Kulturę górali poznałem w takiej oto sytuacji ...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Byle się dudki zgadzały to problemów z górolami nie będzie. Gazda jeszcze flaszeczką poczęstuje :D co się nam wielokrotnie zdarza. Kiedyś nawet z moją klasycznie ześwirowaną "ekipą" mieliśmy podarowany od gazdów nocleg gratis. Był okres sylwestrowy, czyli drożyzna za dach nad głową. Już mieliśmy wyjeżdżać bo kasiorka się konczyła, bilety na pociąg kupione. Gdy gaździna zobaczyła, że się szykujemy do wyjazdu, stanowczo odwiodła nas od tego pomysłu "oddajcie bilety bo wesoło z Wami i zostańcie jeszczę ze 3 dni za darmo a pierogów Wam nagniotę". Długo się nie namyślalismy, bach na berzę po kaskę za bilety, ale tylko na 1 dzień zostaliśmy bo głupio i środków na konsumpcję by zbrakło
Nat

-#1
Posty: 9
Rejestracja: śr 07 gru, 2005

A teraz najlepsze!

Post autor: Nat »

Ten Józek to najprawdopodobniej jakiś mój wujek, (bo nosi to samo nazwisko z przydomkiem co ma rodzinka, u której mieszkałem i to po sąsiedzku) tylko on mnie nie zna :? .
A w ogóle to nie oceniam stereotypowo żadnej grupy ludzi (górale, kaszubi, inni) bo ... (Dzieje 10:34, 35) [Kto wie o co chodzi niech się wpisze].
Tak się tylko pożaliłem aby rzucić temat.
Pozdrawiam i dziękuję za wpisy :)
Gość

Post autor: Gość »

No Natanie! Jak to się wyda to... :?
Twoja historia wydaje mi się znajoma.
Może jak pojedziesz tam następnym razem, to Ty zabierzesz jakieś stworzenia, które wydają dużo dźwięków. Proponuję 9 psów mojej sąsiadki. Potrafią zapełnić każdą chwilę ciszy. No i ja trochę odsapnę... :D
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

grumblers pisze:Cały czas zdrabniała moje imię, traktowała jak syna.
Sory ale nie mogłem sie powstrzymać :) Mówiła Ci, grumblersiku? :D

A tak poważnie to podzielam zdanie Keczupa: byle się dudki zgadzały to będzie ok. Ja bardzo lubię górali, no trochę mnie razi ich "porywczość" ;)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Salek pisze:trochę mnie razi ich "porywczość
a mnie bardzo odpowiada ich prostolinijność i życiowa szczerość :)
daniel77

-#3
Posty: 103
Rejestracja: sob 05 lis, 2005
Lokalizacja: Stołeczne królewskie miasto KRAKÓW

Post autor: daniel77 »

co do "górali" o pożnych porach żądających wysokich opłat za busy znalazłem na nich sposób :D Jak wiadomo płaci się "po przyjeżdzie" więc ja zajezdzam na dworzec, on mi mowi tyle a tyle, ja siegam po portfel i .... prosze o paragon z kasy fiskalnej tudiez rachunek. nieraz chryja byla straszna ale generalnie paragon dostawalem a oplata normalniala. Ot strach przed Inspekcja Transportu Drogowego robi swoje :D :D :D
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

daniel77 pisze:co do "górali" o pożnych porach żądających wysokich opłat za busy znalazłem na nich sposób :D Jak wiadomo płaci się "po przyjeżdzie" więc ja zajezdzam na dworzec, on mi mowi tyle a tyle, ja siegam po portfel i .... prosze o paragon z kasy fiskalnej tudiez rachunek. nieraz chryja byla straszna ale generalnie paragon dostawalem a oplata normalniala. Ot strach przed Inspekcja Transportu Drogowego robi swoje :D :D :D
ITD nic im nie moze zrobic, ale z tym paragonem to dobry sposob :) nie widzialem kasy fisk. ale trzeba bedzie sprawdzic jak reagują
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

hehe a ja uwielbiam górali. ten ich temperament i wogóle... czasem mają swoje wyskoki ale to przez "gorącą krew" więc na ogół mi to nie przeszkadza... nie wiem ale jakoś czuje do nich wileką sympatie. :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Górali najlepiej poznawać w Zagrodzie przy piwie z wiśniówką. :)
Tam poznałem kilku zacnych, oj zacnych i nie żałuje. :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomek.l pisze:piwie z wiśniówką.
Coś tu często piszesz o tym piwie z wiśniówką... :think: :P

Co do górali... To ja ich za bardzo nie znam... :? Tak żeby dłużej z nimi zabalować, to nie miałam okazji... Tylko tak chwilami i wiem, że zawsze mi imponowali. A do zdjęć także byli chętni ;) Za to ich lubię.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Agaar pisze:Co do górali... To ja ich za bardzo nie znam... Tak żeby dłużej z nimi zabalować, to nie miałam okazji... Tylko tak chwilami i wiem, że zawsze mi imponowali
8) Aga, popatrz na górali jak na mieszkańców danego rejonu o odmiennej kulturze,a nie jak na gadżet zakopiański :)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

