a jednak się może wypowiem
śpiwór, karimata, parę pasztetów w miękkich opakowaniach, mały chleb krojony, gorące kubki (pomidorowe

Już widzę relację w gazecie:MiG pisze:terroryzowanie ludzi na szlaku
To może tak:ryb-ka pisze:"Wygłodniały wędrowiec, grożąc poderżnięciem gardła, odebrał przerażonej turystce jej ostantnią tabliczkę czekolady"