Spotkajmy się w Tatrach

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Każdy ma prawo wchodzić sobie albo nie wchodzić
z tylko jemu znanych powodów
i nie należy go za to oceniać

Nie chcialam po raz kolejny nikogo obrazać.
Każdy ma prawo nie ryzykować.
To jego dupa i o nią dba , albo ją nadstawia, czy eksploruje, czy ...
a .. naprawdę... to co tylko zechce,
byle
nie kosztem innych.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jeśli chodzi o to że zawróciłem to może faktycznie mam kompleks (choć ja faktycznie nazywam to rozsądkiem i rajonalnym rozumowaniem). I na pewno nie mam zamiaru tego leczyć przy pomocy czyjejś śmierci. Ja w ogóle nie mam zamiaru tego leczyć.
Rozmawiałem potem z Przewodnikiem Tatrzańskim który jest juz po 60-tce i powiedzial mi, że nadal może chodzić po Tatach ponieważ zawsze wiedział kiedy zawrócić. Dla mnie on i np. panowie Marasek i Jagiełło których spotkaliśmy przy Czarnym Stawie na chwile przed tym wypadkiem to są autorytety w tej dziedzinie a wszyscy oni twierdzili że te warunki są zbyt niebezpieczne do chodzenia.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

kontynuuję:

a szczególnie nie kosztem tych, co zginęli.
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

mała syrenka pisze:
a szczególnie nie kosztem tych, co zginęli.
Śmierć w górach jest skazana na krytyczną ocenę. Począwszy od tych co po górach nie chodzą ("kto mu kazał iść w góry") a skończywszy na profesjonalistach, którzy dopatrzą się najdrobniejszego błędu. Rzadko można powiedzieć, że ktoś miał tylko pecha. Osobiście wolałbym tą ostatnią wersję.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Tak dla jasności. To nie są żadne oceny kosztem innych. To jest tylko pogląd, że w tamtych warunkach wchodzenie na zacienione, oblodzone szlaki było wysoce niebezpieczne i najlepszym rozwiązaniem było wcześniejsze wycofanie się ze szlaku. Taki jest oczywiście mój pogląd
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

tomek.l pisze:Tak dla jasności. To nie są żadne oceny kosztem innych. To jest tylko pogląd, że w tamtych warunkach wchodzenie na zacienione, oblodzone szlaki było wysoce niebezpieczne i najlepszym rozwiązaniem było wcześniejsze wycofanie się ze szlaku.
Przypomina mi się historia jak to z "Jacolem" Czyżem robiłem ostatnią zaliczeniową drogę na Staszlu. Warunki były kiepskie. Ja jako młody zapaleniec darłem do góry za wszelką cenę. Do tej pory pamiętam jak Jacol mój "wyczyn" podsumował - cytuję:
Po kiego tyś tak k..wa zapier...ał.W taką pogodę jak byś się wycofał na pierwszym trawersie to też bym ci zaliczył drogę". Od tamtej pory zacząłem mysleć ;).
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Zawsze tak było, że z różnych górskich zdarzeń i wypadków ludzie wyciągali wnioski. I nie chodziło o ocenę człowieka ale o ocenę zachowania w danej sytuacji. Analizując różne wypadki i niebezpieczne sytuacje można nauczyć się prawidłowych zachowań i przewidywania. Właśnie chodzi o to aby nie powielać błędów innych i dlatego trzeba pisać o wypadkach. Nie oceniać ludzi którzy zginęli ale oceniać błędy jakie popełnili.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

jak byś się wycofał na pierwszym trawersie to też bym ci zaliczył drogę". Od tamtej pory zacząłem mysleć .
NO tak , typowo męskie podejście.
Zaliczyć :P
Najpierw kombinowal jak zaliczyć filar i walił do góry, a potem nauczyl się od bardziej doświadczonego jak zaliczyć nie waląc.
;)




..................
(zaraz Wam tu jeszcze zapoczątkuję wątek feministyczny)
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

:O Cholera, sezon zimowy już tuż,tuż a tu Tatry jak się uparły na moje Jaworzno to odpuścić nie chcą :(
Ale na szczęście mnie lubią(no chyba żeby nie :think: ) :P
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

mała syrenka pisze:
NO tak , typowo męskie podejście.
Zaliczyć :P
Najpierw kombinowal jak zaliczyć filar i walił do góry, a potem nauczyl się od bardziej doświadczonego jak zaliczyć nie waląc.
;)




..................
(zaraz Wam tu jeszcze zapoczątkuję wątek feministyczny)
Uff. Odetchnąłem :P .
Do tej pory myślałem, że tylko ja zawsze kończę poważne tematy na seksie :))
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

mała syrenka pisze:(zaraz Wam tu jeszcze zapoczątkuję wątek feministyczny)
Feministka? Nie mam nic przeciwko feministkom. ;)
Ale jak będę się chciał jeszcze z Tobą pokłócić to napiszę, że mam. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dorian pisze:uparły na moje Jaworzno to odpuścić nie chcą
Ale na szczęście mnie lubią(no chyba żeby nie )
złego licho nie weźmie :P
ODPOWIEDZ