Dolina 5 stawów polskich - czy to dobry pomysł ?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Skavioor

-#1
Posty: 4
Rejestracja: wt 06 gru, 2005

Dolina 5 stawów polskich - czy to dobry pomysł ?

Post autor: Skavioor »

czesc, jestem nowym użytkownikiem. Chciałem się wybrac w tą sobote w Tatry z dziewczyną. Chciałem wybrac jakies ladne miejsce, myślałem nad DOLINĄ PIĘCIU STAWÓW POLSKICH , poniewaz ani ja ani ona tam jeszcze nigdy nie byla. Jak sądzicie czy to dobry pomysl biorąc pod uwagę trasę porę roku?

Pozdrawiam
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Skavioor pisze:czy to dobry pomysl
to zależy kiedy chcesz iść, skąd i co dalej po 5-ce, jakie masz doświadczenie, jakie przygotowanie, jak długi planujesz wypad, grudzień to już trudny szlak, to zagrożenia typowe dla zimy, napisz więcej, to dostaniesz podpowiedź, a i mam nadzieję, że to nie jest Twoje pierwsze wyjście w zimowe Tatry, bo jeśli pierwsze to zacznij spokojnie od Zachodnich i najlepiej z kimś doświadczonym w zimowych wyprawach
Skavioor

-#1
Posty: 4
Rejestracja: wt 06 gru, 2005

Post autor: Skavioor »

w tą sobote, na 1 dzien, skad to wlasnie chcialem uslszec od was, skad najlepiej tam sie w zimie wybrac, nie jest to moje pierwsze wyjscie w zimowe tatry, choc nie jestem zapalonym wedrownikiem po tych terenach, ale ona jest.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

niedobry pomysl
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomtom pisze:niedobry pomysl
racja,tym bardziej,że coś mi tu nie pasuje:
Skavioor pisze:skad to wlasnie chcialem uslszec od was, skad najlepiej tam sie w zimie wybrac, nie jest to moje pierwsze wyjscie w zimowe tatry
:think:

Witaj na forum :) i rozwiń temat,bo na razie ciężko coś radzić.Jedyna słuszna rada na ten moment to faktycznie
niedobry pomysl
Skavioor

-#1
Posty: 4
Rejestracja: wt 06 gru, 2005

Post autor: Skavioor »

coż, ja nigdy nie bylem dobry z tłumaczenia :D Więc sprawa wygląda tak:

Chciałem się wybrac z znajomą dziewczyną w góry, która jest zapaloną miłośniczką Tatr. Coś na kształt spóźnionego prezentu urodzinowego ;) Mamy oboje akurat wolną tą sobotę dlatego chciałem jej zrobic niespodziankę i zabrac w Tatry ale nie powiedziec jej dokąd żeby to była niespodzianka. Wiem że nie widziała jeszcze Doliny 5 Stawów Polskich, dlatego wybrałem właśnie to miejsce jako docelowy punkt wędrówki. Wiem że nad stawy prowadzi kilka szlaków doliną roztoki zdaje się, szpiglasową przełęcz i na pewno wiele innych. Biorąc pod uwagę że jest Grudzień zdaje sobie jednak sprawę że nie każdy szlak jest tak samo łatwy do przejścia ani efektowny pod względem wizualnym. I właśnie o to mi chodzi. Który ze szlaków byście mi polecali tak żeby spełniał powyższe warunki(prosty i ładny;p). Wiecie, romantyczny spacer nie ma sensu kiedy się męczy idąc albo obserwuje malo ciekawe widoki;p Pytam więc was, wytrawnych wędrowców czy jest wogóle sens się tam wybierac w grudniu. Zależy mi na tych "stawach" glownie ze wzgledu ze wiem ze tam nie byla a bardzo by chciala zobaczyc.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Atrakcyjny wizualnie?
Hmmmmmm..... Zacznijmy od tego że pogoda jest ostatnio kiepska więc macie duże szanse na mleko i śnieżyce na maksa.
Po drugie i co chyba najważniejsze - odnosze wrażenie, że Twoja znajomość Tatr ogranicza się raczej do teorii i szczerych chęci (na dobry początek ;) i w związku z tym stanowczo odradzam grudniowe przejście do 5 stawów jakąkolwiek z dostępnych dróg.
Szpiglasowa może się dla was okazać w ogóle nie do przejścia nie mówiąc już o ryzyku a jeśli dalej będzie sypać i zwiększy się zagrożenie lawinowe to i z Wołoszyna może zjechać coś na prawde wielkiego.
Więcej wiec w takim "spacerze" strachu niż prezentu urodzinowego który ma zrelaksować.
Stawy zimą to nie jest dobry pomysł dla początkujących.

