Rysy zimą

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mała syrenka pisze:wchodzilam z moją mŁodą, ona pierwszy raz byla w górach i pierwszy raz miala raki na nogach, na każdym zakręcie wypalała fajkę i się wcale nie zmęczyła
Hmm... i to wejście nie sprawiło jej większych trudności? :?
mała syrenka pisze:ale w pogodę taka jak teraz to taka świnica jest pryszczem na dupie i takie jest moje zdanie.
I kto to mówi? :P. Aga...ja myślę, że Ty jednak masz "troszke" większe doświadczenie w górach i możesz tak pisać, ale.... ;)
Awatar użytkownika
Irek

-#3
Posty: 241
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Kontakt:

Post autor: Irek »

Czesc.
mała syrenka pisze:Oczywiście nie polecam wyjścia przy IV stopniu, ale w pogodę taka jak teraz to taka świnica jest pryszczem na dupie i takie jest moje zdanie.
Piszesz o swojej osobie czy do innych? :think:
P.S. W wielu juz miejscach bywaly lawiny, w ktorych ktos nie potrafil sobie wyobrazic ze bedzie. Nawet zleb zawratowy byl w starozytnych latach dyskutowany czy jest lawinowy. Lawina nie musi sie rozpedzic zeby zabic. Mozesz byc nad nia i zostac zassana. Ja rozumiem, ze gran "w miare" niebezpieczna ale trzeba tez brac poprawke do kogo sie pisze. Nie wiesz kto przeczyta twoje posty wiec lepiej dmuchac na zimne.
Awatar użytkownika
Irek

-#3
Posty: 241
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Kontakt:

Post autor: Irek »

Czesc.
mała syrenka pisze:lawin nie będzie,
Dajesz gwarancje? :D
fasol

-#1
Posty: 9
Rejestracja: sob 30 lip, 2005
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: fasol »

Ryski zdobyte !!!! :D
Ale nie mogę powiedzieć , że ta wyprawa należała do super bezpiecznych i łatwych (przynajmniej dla mnie). Do wysokości Buli miękki śnieg a w rysie na przemian miękki - twardy.Szlak nieprzetarty! Trzeba było się przedzierać.Ale za to jakie widoki :) Raki ,czekan i aparat foto niezbędne!
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Wielkie gratulacje i życze dalszych sukcesów 8) :)
A teraz czekamy na fotki ;)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Skoro Aga masz takie doświadczenia to może wypowiesz się o zimowym Kościelcu. Byłaś?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

fasol pisze:Ryski zdobyte !!!!
gratuluję :) Może jakaś mała relacyjka z wejścia? ...plus foto :D
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

W wielu juz miejscach bywaly lawiny, w ktorych ktos nie potrafil sobie wyobrazic ze bedzie
NIE MOŻNA ZAGWARANTOWAĆ, ŻE NIE STANIE SIĘ COŚ ZLEGO. JEŚLI SPROWADZAMY TO, CO NAPISANE NA FORUM DO KATEGORII OSTATECZNYCH, TO SŁOWA NIE MAJĄ SENSU.
...
NIGDY ZAWSZE, WCALE, ŻADNE WSZYSTKIE
..
"UŻYWANIE WIELKICH KWANTYFIKATORÓW SĄ WYRAZEM NIEELOKWENCJI NADAWCY"
ŻE ZACYTUJĘ PODRĘCZNIK Z LOGIKI (zIEMBIŃSKI)

NIE ODPOWIADAM ZA BEZMYŚLNOŚĆ ODBIORCÓW, KTÓRZY NIE POZOSTAWIAJĄ MARGINESU DLA NASZYCH WYPOWIEDZI
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Ryski zdobyte !!!!
Ale nie mogę powiedzieć , że ta wyprawa należała do super bezpiecznych i łatwych (przynajmniej dla mnie). Do wysokości
Hej fASOL, CZY tY jesteś jednych z tych bohaterów (rudy i brunet z obfitymi zarostami :) (ja lubie facetów z zarostem :P którzy zrobili na mnie wrażenie po przetorowaniu od stawu do 200m pod bulą i mówili, że rano w palenicy bylo minus 22 stopnie?

czy też może jesteś jednym z tych dwóch pasożytniczych obywateli, którzy do samej rysy nie tknęli się torowania i idąc wydeptaną trasą zdychali na każdym zakręcie?
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Skoro Aga masz takie doświadczenia to może wypowiesz się o zimowym Kościelcu. Byłaś?
owszem bylam i muszę powiedzieć, że byl dla mnie zimą rzeczywiście niebezpieczny, ze względu na malą ilość pól śnieżnych, którymi by można bylo zrobić obejście, z reguly dużo lodu i dużo skaly, szczególnie pod szczytem
kościelec - jak wiecie - slynie z największej zabijalności

ale za to dużo bardziej lajtową alternatywą na zimę wg mnie jest Zadni Kościelec, gdzie można dojść praktycznie po samym tylko śniegu.

