Modlitwa w górach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Zygmuncie - tak, katolicy, którzy "tak pojmują swój katolicyzm", zrobią wszystko, aby być na Mszy św. w niedzielę. To jest najważniejsze! Nie pójście na niedzielną Mszę, niespotkanie się we wspólnocie na Eucharystii to tak, jakbyś w najbardziej upalny dzień wybrał się na całodniową wycieczkę w góry - nie zabierając ze sobą wody. To tak, jak chodzenie po lodzie - bez raków. Itd...
seth

-#2
Posty: 73
Rejestracja: czw 15 gru, 2005
Lokalizacja: Śląsk Cieszyński
Kontakt:

Post autor: seth »

Widzę, że sporo się dzieje - właśnie wróciłem z Zakopca, gdzie po raz pierwszy spędzałem Wigilię, na Pasterce byliśmy z żoną u Braci Albertynów na Kalatówkach - niesamowite przeżycie (ale o tym może w innym temacie) - podsumowując - podpisuję się pod ostatnią wypowiedzią grumblersa - obiema rękami
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

marcys pisze:jednak się nadal nie rozumiemy
W sprawach wiary się nie dyskutuje... Zapomniałam o tym :cwaniak:
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Zygmunt pisze:jeśli jestem dobrym czlowiekiem to jestem prawdziwym chrześcijaninem
Ja tam dobrym człekiem jestem, a żaden ze mnie chrześcijanin, chyba, że tylko statystycznie. Za czasów gdy jeszcze srałem pod siebie zaniesiono mnie do kościoła i ochrzczono. A teraz przez to nie mam spokoju. Nie wyznaję żadnego "Boga" ani bożka, nie spowiadam się przed pochowaniem najbliższego, a jedyne co, to opłatkiem się połamię bo mamuśka by płakała. Ale do rzeczy: problem się poważny zrobił, gdy złożono mi propozycję nie do odrzucenia, a mianowicie pełnienie roli ojczulka chrzestnego mojej niczego nieświadomej bratanicy. Zgodziłem się, ale jako niereligijny (z wiadomych przyczyn). Kościółkowa część mojej rodziny prawie mnie zagryzła. Oczywiście nikt nie zechciał takiego chrzestnego - "podróby". I tak zostałem czarną owcą w rodzinie. Dlatego w góry uciekam między innymi właśnie przed "kościółkowych". Łącząc się nieco z Danielem w swoich przemyśleniach. Gdy ktoś mi pisze, że modlić się można nawet na szlaku, to mam ochotę ze śmiechu pęknąć bo w to nie uwierzę. Już widzę jak jakiś (bez urazy) bogobojny górołaz leży krzyżem na szlaku, niech to będzie terychowa-zbójnicka :P. Tak, od oddawania się religii są kościoły. Mam nadzieję, że nie zostanę z kolei zagryziony przez niektórych na tym forum. :)
P. S. Jak słusznie zwrócił uwagę Zygmunt, jest to temat do Hide Parku
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Keczup pisze:Mam nadzieję, że nie zostanę z kolei zagryziony przez niektórych na tym forum
podciągaj nogawy bo zostaniesz, aczkolwiek nie ja Cię będę gryzł, a w kwestii
Keczup pisze:modlić się można nawet na szlaku
to jeśli moje kierowane w niebo peany dziękczynne za to, że mam to co mam można nazwać modlitwą, to cholera każdego dnia w górach to robię i dobrze mi z tym, a Twoje zdanie i wiara - jest Twoim poglądem więc miej go bo to coś Twojego...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Keczup napisał:
Już widzę jak jakiś (bez urazy) bogobojny górołaz leży krzyżem na szlaku, niech to będzie terychowa-zbójnicka . Tak, od oddawania się religii są kościoły
- no i właśnie o takiej formie oddawania sie religii pieknie pisze marcys, a istotę obrazowo tłumaczy grumblers....pozostali optują za odmawianiem modlitwy właśnie na szlaku - deklarując się tak czy inaczej....
