Wasza najdluzsza trasa w tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Wasza najdluzsza trasa w tatrach

Post autor: caatoosee »

Ja raz poswiecilem jeden dzien na dlugie przejscie ,bylem ciekawy czy da sie to przejsc spokojnie w jeden dzien.

a wiec byl to odcinek od schroniska ornak przez Krzesanica,Kasprowy Wierch
Swinica,Zawrat ,czarny staw ,morowaniec.
Raz chcialem przejsc z morowanca do morskiego oka przez cala orla perc ale bylem w pazdzierniku i musialem zanocowac w piatce
wiem ze wasze wyczyny napewno przebija moje ,ale jestem ciekaw o ile :?
MK

-#4
Posty: 262
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

trasa

Post autor: MK »

Nieżle
Było tego kilkanaście godzin, 20 kg na plecach.
Z Moka przez Szpiglasową, Zawrat do Murowańca
cholus

-#2
Posty: 75
Rejestracja: ndz 22 sty, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: cholus »

To było bodajże :
Rysy + Chłopek + Szpiglasowa = w chacie jakoś byliśmy po 22.00, ale nie pamiętam o której wychodziliśmy , chyba jakoś o 8 z domu wychodziliśmy - ale zmęczenie na maksa byliśmy... :):)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

cholus pisze:Rysy + Chłopek + Szpiglasowa = w chacie jakoś byliśmy po 22.00
ze startem z Zakopca? :O ....masz kondycję :D
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Palenica Białczańska - MO - Rysy - Strbskie Pleso (2x). 8)
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

piątka - MO - Rysy - Popradzkie pleso - Śląski dom (w wieku 14 lat z plecakami)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zazadnia-Palenica-Mok-Szpiglasowa-Zawrat-Świnica-Kocioł Świnicki-Karczmisko-Zakopane
ta była najdłuższa ,a następna w kolejności : Smokowiec-Mała Z. Woda- Czerwona Ławka- Staroleśna - Rohatka - Biała Woda - Łysa Polana
generalnie mam raczej dłuższe ,niż krótsze trasy
pozdrawiam
Spajder

-#1
Posty: 2
Rejestracja: czw 02 lut, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Spajder »

Miałem sporo maratonów. Ostatni jaki przychodzi mi do głowy to - Palenica, Morskie Oko, Wrota Chałubińskiego potem granią na Szpiglasa zejście do Doliny Pięciu Stawów i marsz na Kozią Przełęcz, Murowaniec, Kuźnice i Bar FIS :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Zależy, czy chodzi o najdłuższą w odległości, czy w czasie trasę.
Nie wiem, jak zakwalifikować tę trasę, ale jest ona chyba, bądź co bądź, nie należąca do najłatwiejszych:
Piątka - Kozia Przełęcz - Świnica - Kasprowy - Murowaniec - Krzyżne - Kozi Wierch - Piątka (wyszedłem po 9 rano, a wrocilem na ok. 19). Było to na początku drugiej połowy września i była genialna pogoda. :)
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Eee tam, Tatry... Przyslup - Małe Jasło - Okrąglik - GG - Rawki - Dział - Wetlina :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

W Tatrach to nic szczególnego - Dookoła Chochołowskiej i Orla na raz. Poza Tatrami: Strae Wierchy - Turbacz - Lubań - Krościenko, Przełęcz Okraj - Hala Szrenicka po śniegu. Wszystkie 11 godzin (poza Orlą - ciut więcej, bo to 1st time)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:W Tatrach to nic szczególnego
jak nie w Tatrach to...w Dolomitach mieliśmy z chłopakami kilka "maratoników".Najdłuższy chyba to wejście na Civettę plus powrót do autka...Włosi w schronie na ok 3000(a była zdaje się 18.30-co z przerażeniem stwierdził Adalek)nie dawali nam szans na nocleg we własnym namiocie tej nocy... :))
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

jak dotąd moja najdłuższ traca to palenica-morskie oko-szpiglasowa-pięć stawów-palenica

druga trasa, która może nie była baaardzo długa to murowaniec- przełęcz Krzyżne-Murzasichle
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Czesiek pisze:Palenica Białczańska - MO - Rysy - Strbskie Pleso (2x). 8)
moja ulubiona trasa, ale drugi raz ... będzie
prezes

-#4
Posty: 427
Rejestracja: ndz 27 lut, 2005
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: prezes »