rok temu przez zwyklą nieuwagę spadl z przelęczy kościelcowej mój przyjaciel. Mianowicie chcial zjechać na dupie, ale byl kijowy śnieg (lodoszreń) i nie udalo mu się wykręcić w prawo, wycelowal w niewielki uskok skalny, zatrzymal się dopiero na tafli stawu w dolinie świckiej, fikolkując , spadając na glazy, wybijając się z nich do góry i spadając na inne. wbil sobie czekan w dwa miejsca (5mm od tętnicy) zlamal obojczyk, zarobil wstrząs mózgu i nigdy ale to to nigdy nie będzie się wspinal na pewno juz.
ja też tego nie zapomnę jak on lecial, bylam pewna, że nie żyje juz..
dlatego tej góry ja nie cenie sympatią - z osobistych względów.
mam z nią porachunki i pragnę pomścić przyjaciela.
wysadzę Kościelec w powioetrze. podloże 200kg ladunku i niech wypier... z mapy ta h...jowa góra
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mała syrenka pisze:mam z nią porachunki i pragnę pomścić przyjaciela.
wysadzę Kościelec w powioetrze.
Oko za oko? :x
...spróbuj mi wysadzić tego Kościelca,to Cię w tym Krakowie odnajdę 8) ;)

P.S "Poślizgowy" kolega też z teamu Bogusia? 8) ...bo coś słyszałam swego czasu ;)
Awatar użytkownika
Irek

-#3
Posty: 241
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Kontakt:

Post autor: Irek »

Czesc.
mała syrenka pisze: "UŻYWANIE WIELKICH KWANTYFIKATORÓW SĄ WYRAZEM NIEELOKWENCJI NADAWCY"
ŻE ZACYTUJĘ PODRĘCZNIK Z LOGIKI (zIEMBIŃSKI)
Za trudne dla mnie :(
mała syrenka pisze:NIE ODPOWIADAM ZA BEZMYŚLNOŚĆ ODBIORCÓW, KTÓRZY NIE POZOSTAWIAJĄ MARGINESU DLA NASZYCH WYPOWIEDZI
No toz bylo na wstepie napisc a potem juz luzik :).
Awatar użytkownika
Irek

-#3
Posty: 241
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Kontakt:

Post autor: Irek »

Czesc.
mała syrenka pisze:wysadzę Kościelec w powioetrze. podloże 200kg ladunku i niech wypier... z mapy ta h...jowa góra
Nie obraz sie, ale obwinianie za wypadek gory i rodzaju sniegu zalatuje dziecinada.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Nie obraz sie, ale obwinianie za wypadek gory i rodzaju sniegu zalatuje dziecinada.
:) mam ciagle 16lat.
oczywiście że winna jest góra i śnieg.winny jest też on i ja i w ogóle pomszczenie będzie krańcowo trudne, ale bombę atomową już konstruuję
P.S "Poślizgowy" kolega też z teamu Bogusia?
swojego czasu on jeździl z bogusiem na jakieś male wycieczki. Ale wtedy gdy zdarzyl sie wypadek byliśmy na wspinie tylko we dwójkę.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

mała syrenka napisała:
ale bombę atomową już konstruuję
- jak to atomową? Nie dałoby tak bardziej konwencjonalnie?
A tak w ogóle to ja zawiazuję KOK.
Pozdrawiam,Iza
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Izabela pisze: ... to ja zawiazuję KOK.
Przebijam - zawiązuje KOT(a). ;)
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

Skoro atomówka jest robiona w piwnicy to trzeba zawiazać KOP-a

mala s. -> tylko pamietaj żeby zapalnik był taki ze standardowego granatu serii RPG (po 10 sek wybucha :)) )
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Czesiek pisze:Przebijam - zawiązuje KOT(a).
zostaję skarbnikiem, proszę o wpłaty na konto 2034-1234-0000-74666-112 bs
cholus

-#2
Posty: 75
Rejestracja: ndz 22 sty, 2006
Lokalizacja: Poznań

Post autor: cholus »

Wejście na Rysy zimą....dla doświadczonych "górołazów'' to fajna przygoda, ale jeżeli chodzi o niedoświadczonych ludzi no to odradzam, trzymać się z daleka. Góry to nie zabawa.
Pamiętam jak na chłopka w zimie szliśmy szlakiem turystycznym to już miałem że się tak wyrażę 3 kilo w majtkach hehe - no fajnie było ale kurde pierwszy raz w życiu chyba byłem tak ostrożny w poruszaniu się :)).
Mała syrenko...rozumiem Twoją chęć odwetu, ale to nie była wina góry...góra Ci nie mówi że masz na nią wchodzić..to Twoja decyzja a nie kogoś innego i to Ty odpowiadasz za siebie w tym co robisz - dokładnie tak jak w życiu.
Więc nie zwalaj winy na górę i nie wysadzaj kościelca :) tylko nastepnym razem lepiej sie zastanów czy to wejscie naprawde mam sens(pogoda itd itp).
I tak dobrze z kumplem skończyło się tak jak skończyło...
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

wejście akurat mialo sens, bo bylo prościutkie (zadni kościelec zimą), na ogól się wspinamy, a tego dnia chcieliśmy sobie zrobić lajcić i pochodzić na nóżkach na spacer, zamiast się wspinać
i wypadek zdarzyl się wlaśnie dlatego
że bylo bardzo prosto
to nic trudnego uważać w miejscach trudnych
spróbuj w prostych miejscach uważać - to jest sztuka
ODPOWIEDZ