patriotyzm- a co to takiego...????

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

patriotyzm- a co to takiego...????

Post autor: ruda »

ostatnio nasz nowy bosski rząd wpadł na genialny pomysł...chcą wprowadzić lekcje patriotyzmu do szkól...tak jak ludzie w moim wieku mają zajęcia Wychowania do Życia w Rodzinie....tak będa mieli jeszcze zajęcia z patriotyzmu...co będzie nauczane na takich zajęciach...hmmm nie wiem....ale według mnie patriotyzmu nie da się nikogo nauczyć...to się wynosi z domu...jeżeli rodzice nie przekazują pewnych wartości, które wiążą się z ojczyzną to szkoła tego nie nauczy....ja nie uważam się za wielką patriotkę, ale jeżeli jestem za granica to cieszę sie jak głupia jak zobacze jakis symbol związany z Polską, czy spotkam naszych crazy rodaków...

innym gnielanym pomysłem na który wpadł tym razem LPR jest wprowadzenie matury i tu uwaga....z religii....posłowie wychodzą z założenia, że bez względu na wyznanie każdy powinien wiedzieć cokolwiek na temat religii chrześcijańskiej jako naszego ogromnego dziedzictwa kulturowego....nauczyciele z mojej szkoły stwierdzili, że to nie taki głupi pomysł...bo można by dzięki temu sprawdzić, czy my wogóle cokolwiek na tej religii robimy....jak dla mnie jest to głupota....to tak jakby robić sprawdzian z mojej wiary....
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

ruda napisała:
....ale według mnie patriotyzmu nie da się nikogo nauczyć...to się wynosi z domu...
- mnie uczono i w domu i w szkole- pierwszy wierszyk wyniesiony z domu:"Kto ty jesteś? - Polak mały. Jaki znak twój - orzeł biały" a w szkole na lekcjach na "Wychowaniu obywatelskim" A więc to juz było...
A patriota to ten, kto kocha swoja ojczyznę i swój naród i jest dbały o dobro ojczyzny....i w dobie kosmopolityzmu , rząd proponuje lekcje powrotu do korzeni - :think: interesujący temat :)
Pozdrawiam, Iza
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ruda pisze:chcą wprowadzić lekcje patriotyzmu do szkól...tak jak ludzie w moim wieku mają zajęcia Wychowania do Życia w Rodzinie....tak będa mieli jeszcze zajęcia z patriotyzmu...
od jakiegoś czasu...mam nieodparte wrażenie,że cofam się w czasie :think:
ruda pisze:jeżeli jestem za granica to cieszę sie jak głupia jak zobacze jakis symbol związany z Polską
;) mam podobnie
ruda pisze:czy spotkam naszych crazy rodaków...
tu już niekoniecznie,bo czasem....wstyd
ruda pisze:LPR jest wprowadzenie matury i tu uwaga....z religii....posłowie wychodzą z założenia, że bez względu na wyznanie każdy powinien wiedzieć cokolwiek na temat religii chrześcijańskiej
nie,no ten numer chyba nie przejdzie? :O

...a być patriotą w tych trudnych,pokręconych czasach jest baaardzo trudne.Nawet największym idealistom muszą ręce opadać i to czesto :(
Mój partiotyzm wywodzi się głównie z domu-tyle.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ruda pisze:chcą wprowadzić lekcje patriotyzmu do szkól...
:? Kolejny przedmiot... który wydaje mi się zbędny. Uważam podobnie do Ciebie
ruda pisze:według mnie patriotyzmu nie da się nikogo nauczyć
ruda pisze:innym gnielanym pomysłem na który wpadł tym razem LPR jest wprowadzenie matury i tu uwaga....z religii....
To już jest w ogóle przegięcie... Mam nadzieje, że nie przejdzie ;)
Izabela pisze:pierwszy wierszyk wyniesiony z domu:"Kto ty jesteś? - Polak mały. Jaki znak twój - orzeł biały"
U mnie było podobnie... Od najmłodszych lat umiałam ten wierszyk :)
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Iwona pisze:ruda napisał(a):
czy spotkam naszych crazy rodaków...
tu już niekoniecznie,bo czasem....wstyd
Aż mi się przypomniała pewna sytuacja z Hiszpanii, jakieś 6 lat temu :) Była to szkolna wycieczka, wyrwaliśmy sie pewnej nocy z dwoma kumplami na miasto. Widzimy jakąś grupkę ludzi, podchodzimy, zagadujemy
-"excuse me, do you know where...(bla bla, tu popis angielszczyzny łamanej ;) )
-oni: "Unfortunately, no :( "
-my (pod nosem do siebie): "No to kurcze niedobrze :/ "
-oni "Aaa, wy też polacy!! :), nie trza było tak od razu?"

