Magia czerwonych polarów TOPRu :D

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Idź na kompromis i kup sobie chociaż czerwono/niebieski polar ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Jakiś czerwony nawet mam, chociaż wole moj czarny bo cieplejszy :p

A jeśli o jaskrawe kolory chodzi, to wole je w przypadku t-shirt'ow :]
agata

-#1
Posty: 15
Rejestracja: wt 17 sty, 2006
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: agata »

witam wszystkich!
a mam takie pytanie jak to jest z instytucją ratownika - ochotnika, czy to jakies dyzury sa ustalane czy po prostu taki ratownik - ochotnik sobie sam wybiera dni i sie zgłasza? i czy w ogóle to dziewczyny gdziekolwiek bywają ratownikami??? nie mówie o tatrach, bo tam to juz chyba na pewno nie.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

agata pisze:jak to jest z instytucją ratownika - ochotnika
witaj Agata na forum, wrzucam linka gdzie dowiesz się co i jak
http://www.topr.pl/index.php?str=7,1&id_news=42
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

agata pisze: czy w ogóle to dziewczyny gdziekolwiek bywają ratownikami??? nie mówie o tatrach, bo tam to juz chyba na pewno nie.
Witaj agata.
:think: Ostatnio widziałem na plaży :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Moja koleżanka jak pojechała do Stanów do szkoły to też sobie na plaży dorabiała jako ratownik. Więc nie jest chyba tak źle. ;)

A faktycznie dziewczyny w GOPR nie widziałem. Mówię o tych medialnych ratownikach, których widać w TV bo być może gdzieś w GOPR-ze pracują dziewczyny.
agata

-#1
Posty: 15
Rejestracja: wt 17 sty, 2006
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: agata »

myslałam że w tym temacie "ratownik" będzie jednoznacznym terminem:) wiem ze dziewczyny pracuja w WOPR:P niejedną widac nawet na naszych plażach i czytałam też te zasady odnośnie dostania się do GOPRu, tylko tam raczej nie pisze wiele o tym jak to wygląda w praktyce, po prostu : zawodowy ratownik chodzi normalnie do pracy, a ratownik ochotnik .. no właśnie jak? nie wiecie?
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Ratowniczku są w górach równiez. Nie ma ich w TOPR i dobrze, co do reszty grup GOPR to np. w Jurajskiej bywają kobiety (oczywiście te najpiękniejsze hihihi), bo to tak chyba jest, że dla ludzi ratownictwo albo jest bajką, która przy realnym zderzeniu marzeń upada mocno o kamienie, albo jest miejscem gdzie znajdują sie tylko piekni o oczywiście przystojni mężczyzni. Przypuszczam jednak, ze ta kurtka tylko jest sprawą wturna. Bowiem nie liczy się to co się na sobie nosi tylko to jakim się jest czlowiekiem. MOżna miec czerwoną kurtkę tylko po to aby miec rownież ogolny szacunek, ale wartościowi jak i GOPRowcy tak i WOPRowcy to przede wszystkim ludzie którzy swoje dobro poświecają dla dobra innego czlolwieka. A co do Twego zainteresowania ratowniczkami, to mniemam, ze planujesz zając się tą sprawą chyba osobiście. Szczerze nie polecam, męzczyzna to mezczyzna. Kobieta ratownik to chyba nie jest najprostsza sprawa w życiu. To tak chyba jakby damy chcialy być górnikami, hutnikami czy traktorzystami. Chociaz z drugiej strony kobiety same z siebie sa wytrzymalsze. No to już indiwidualna sprawa każdego. Jakby nie bylo, niech czerwona kurtka stanie się tylko pewnym kierynkiem do źródła prawdziwego człowieczeństwa jakie kryje się w ludziach noszących tę czerwien na sobie.
agata

-#1
Posty: 15
Rejestracja: wt 17 sty, 2006
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: agata »