Spajder pisze:...Wrota Chałubińskiego potem granią na Szpiglasa...
a mógłbyś coś więcej na ten temat napisać? jak tam wygląda przejście?
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Czy była najdłuższa? Nie jestem pewien, musiałbym porównywać czasy przejść na mapie. A ta jednodnióweczka wyglądała tak: wysiadka z elektricki w Tatranskich Zrubach, z tamtąd przez Śląski Dom na Polski Grzebień, po czym na Małą Wysoką i z powrotem do Śląskiego Domu, dalej nad Batyżowiecki Staw po czym na Osterwę, z Osterwy przez Popradzkie Pleso do Strebskiego Plesa kwitując fajny wypad wiaderkiem piwa i kuracie prsia z obleżeniem w "Furmańskiej". 8)
Spajder

-#1
Posty: 2
Rejestracja: czw 02 lut, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Spajder »

ogólnie rzecz biorąc trasa dość prosta technicznie ale trzeba było czasami pogłówkować jak iść. ze 3, 4 razy wchodzi się na grań - spore ekspozycje
w większośći trawersy od strony słowackiej. trochę improwizowałem, z orientacją u mnie kiepsko, ot taka orla od skrajnego w kierunku wołoszyna tylko że bez ubezpieczeń.
Danusia

-#3
Posty: 152
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Danusia »

Pewnie to nie wyczyn w porównaniu do innych, ale moje najdłuższe trasy to:
dzień pierwszy - Łysa Polana- Wodogrzmoty-Roztoka-Piatka-Świstówka-
Rysy-Chata pod Rysami
dzień drugi - z Chaty pod Rysami do Popradzkiego Plesa - Osterwa-
Batyżowieckie- Śląski Dom-Wielicka-Polski Grzebień-Rohatka-Zbójnicka
trzeci dzień - to już spokojnie, by zdążyć na pociąg - Staroleśna -
Zamkowskiego - Łomnicki Staw i zejście do Tatrzańskiej Łomnicy
Ale trasa która dała mi najbardziej w kość to samotny wypad z Chochołowskeij na Wołowiec i potem z przypadku na Rohacze, przełęcz Ziarską, Ziarską Chatę, Ziar, Liptowsky Mikulas
A poza Tatrami to z Danielki (schroniska) przez Redykalną-Boraczą-Cisiec-Węgierska Górka-Glinne-Magurki Radziechowską i Wiślańską-Malinowską-Salmopol-Karkoszczonkę-Klimczok do Bystrej :)
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Najdłuższa i nieplanowana w dodatku trasa:
Kuźnice - Murowaniec - Zawrat - PSP - Palenica (dłuuuga kontrola WOP-u) - Łysa Polana (właśnie uciekł ostatni autobus) - Wierch Poroniec - Zazadnia - Cyrhla - Bystre - Dworzec PKP (dotarliśmy ok. 2.30).

Zrobiłem to bodaj w 1981 roku, w wieku lat 8 z rodzicami.

pozdrawiam
Marcys
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

długość trasy jest odwrotnie proporcjonalna do kwadratu atrakcyjności takiego przejścia. Matematycznie to ten wykres należałoby pewnie przesunąć bo dla kazdego inna jest granica zmęczenia, ale później wraz z kolejnymi km gwałtownie maleje frajda z takiego przejścia.

przykład bezmyślnie długiej trasy w moim wykonaniu...
w dawnym czasach z grupką umówiliśmy się w schronie pod Rysami z przewodnikiem. Byliśmy tam przed 8 rano. Przewodnik pokazał się, stwierdził, że bedzie burza i z wypadu na Wysoką w tym dniu nici bo nas tam nie zaprowadzi. To krótki wypad na Rysy. Tam zrodził się pomysł zejścia do Szczyrbskiego po prowiant - moglismy zanocowac w schronie, ale zarcie było zarezerwowane dla młodziezy vstupującej na Rysy. Część ekipy miała po leniuchowaniu wracać jednak na dół. Zbieżka w dół i po kilku godz, zdziwieni z kumplem ze nikogo ze znajomych nie mijalismy jestesmy z powrotem w chacie. Tu sie okazuje, że jednak cała ekipa zostaje do nastepnego dnia, a żarełko zniknęło zanim się pojawiło. Padło na kolejnego faceta, który miał zejść, a że nie był samotnikiem to mnie zabrał ze sobą hehe. Podchodziliśmy juz po ciemku.... a ja przez kilka lat ten schron omijałem :))
Czyli razem wyszło tego ~4km w góre i ~3km w dół, a nieosiągalne wówczas komórki pozwoliłyby troche dreptania zaoszczędzić
ps - burzy oczywiscie w tym dniu nie było
ODPOWIEDZ