nio właśnie Iwona...większość z nas traktuje górali jako element Zakopanego bez którego było by trochę dziwnie...nie myślimy o nich jako o ludziach zamieszkujących dany region kraju, mających bogatą kulture...cieszymy się jak widzimy ich spacerujących po Krupówkach w ludowych strojach i tyle...dlatego myśle, że warto przeczytac książkę Antoniego Kroha "Tatry i Podhale"- ciekawe opisy, mnóstwo dobrych zdjęć...:D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ruda pisze:...dlatego myśle, że warto przeczytac książkę Antoniego Kroha "Tatry i Podhale"- ciekawe opisy, mnóstwo dobrych zdjęć...
kusiła mnie ta książka przed gwiazdką. Skoro polecasz,to może ją dorwię przy okazji :)
Polecam tekże "Księgę Tatr" J.Kulka. Część druga: "Księga Tatr wtóra" już mniej wciągająca moim zdaniem.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Proszę nie mieszać kultury górali z kulturą góralską, bo to dwie zupełnie różne rzeczy. W większości postów przewijają się wypowiedzi odnośnie kultury osobistej i zachowań górali w życiu codziennym, nikt nie neguje tradycyjnej kultury góralskiej samej w sobie.
MK

-#4
Posty: 262
Rejestracja: czw 03 mar, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

klimaty z przed laty

Post autor: MK »

Takie dwa klimaty sprzed 20 lat
- przed wyjazdem pociagiem do Poznania, kasy ani hu hu, stoimy przed wejściem do holu PKS dosłownie drobniaki zsypujemy aby zakupić po kilka obważanków na drogę (nawpychamy się w domu)
'Gaździna' widzi nasz mozół, odlicza kolejne grosze, kolejne obważanki i przy ostatnim, jakże cennym dopełniającym ich równy podział między nami, wyrypiarzami - patrzy na nas z politowaniem, dając tego ostatniego z uśmiechem jak słońce rzuca: ... a mos leepi synku.
- taaka ulga, że się farci.

- dwa namioty na Siwej Polanie w Chochołowskiej między gajówką i potokiem do granicy 300m.
Zimno - centralne ogrzewanie - gorące kamienie z ogniska - w menażki i garnuszki owiniete w gazety, rozłożone między śpiworami.
Codzienny komentarz gajowego: ... a byli z WOP-u, zaglądali pod palatki, a mówiłek co po wierchach hybocie.
I tak nas krył dobry człek, a my niewdzięczni za gościnę na rozstanie wręczyliśmy mu pół pudełka makaronu - pokiwał tylko głową.

- to se ne wrati
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:Proszę nie mieszać kultury górali z kulturą góralską, bo to dwie zupełnie różne rzeczy
Tak,masz rację.Jednak jedno z drugim jest niejako związane wynikowo. Charakterek,zaciętość,zabieganie o swoje interesy...to wszystko efekt m.in genetycznych przekazów(wynikających w głównej mierze z ciężkiego bytu)...do tego należy dodać obecne parszywe czasy,gdy większość ludzi wyznaje zasadę: "po trupach do celu", "człowiek człowiekowi wilkiem","walka szczurów" i jest,jak jest...nie tylko na Podhalu
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Ktoś gdzieś podawał statystyki ilu w Zakopanem jest prawdziwych górali z dziada pradziada a ilu przyjezdnych, jak pamiętam statystyka nie wyglądała tak różowo. Myślę, że lepiej powinna wyglądać sytuacja nieco dalej od Zakopanego, gdzie napływ przyjezdnych był mniejszy.
Miałem swego czasu przyjemność mieszkać kilka lat z rzędu u starszego rodowitego górala. Pamiętam jak pięknie potrafił opowiadać o dziejach tego miasta, o czasach okresu wojennego, o rodzinnych przekazach nt. Sabały i innych „zacnych” postaciach. Mimo tego, że specjalnie nie przepadam za historią to potrafiłem go słuchać godzinami (no może trochę przesadziłem, ale potrafiłem go słuchać naprawdę długo).
Patrząc na to co obecnie powszechnie spotyka się w Zakopanem można by rzec (parafrazując słowa pewnej piosenki) „dziś prawdziwych górali już nie ma...” lub prawie nie ma, więc jak tu mówić o propagowaniu i krzewieniu kultury góralskiej, skoro zakopiańskie społeczeństwo nie ma ku temu podstaw?
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Iwona muszę sie zgodzić, że "Wtóra księga Tatr " nie jest tak wciągająca jak "Księga Tatr"(w trakcie lektury tej ksiązki kilka razy sie wzruszylam)...:)
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Oj ryzykowene stwierdzenie, iż prawdziwych Górali już nie ma....mówiąc poetycko..to.....jeśli ktoś umiera w sercach ludzi wymazany jest tez z pamięci pokoleń....a puki są ludzi
-twardzi i pracowici
-uczciwi i ambitni
-odważni i odpowiedzialni
- madrzy i szanujący przyrode
- i puki sa tacy ktorzy umieją rozmawiac z górami
to sa prawdziwi górale.. na świecie....pozdrawiam
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ostatio jak byłam w Krakowie niedaleko dworca głównego podszedł do mnie góral...chciał ode mnie papierosy nio ale był straszine zalany i gadał straszne głupoty...stwierdził, iż najchętniej to by mnie zabrał ze sobą do Zakopanego bo fajna dupa jestem (to był cytat) a na końcu dał mi bardzo cenna radę..."Słuchaj kochaniutka nie wychodź nigdy za mąż..." ech nio na szczęscie nie wszyscy górale są tacy ale ten wpisuje sie w konwencje górala wylewającego za kołnierz ;)
ODPOWIEDZ