Szkoda, że nie ma krótkiej relacyjki....jakie piękne zdjęcia! Z drugiego chętnie zrobiłabym sobie na monitorze tło na styczeń - bo w Opolu wprawdzie zima chwilę była ale już pada deszcz i śnieg znika...
Pozdrawiam, Izabela
Fotki tak piękne, że... mowę mi odjęło
Troszkę spacerowałem po Beskidzie Gorlickim w czasie ostatnich swiąt.
Było niżej ale równie pięknie. Niestety fotki, m.in. Góry Chełm (w Górach Grybowskich)
poszły w... eter (awaria kompa). Ostało sie kilka osobistych - w tym jedno moje - z Córcią i Bratanicą.
lukec pisze:Z której to drogi na Turbacz? Bo nie wiem czy nie poznaję dlatego, że nie byłem czy dlatego, że góry aż tak się zimą zmieniają.
Szlakiem zielonym z Kowańca przez Bukowinę Waksmundzką. Te charakterystycze odwrócone pnie to Sanktuarium poświęcone św. Maksymilianowi Kolbe na Polanie Sralówki. Z tego co wiem odprawiane są tam co roku pasterki i następnym razem sie tam wybiorę. Jest to w takich warunkach jedyny pewny szlak do przejscia bez dodatkowego sprzętu. Na skitury wybieram sie w ten piaetk na Tarnicę.
Lukec, Sylwester - serdeczne dzieki .
Kert u mnie po powrocie też ponuro. Przez kilka tygodni słońce swieciło tylko dwa razy w tym raz w Gorcach. Mozna wpaść w deprechę. Jak wracałem w ten piątek do Rzeszowa to w Nowym Targu napadało 40 cm śniegu. Strach a bardziej to żal było wyjeżdżać
lukec pisze:Z której to drogi na Turbacz? Bo nie wiem czy nie poznaję dlatego, że nie byłem czy dlatego, że góry aż tak się zimą zmieniają.
Szlakiem zielonym z Kowańca przez Bukowinę Waksmundzką. Te charakterystycze odwrócone pnie to Sanktuarium poświęcone św. Maksymilianowi Kolbe na Polanie Sralówki. Z tego co wiem odprawiane są tam co roku pasterki i następnym razem sie tam wybiorę. Jest to w takich warunkach jedyny pewny szlak do przejscia bez dodatkowego sprzętu. Na skitury wybieram sie w ten piaetk na Tarnicę.
Lukec, Sylwester - serdeczne dzieki .
Kert u mnie po powrocie też ponuro. Przez kilka tygodni słońce swieciło tylko dwa razy w tym raz w Gorcach. Mozna wpaść w deprechę. Jak wracałem w ten piątek do Rzeszowa to w Nowym Targu napadało 40 cm śniegu. Strach a bardziej to żal było wyjeżdżać
Czyli jednak nie poznałem. Szedłem tamtędy chyba jeden raz, przy totalnej mgle i widoczności 15 m, w sierpniu. Chyba nie muszę mówić, że wszystko było... trochę inaczej