jerry: weekend 31.VII - 1.VIII.2004

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

......odjęło mi mowę :aciu:
:brawo: :brawo: :brawo:

Iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

jerry pisze:po dojściu do stawu okazuje się, że aby dotrzeć do Murowańca musimy wejść jeszcze pod górkę i przeciąć grzbiet
Tak, to jest legendarne wzniesienie, przeklinałem go już nie raz, bo wyrasta nagle, kiedy ekstremalnie zmęczony po OP człowiek już jedną ręką trzyma chłodne piwko w Murowańcu... A tu jeszcze trzeba się wdrapać na kolejny grzbiet...
:)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Cześć
Jesteśmy pod wrażeniem Jerry. Właśnie skończyliśmy czytać Twoją relację z OP. Co do tego grzbietu to nie jest on taki straszny. Jednak po takim maratonie to wcale się nie dziwię - ja pewnie też bym pękał. Człowiek patrzy gdzie jest koniec, a tu....... jeszcze jedna "przeszkoda". Ciężko jest nieraz. Dzięki takim i podobnym sytuacjom, bardziej zapamiętujemy i doceniamy to - czego i gdzie dokonaliśmy.

:brawo: :brawo: :brawo: Jerry
Teraz sobie :dance: z radości - a co?

Pozdrawiamy

Wiola i Czesiek
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Dziekuje, dziekuje ... teraz zbieram sily na 14go :) skacze zaraz do watku Sierpniowego zobaczyc i podpytac jakie plany na 'po spotkaniu'
ODPOWIEDZ