Ja proponuję dolinki reglowe - zimą mają niepowtarzalny klimat no i są bezpieczne.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

nie ma prostych szlakow do doliny pieciu stawow w grudniu. jesli tego nie wiesz, nie znasz sie na tatrach w ogolnosci a zimowych w szczegolnosci w tym stopniu, ze nie powinno was tam byc. pojedz do zakopca, pojdz sobie do dolinki za bramka...
Skavioor

-#1
Posty: 4
Rejestracja: wt 06 gru, 2005

Post autor: Skavioor »

coż gdybym był wędrowcem Tatrzańskim to bym was nie prosił o radę :P

Osobiście byłem nad Morskim Okiem, w Dolinie Kościeliska i Chochołowskiej na Kościelcu i Dolinie Gąsienicowej

Skoro odradzacie, to co w zamian ale takiego efektywnego wizualnie? ;P
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Skavioor pisze: co w zamian ale takiego efektywnego wizualnie
Kasprowy kolejką
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Dolina Białego a ze szczytów Grześ
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

zacznijmy od pogody -jak widać z prognoz:
1:http://wwwa.accuweather.com/world-forec ... 5&metric=1
2:http://wwwa.accuweather.com/world-forec ... 5&metric=1
dni do soboty będą lekko mroźne a sama sobota zapowiada się słoneczna i średnio mroźna ;)
a Teraz wymyślmy romantyczną trasę-
jeśli przyjedziesz swoim autem to widzę dwie:
1-podjedź na Brzeziny i podejdźcie sobie drogą jezdną na Halę Gąsienicową -spokojny spacer w lesie -jest czas na romantyczne rozmowy ,potem popasik w schronie (sprawdziłbym telefonicznie czy kuchnia będzie czynna -był tam ostatnio jakiś remont) -poogladanie widoków wokół schroniska i nasyciwszy się nimi i mam nadzieją słońcem powolny powrót do autka -pamietajcie ,że dzień krótki i około 16 juz może być ciemno.
2.-jak najwcześniej podjechać do wylotu doliny Chocołowskiej i spokojny -nie w tłoku ze względu na wczesną porę spacer do schroniska -mały popas w schronie -jakies jedzonko i potem zdobycie przepięknej widokowej góry Grześ -po nasyceniu oczu widokami szybkie zejście do schronu -jakaś herbata +małe co nie co i szybciutko do autka bo dzień krótki :)
w obu wariantach omijacie Zakopane co przy pobycie jednodniowym jest jak najbardziej wskazane!
Ważne -zacząć spacer jak najwczesniej -kiedy już dnieje -sobota 10 grudnia to jeden z krótszych dni w roku!
Zyczę miłego spaceru i skrobnij cos po powrocie jak było , pozdrawiam i szczerze zazdroszczę tego dnia w Tatrach.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

kazik pisze:podjedź na Brzeziny i podejdźcie sobie drogą jezdną na Halę Gąsienicową
ty chyba chcesz mu sobotę popsuć nie ma nudniejszego szlaku chyba w Polskich Tatrach. Ale o gustach się nie dyskutuję :P Idźcie do Moka albo Kościeliskiej napić się herbaty będzie przyjemnie dla oczu, bezpiecznie i miło! A tłoku się nie bójcie bo ten okres do świąt obok listopada charakteryzuje się małym ruchem na szlakach.
A jeśli masz skąd wziąć sprzęt do turystyki zimowej masz kogoś kto Cię nauczy operowania nim i ogólnie uważasz siebie za wysportowanego osobnika, a koleżanka ma doświadczenie większe w chodzeniu po górach zimą to próbujcie do V Stawów przez Roztokę. Udanej soboty. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Sylwester pisze:Kasprowy kolejką
Eeee... chociaż atrakcje także są.
Ja nie byłam zimą, ale tak myślę, że na pierwszą wyprawę wybrałabym się nad Morskie Oko :)
Skavioor, a czy Twoja dziewczyna widziała szczyty wznoszące się nad Morskim Okiem w zimie?
grumblers

-#3
Posty: 232
Rejestracja: pt 17 wrz, 2004
Lokalizacja: Warmia

Post autor: grumblers »