śmiechu mieliśmy co nie miara i wynieśliśmy z tego morał: gdziekolwiek będziesz na świecie, zawsze pierwszą osobą, którą spotkasz na drodze będzie polacco :)

Co do patriotyzmu u mnie, różnie to bywa, są dni kiedy wstyd mi, że mieszkam i urodziłem się w tym kraju, ale ogólnie rzecz biorąc, ajna sprawa jest być Polakiem, bo w końcu nie ma nigdy tak źle, żeby nie mogło być gorzej ;)

Religia na maturze? To tylko LPR mogło wymyślić :D

pozdrówko patriotyczne 8)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

ruda napisała:
jeżeli jestem za granica to cieszę sie jak głupia jak zobacze jakis symbol związany z Polską, czy spotkam naszych crazy rodaków...
- a to jest juz oznaką patriotyzmu czy tylko sentymentu?
Iwona napisąła:
Mój partiotyzm wywodzi się głównie z domu-tyle.
- ani ciut z Wielkiej Inwokacji?.... :)
Pozdrawiam, Iza
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmmm....nie wiem czy to, że ciesze sie, że natykam sie poza granicami naszego kraju na rodaków i na różne symbole związane z Polską to jest tylko oznaką sentymentu...myśle, że jest to jakis element patriotyzmu...

Salek ja miałam podobną historie tylko, że w Wiedniu...siedzimy sobie z kuzynką w knajpie przy piwku...podchodzi parka i pyta się, czy koło nas jest wolne...nio to również po angielsku odpowiedziałyśmy że wolne...po jakimś czasie siedzimy i tak nam się wydaje, że jakies strzępki polskich wyrazów do nas dochodzą...okazało się, że parka również była z Polski...i tak oto rodacy spotkali się za granicą i pogadali sobie po angielsku...:D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

http://biznes.interia.pl/news?inf=708001 i bądź tu człecze patriotą w tym kraju...
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Iwona pisze:http://biznes.interia.pl/news?inf=708001 i bądź tu człecze patriotą w tym kraju...
Salek pisze:są dni kiedy wstyd mi, że mieszkam i urodziłem się w tym kraju,
Reszta niech będzie milczeniem...
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Tzn z tej religi to mialoby być nadobowiazkowe - i poparli to tym, ze czemu nie, skoro mozna zdawac mature z wiedzy o tancu?? Ale jedno i drogie glopota...
wojtuch

-#1
Posty: 22
Rejestracja: sob 14 sty, 2006
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: wojtuch »

Olav pisze:Ale jedno i drogie glopota...
Hmm...no muszę się z Tobą nie zgodzić. Wiadomo - na fizykę na uniwerku takiego delikwenta z maturą z tańca to raczej nie przyjmą, ale gdyby tej osobie jednak zależało na jakiejś szkole tańca i wiązałaby ona swoją przyszłość z tańcem to nie widzę przeszkód, aby nie zabraniać jej zdawania matury z przedmiotu (?), który umożliwi jej rozwój zainteresowań oraz lepszą przyszłość. Analogicznie z religią.

