luka pisze:ale np gdybym miał zachciankę wejść np. na "Królową Marmolade"
Królowa Marmolada nie jest wcale taka straszna. W przewodnikach straszą zejściem odcinkiem "pionowej ściany" ku lodowcowi. Odcinek ten jest jednak ubezpieczony o trudnościach porównywalnych do Orlej Perci (moim zdaniem).Podobnie jest z opisami Triglava.
Mariusz pisze:Jako jednostka z natury samotnicza (o czym wiesz) unikam "zorganizowanych wyjazdów w większej grupie", a właśnie z czymś takim kojarzą mi się różne kluby górskie, kółka, zloty, szkoły...
ależ ja też nie przepadam za tłumami.Grupka 3-4 osobowa to optymalna liczba osób na tygodniowy lub 2tygodniowy wyjazd.Co innego weekendowe górskie spotkania-wtedy miłe jest, jak z różnych ston nadchodzą znajomi (forumowi

),by potem wspólnie zejść z gór na jakieś łaciate

Natomiast na poważniejsze wyjazdy trzeba mieć już wiedzę i praktykę (np zdobytą krok po kroczku) lub też rozsądnie jest wybrać się z kimś,kto nas poprowadzi.