Gubałówkę - może być nawet piechotą! :))
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Witam wszystkich po długiej przerwie :) . Nie chcę śmiecić, więc spytam w tym wątku - ostatnio (początek maja) przeszliśmy sobie z tatą przez Zawrat z Hali Gąsienicowej do pięciu Stawów, po drodze zaliczając chyba wszystkie możliwe stany pogodowe jak na tą porę roku i parę niezamierzonych dupozjazdów. Domaszerowaliśmy do schroniska, pożarliśmy po szarlotce, i zaczęliśmy się zwijać. Śniegu było pełno jeszcze w dolini Roztoki, nie mo\ówiąc już o okolicach Siklawy, więc poszliśmy czarnym szlakiem od schroniska prosto do Doliny i... tu był mały probvlem. Ścieżka idzie trawersem po mocno nachylonym stoku, widać jakiś rozkopany ślad idący sobie takim miniżlebikiem w dół. Stwierdziliśmy, że trza się szlaku trzymać. Niestety, raki zdjęte, czekany mieliśmy zagrzebane w plecakach (a te do chodzienia w takich warunkach to się nadawały tak... nie za bardzo). Ttrawers długi jak pieron, czekana nie ma jak wyjąć... poczułem się sporo gorzej niż latem na Orlej Perci. Dosyć zachęcająco wyglądała perspektywa zjazdu na dół tego żlebiku, ale nie chcieliśmy się w to bawić bez przygotowania. Przy majowych warunkach ( 10 stopni, lawiny w okolicy nie było chyba od miesiąca) zagrożenie było niewiększe niż latem, ale jak iść w takiej sytuacji w sytuacji, gdy perspektywa zjechania kilku ton śniegu na łeb jest o wiele bardziej realna?
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Jak masz sporo śniegu to zapomnij o przebiegu letniego szlaku i nie staraj się za wszelką cenę iść "ścieżką". Generalnie nie trawersuje się zbocza, ani nie schodzi zakosami, tylko wali prosto w dół. No i lepiej wygrzebać ten czekan z plecaka :)
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

Post autor: kazik »

A dlaczego nie poszliście trasą zimowa -za Kopą- ?
-czyżby z niewiedzy? Ja prawie 30 lat temu jako młody żonkiś i w czasie pierwszego zimowego pobytu w Tatrach zrobiłem większe głupstwo -w marcu po śladach z M.Oka do Pięciu przez Świstówkę -udało się bo były cudowne betony -zchodziłem tak jak prowadzi czarny-trawers pod Kopą i tu niestety na tym betonie małżonka pośliznęła się i poleciała , wystające kosówki uratowały ją przed lotem do doliny -skończyło sie na potężnym strachu i kilku sporych siniakach ! Tak płaciłem za brak doświadczenia , brak wyobraźni ,brak dobrych butów u małżonki ...
pozdrawiam.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

DraQs pisze:raki zdjęte, czekany mieliśmy zagrzebane w plecakach
DraQs pisze:czekana nie ma jak wyjąć
o co chodzi, ja nie mogłeś wyjąć? to podstawowy sprzęt do zomowej turystyki i właśnie po to, żeby z niego korzystać w takich sytuacjach
DraQs

-#3
Posty: 172
Rejestracja: śr 03 sie, 2005
Lokalizacja: z Kielec

Post autor: DraQs »

Niestety pokazała się nasza kompletna nieweidza. Poza tym widzieliśmy ślady, stwierdziliśmy, że lepiej nie iść na prekursora ;) itp. Czekan miałem tak zainstalowany w moim typowo szkolnym plecaczku, że musiałem wyjąć połowę zawartości, żeby się do niego dogrzeba ć, teraz mi tata przypomniał, że jak się zrobiło więcej miejsca, to go jednak wyjąłem. Początkowo humorki mieliśmy całkiem dobre, myśleliśmy, że tak mokry śnieg to praktycznie beton, ale jak się zaczęłiśmy osuwać tośmy się troszkę zdziwili... Generalnie uważam, że to była jedna z bardziej "udanych" rzeczy w mojej górskiej "karierze"...

Ale za to na końcu mieliśmy zarąbisty dupozjazd tymi zakosami... ;)

Kazik - właśnie takiej sytuacji się obawialiśmy...
Którędy dokładnie powinno się iść zimą? Gdzie odbić?
ODPOWIEDZ