niekiedy trzeba się sprawdzić, ale nie zawsze.
Mam nadzieję, że nie spotkamy się w przelocie, tylko na trekkingu na szlaku.
Pozdrawiam "wyczynowców".
Moje trasy zawsze są długie, przynajmniej tak mi się wydaje Często późne powroty, po ciemku na kwatere, ale to chyba z tego powodu, że podziwianie szczytów zajmuje najwięcej czasu
Mój najdłuższy jak dotychczas rajd to Liptowsky Jan - Janska Dolina - Chata Stefanika - Dziumbir - Krakova Hola - Liptowsky Jan , w Niżnych Tatrach - w sumie prawie 12 godzin w trasie. Robiłem też jednego dnia Wetlińską (start w Smereku) i Caryńską (meta w Ustrzykach Górnych) w Bieszczadach - z namiotem i prowiantem na tydzień na plecach.
Tatry dopiero przede mną...