najpierw chce spróbowac sił w WOPRze , i wiem ze na pewno ratownictwo nie jest prosta pracą dlatego wszędze gdzie sie da robie sobie wywiad zanim się do tego zabiore:) ale na razie doświadczenia brak, dwa sezony w górach to niewiele, i na nartach nie jeżdże. a co do kobiet w ratownictwie skoro sa to chyba sie nadają, nie patrzcie na dziewczyny które widzicie wokól które nie sa gorami zainteresowane, ale przeciez jest mase wysportowanych, silnych psychicznie i fizycznie dziewczyn! poza tym pamiętam pewnego dnia gdy chodzilismy (raczej czołgalismy:P) po korytarzach jaskini raptawickiej z kolegą grotołazem, to do co poniektórych korytarzy faceci po prostu się nie wcisnęli, a my dziewczyny tak, i co wtedy? chociaż z góry zastrzegam, że ratownika nawet w akcji nie widziałam więc nie wiem jak to jest naprawdę, tylko myśle że nie ma co tak totalnie mówić "dziewczyna ratownik - nie!" zawsze wszak są wyjątki od reguły:)
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Bardzo słusznie, ze zanim się do czegos zabierzesz czynisz wywiad i budujesz tym samym plan przyszlego dzialania. Nikt nie mówi ratowniczkom NIE, ale biorąc pod uwagę istniejąca proporcję plciową w tym zawodzie to raczej nie jest on dla kobiet predystynowany. Ewidentnie w nim nie ma rówbnouprawnienia. Z calym szacunkiem do ambitnych kobiet, wsród których moga być ekspertki od grot, wciskania się w szczeliny, moga byc i piekne robokopy nie do zdarcia, silne i wytrzymale, ale i tak na szczęście nie są tak silne fuizycznie jak męzczyzni. Jakos sobie nie wyopbrażam kobiet w niektórych zawodach typokwo męskich. I to nie dlatego, ze jestem antyfeministką, ale dlatego, ze każdy w zyciu ma swoje miejsce. Lwica chowa mlode i karmi je, a lew walcvzy o terytorium i pokonuje przeciwne samce. A z bardziej ludzkich przykladów, to np. zawód ortopedy,niemalże zerowy procent kobiet, bo jest to medycyna czysto fizyczna, a np, w stomatologii jest zasadnicza większosc kobiet. Wszystko zalezy od tego jakich zawód wymaga cech fizycznych. WOPR średnio mi odpowiada mam zle skojarzenia, ale życze Ci powodzenia w tej dziedzinie, latwieji jest kobiecie plywac, niż dzwigać nosze z rannym z gór.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jesli jakas kobieta się do TOPRu nadaje - czyt. przejdzie wszystkie testy umiejetności i wytrzymałości to czemu nie. Pewnie jedna czy dwie takie by się znalazły, więc drogi im zamykac nie nalezy. Tyle w temacie.
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Raczej przypuszcam, ze często ludziom śni się bajka o TOPR tylko jawa juz nie jest taka magiczna, Jakby nie bylo czas jest swietnym weryfikatorem i na jego selekcji winno sie mierzyc los
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

nie mówi się "Tatrzanka" tylko "tarzanka" - tak jest poprawnie.
;)

(to taka żona Tarzana)
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Tarzanka od tego goryla co latal po lianach...od Tarzana?
Czy od tarzania, np po sniegu...
jakby nie bylo poprawnie jest od Tatr....ale jesli ktoś chce inaczej to nie ma sprawy....
Arielka mala syrenka...
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

mi sie podoba do tarzania sie po trupach w morzu krwi.... :)
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

to taka żona taternika....hihihi
nie wiem czy w morzu krwi...wolę w gorach z kamienia....ale rozne sa gusta..generalnie masochizm nie jest moja cecha istotową....dziwne masz skojarzenia jak na mała arielke...
agata

-#1
Posty: 15
Rejestracja: wt 17 sty, 2006
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: agata »

Tatrzanka pisze:

"Raczej przypuszcam, ze często ludziom śni się bajka o TOPR tylko jawa juz nie jest taka magiczna"

Mozliwe że masz rację, ale lepiej że im się sni, niż gdyby miało sie nie śnić.
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Lepiej by było gdyby im się nie śnilo a podchodzili do tego realnie...
agata

-#1
Posty: 15
Rejestracja: wt 17 sty, 2006
Lokalizacja: Olkusz

Post autor: agata »

a cóż w tym nierealnego, nawet gdyby w całym GOPRze TOPRze i WOPRze nie było ani pół dziewczyny to uważam ze i tak warto mieć cel! a że skoro sa to już tym bardziej nie tylko warto ale nawet mozna mieć, czy w takim razie nie powinnismy byli nigdy wyjść na Mt. Everest bo nikt tam nie był przed nami?
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

nie chodzi o to , ze nie nalezy jmiec celu....trzeba go mieć bo inaczej czlowiek nie wyszedrl by z jaskini.....ale trzeba go ocenhiać realnie..skoro jest tak malol kobiet w TOPR i GOPR to znaczy, ze to nie ejst teren dla nich sprzyjający....fantazję w zyciu trzeba miec i trzeba roziwjac pawsje...ale tez odrobina zdrowej analizy...i mowie to nie zlosliwie, bo widze, ze jesteś podirytowana tylko realnie patrzac i oceniajhąc rzeczywistośc..kazdy ma jakies predyspozycje i wowczas pracuje dobrze jelsi wykonuje zawód zgodny z talentem...i chyba sie z tym zgodzisz....ktoś ma glos to spiewa...umie malowac to jest artystą plastykiem..itd....penwie mi nie wierzysz..ale cenie Twoje podejscie do sprawy ratownictwa...ale powiem Ci jeszcze jedno....jesli chcesz wiedziec co to nzaczy byc ratownikiem...to spytaj samych ratoniwkow co myslą o kobietach w tym zawodzie...( ja ich opinie znam ale mi peniw enie uwierzysz) albo jeszcze lepiej spytaj ich rodzin co na ten temat myslą..pozdrawiam i zycze Ci spelnienia pasji zycia
ODPOWIEDZ