Osobiście szanuję Cię za odwagę za podzielenie się osobistym odczuciami...Nie każdego byłoby na to stać...Zauważam jednak duży ładunek negatywnych emocji - może z powodu braku dystansu do sprawy?
Myślę także,że póki co generalnie wszyscy trzymaja się tu tematu, i przrzucenie go do Hide Parku byłoby conajmniej niestosowne. Ale to tylko moje odczucie i nic więcej....
Pozdrawiam, Izabela
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Sylwester pisze:Twoje zdanie i wiara - jest Twoim poglądem więc miej go bo to coś Twojego...
I to wielkie słowa są Sylwku :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Jest takie piękne Przykazanie Miłości ,dające się od biedy przetłumaczyć na proste "nie rób drugiemu ,co tobie niemiłe".
I to wyjaśnia wszystko ,cała ta dyskusja jest ,nie przymierzając ,jak o ,przepraszam za wyrażenie ,dupie Maryni. Padają głupawe argumenty i równie dziwne odpowiedzi. Ja jestem n.p. głęboko religijny ,co oczywiście nie oznacza ,że chodzę po szlaku z różańcem ,ale ,no właśnie , jeżeli ktoś lubi z tym różańcem łazić i po cichutku się modlić ,jeżeli lubi 7 razy codziennie chodzić do kościoła ,to co to kogo obchodzi?. Oczywiście z tego samego fundamentalnego powodu nie pochwalę natrętnych i głośnych modłów na szlaku ,choć mnie akurat to nie przeszkadza ,tak samo zresztą jak nie przeszkadzają mi marsze H. Kriszny czy dyskusja ze Swiadkami Jechowy. Uważam ,że każdy ma prawo do wyrażania swojej wiary ,jaka by ona nie była i nie sądzę ,by mogło to obrazić czyjeś uczucia ,dopóki ktoś chwali swoje przekonania ,a nie czepia się cudzych. A niestety niektórzy na tym Forum próbują tego drugiego.
Keczup n.p. nie wierzy ,o wierze jakiejkolwiek pojęcia nie ma ,ale bierze udział w dyskusji - przeszkadza mu sama świadomość ,że ktoś myśli inaczej. Keczup ,nie chcesz być Ojcem Chrzestnym ,nie wierzysz ,to się nie zgadzasz ,a z faktu ,że masz ,lub myślisz ,że masz ,ciemną rodzinę dewotów ,nie wynika żaden wniosek odnośnie wiary jako takiej.
Zygmuntowi mogę tylko powiedzieć ,że katolicyzm wbrew pozorom niewiele ma wspólnego z judaizmem w rozumieniu przesadnie ścisłych i jednoznzacznych nakazów. Można być dobrym katolikiem biorąc jednocześnie udział w miesięcznej wyprawie w Himalaje i nie będąc w tym czasie w kościele.
Zresztą takie głupawe pseudoargumenty mające wykazać śmieszność wiary są głównie autorstwa ludzi akurat niewierzących ,bądź ,przyznaję ,nawiedzonych dewotów . Ludzie "normalnie" wierzący nie mają problemów z pogodzeniem wiary i fajnego często życia ,a od rozstrzygania dylematów mają sprawny instrument- sumienie ,no i ,jak zwykle ,zdrowy rozsądek ,którego tu niektórym zaczyna brakować.
Ja obawiam się ,że niektórzy chcieli by takiej politycznej poprawności ,jak w Stanach i u Żabojadów ,ale niech mi wierzą ,że to nie jest dla normalnych ludzi
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

dagomar napisał:
cała ta dyskusja jest ,nie przymierzając ,jak o ,przepraszam za wyrażenie ,dupie Maryni. Padają głupawe argumenty i równie dziwne odpowiedzi.
- zasadniczo zgadzam sie z Tobą,ale niezupełnie....mnie wydaje się ,że po prostu niektórzy nie wiedzą o czym mówią(co podkreśla wciąż marcys), a porywaja się na rzecz wielką....nie złośliwie nawet, ale nieświadomie - nie sądzisz?
Pozdrawiam, Izabela