A tak na marginesie: gdyby istniała możliwość zdawania matury z wiedzy o Tatrach to ciekaw jestem ile forumowiczów zdecydowałoby się na ten właśnie temat.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

wiedza o tańcu jest skierowana do uczniów i uczennic szkół baletowych, którzy mają obowiązkowy przedmiot zwany historią tańca. Moja kuzynka któr od dziecka tańczy i kocha balet, jednak nie chodziła do szkoły baletowej, lecz do zwykłego ogólniaka chciała zdawać WOT, jednak zrezygnowała gdyż niestety jak to historia materiał do opanowania był zbyt duży....samej by go nie przerobiła...w każdym razie religia na maturze to przesada...to tak samo jak z matmą która za 2-3 lata ma byc obowiązkowa (znowu...sic!!!)...komus kto idzie na ASP taka matma doda tylko strsu a i tak na nic mu sie nie przyda....
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

A ja z kolei uważam, że matma powinna być obowiązkowa, bo kazdemu w życiu sie przydaje :]
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Obowiązkowa matma będzie na poziomie dla debili. A jak ktos nawet tego nie zda to cóż -nalezy się zastanowić, czy powien mieć świadectwo dojrzałości. (na tej samej zasadzie mógłby ktoś powiedzieć - po co inzynierowi umiejętność pisania wypracowań)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

mefistofeles - dokladnie - nikt nikomu nie kaze zdawać rozszerzonej matmy... a ja powinienem stwierdzić, ze po co mi polski i angielski na maturze byl, jak i tak na informatyce jestem?? Ale to wszystko sie w życiu przydaje...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Nasz zdewociały rząd z ligusami i wicemarszałkiem Kotlinowskim na czele przymierza się nie tylko do wprowadzenia przedmiotu religii na egzaminy maturalne ale również do pomysłu wliczania ocen z religii do średniej ze wszystkich przedmiotów. Dominacja wartości chrześcijańskich (jedynych i słusznych) w XXI wieku w kraiku znajdującym się w UE (niewiedzieć czemu), mnie conajmniej przeraża. Znowu to "cuś" (bez urazy) jest ważniejsze dla naszych pseudopolityków niż PKB. Już widzę to episkopatowe towarzystwo szykujące się na ewentualne etaty w kuratoriach oświaty. A co z mniejszościami religijnymi? Ich przedstawiciele będą mieli jedną ocenę mniej zaliczaną do średniej na świadectwie? Co prawda przedmiot "etyka" istnieje, ale z tego co się orientuję to tylko z nazwy. Nie chciałbym aby kiedyś mojemu dziecku w świeckiej szkole jakiś sutannowy wpajał co jest dla niego najważniejsze i jedynie słuszne. Podobno Polska to kraj świecki. Cóż, chyba też jedynie z nazwy. Pozdrawiam
wojtuch

-#1
Posty: 22
Rejestracja: sob 14 sty, 2006
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: wojtuch »

Olav pisze:Ale to wszystko sie w życiu przydaje...
Oj przydaje się, przydaje. W czwartek mam termin oddania pracy magisterskiej (też z informy) mojemu recenzentowi. I teraz pomstuję, że nie mam na tyle polotu by napisać ok. 2 stronicowy wstepniaczek i takiej samej długości zakończenie. No ale w sumie nadrobiłem tabelkami...
:))
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

wogóle nowa matura jest beznadziejna...polski nie promuje twórczego myślenia a powielanie schametów myślowych, biologia podstawowa polega głównie na czytaniu ze zrozumeiniem..zaś historia przyprawia wszystkich o zawrót głowy szczegółami do jakich trzeba przywiązywać wagę...ogólnie to koszmar....
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ruda pisze:polski nie promuje twórczego myślenia

Pisemny owsze, ale te prezentacje na ustnym chyba powinny...:?

Kiedy jeszcze mojemu rocznikowi wmawiali, że będziemy zdawać po nowemu to polonistka zadała nam kilka razy projekt. Zaznaczyła jednak, że forma prezentacji dowolna, więc po pierwszej prezentacji klasycznej zrobiliśmy film (I ekranizacja Konrada Wallenroda :D ) a potem kabaret ("Werter: Jako romantyk protestuje! Moja miłość musi być nieszczęśliwa i nieodwzajemniona! Albercie - pożyczysz mi pistolity?")
Było wesoło :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmmm....niestety nie da sie zrealizowac prezentacji tak jak wy to robiliscie...czyli na wesolo...musisz spelnic mnostwo bezsensownych przepisow...z tworczym mysleniem przy prezentacji tez jest kiepsko...
ODPOWIEDZ