[ Dodano: Sro, Gru 28, 2005 19:43 ]
dagomar napisał:
Ja obawiam się ,że niektórzy chcieli by takiej politycznej poprawności ,jak w Stanach i u Żabojadów ,ale niech mi wierzą ,że to nie jest dla normalnych ludzi
- dlaczego maja chcieć Ci wierzyć?. A może w to właśnie wierzą i tego chcą?. To co ktoś chce wyznawać to przeciez każdego sprawa jak piszesz - nie zapedziłeś sie nadto? :)

Aha, jakos dziw,że nikt się nie łapie na wywiad z Lemem (jak dla mnie genialny) - w nim(wywiadzie) także o Polaków tolerancji...
Pozdrawiam, Izabela
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

No i wszystko właśnie rozbija się o tolerancję. Wierzących wobec niewierzących i odwrotnie. I do tego jeszcze wobec wierzacych inaczej.
Niech kazdy wierzy sobie tak jak chce i umie. Niech nie poucza innych. Niech nie przeszkadza innym. Niech chodzi do kościoła. Niech nie chodzi do kościoła. Niech się modli na szlaku itd. itp. Byle z tolerancją i poszanowaniem dla innych.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tomek I napisał:
Byle z tolerancją i poszanowaniem dla innych.
- wiśta wio łatwo powiedzieć.....przecież tolerancja to wiedza...a jak nie ma sie pojęcia na czym polega przestrzeganie fundamentalnych zasad kościoła i co to jest Eucharystia? - to jak ma sie zrodzić tolerancja? Mało tego, ci co o tym zielonego pojęcia nie maja raczą pouczać tych co głebokie pojęcie mają....no to jak dojść z tym wszystkim do ładu i wzajemnego poszanowania?
Pozdrawiam, Izabela
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

my Polacy uwielbiamy skrajnosci (zreszta nie tylko my)
znam dwie siostry, ktorych zycie przybralo dwie skrajne formy
a jednoczesnie ich przekonania staly sie sila napedowa ich zycia
jedna z nich slucha tylko jednej stacji radiowej (RM) oraz codziennie chodzi do kosciola
druga biega co tydzien do kiosku po "Fakty i mity"
nie musze chyba wyjasniac, ze spotykaja sie tylko wtedy gdy musza, a i tak konczy sie to niemal rekoczynami
natomiast nie ma to wiele wspolnego z wiara lub jej brakiem w obu przypadkach
przyznam sie szczerze, ze jakos nie odnajduje sie ostatnio w tych bitwach na bloto w naszym kraju
ja tam wole rzucac sie ciastem, bo jest slodkie przynajmniej
tolerancji pewnie u nas nie bedzie, bo chyba nigdzie na swiecie nie ma
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:...a jak nie ma sie pojęcia na czym polega przestrzeganie fundamentalnych zasad kościoła i co to jest Eucharystia? - to jak ma sie zrodzić tolerancja? Mało tego, ci co o tym zielonego pojęcia nie maja raczą pouczać tych co głebokie pojęcie mają....
Wiara to delikatna sprawa i ...indywidualna. Rozumiem Agnieszkę i Marcysia....a przestrzeganie 10przykazań to sprawa moja i mojego sumiena. Najlepsze relacje z Bogiem mam bez pośredników(jakkolwiek to zrozumiecie, nie zamierzam bowiem tłumaczyć się z przestrzegania przykazań) ;)
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Iwona napisała:
Wiara to delikatna sprawa i ...indywidualna.
- z pewnością indywidualna....ale też oparta na dogmatach a nie dobrowolnej ich interpretacji...z różnych powodow.
Pozdrawiam, Izabela
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Izabela pisze:...przecież tolerancja to wiedza...a jak nie ma sie pojęcia na czym polega przestrzeganie fundamentalnych zasad kościoła i co to jest Eucharystia? - to jak ma sie zrodzić tolerancja?
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Nie potrzebna mi jest wiedza czy znajomość fundamentalnyh zasad aby być tolerancyjnym. Tolerancja to zupełnie coś innego. To pozwolenie komuś na bycie innym, na wiarę w coś czy w kogoś innego, na inne niż nasze zachowanie itd. Ale to też i taki własny sposób zachowania, który nie przeszkadza innym.
Czyż tylko "uczeni w Piśmie" mogą być tolerancyjni? Bo mają wiedzę? Nie sądzę. A nawet jestem pewny.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tomek I napisał:
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
- szanuję to :) Prezentuje swój poglad nie po to by kogoś przekonywać. Chociaż miło jest mieć podobne zdanie. To co wyrażam odnoszę wyłącznie do własnej osoby. Chętnie poznaję każdą odmienną opcję - tak jak teraz Twoją....Musze jednak podkreślić,że ze spokojem obstaję przy swoim poglądzie. Mnie osobiście w odniesieniu się do czegoś/kogoś z tolerancją pomaga wiedza. Lubię mieć świadomość dlaczego coś jest takie jakie jest. Staram sie rozumieć dylematy tego świata, choć nie zawsze jest to dla mnie łatwe. Ale z moich obserwacji rozumienie rzeczy, nawet w potocznym znaczeniu, raczej pomaga tolerancji ....
tomek I napisał:
Jeszcze jedna rzecz Iza. Z tego co wiem to katolicyzm jest oparty na dogmatach a nie wiara jako wiara czy nawet chrześcijanizm.
- mnie się to jakoś łączy: obowiązuje sakrament ujmowany jako ofiara(msza) i komunia. W takim znaczeniu była moja odpowiedż, ale może cos pomotałam, będę wdzięczna za wyprowadzenie z błędu.
Pozdrawiam, Izabela
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tolerancja ,to ,jak sama nazwa wskazuje ,pozwalanie drugiemu na coś innego ,to nie jest (nie musi być ) akceptacja . Jeżeli dajmy na to nie znoszę żydów ,a kocham muzułmanów ,to ,dopóki tych pierwszych nie krzywdzę ,mam do tego prawo!!!!
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

To ostatnie o dogmacie w swojej wypowiedzi po chwili skasowałem bo doszedłem do wniosku, że faktycznie w każdej religii jest jakiś dogmat ;)

A wiedza pewnie pomaga, ale nie jest według mnie czynnikiem niezbędnym.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tolerancja - wyrozumiałość, pobłazanie dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, dla cudzego postępowania
dagomar napisał:
tolerancja ,to ,jak sama nazwa wskazuje ,pozwalanie drugiemu na coś innego ,to nie jest (nie musi być ) akceptacja .
- oczywiście dagomarze :)
tomekI napisał:
A wiedza pewnie pomaga, (-)
- w pełni zgadam sie z Kolegą ;)
:D Pozdrawiam, Iza

[ Dodano: Czw, Gru 29, 2005 0:23 ]
dagomar napisał:
Jeżeli dajmy na to nie znoszę żydów ,a kocham muzułmanów ,to ,dopóki tych pierwszych nie krzywdzę ,mam do tego prawo!!!!
- tylko,że to kojarzy mi sie z wyrazem: tolero - znosić czyjąś obecność...a nie z wyrazem tolerantia - wyrozumiałość...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:oparta na dogmatach a nie dobrowolnej ich interpretacji...
jedno słowo mi się ciśnie w tym wypadku na usta...->ślepa wiara...a tego nie uznaję (odnoszę się ogólnie do wiary,nie do przykładu uczestnictwa we mszy św.)
ODPOWIEDZ