Spotkajmy się w Tatrach

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

cześć:)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

mała syrenka pisze:cześć
napisz coś o swojej sobocie 12-go, napisz o łojeniu
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Sylwester pisze:za ten klimat
W sumie penie warto , przynajmniej dla tych którzy jeszcze tam nie byli...
Ale nie ważne gdzie, bylebym mogła przyjechać :)
mała syrenka pisze:porządna syrenka
Coś tu tajemniczo bardzo z tą syrenką :think:
Czekam na rozwój sytuacji...
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

ryb-ka pisze:Czekam na rozwój sytuacji
wszyscy czekamy
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

W sobote byl luźny dzień.
Mieliśmy się byczyć, leżeć brzychem do góry, ale niestety zaświecilo slońce, wytopilo lód i nie wytrzymaliśmy.
My się nawet opierdalać nie umiemy.:(

Na Karbie smażylismy jajecznicę, którą przesoliłam :P jak to ja i Zyfri pobiegl po wodę, a ja się uspalam na kamieniu i tak bylo slodko mm

Ale te cholerne slońce świecilo i niestety znowu cholera nie mogliśmy usiedzieć w miejscu i poszlismy na te cholerne wspinanie.

Na mylną przelęcz szliśmy jakoś tak bez przekonania, jak przez sen, bez pośpiechu, zero stresu, z przyjacielem idziemy sobie, robimy zdjęcia, tak jak lubię:)

Jak doszliśmy na przelęcz to już bylo po poludniu, po 14 jakoś, ale nałożylismy zabawki i zrobiliśmy to [tzn. wspieliśmy się ;)]

To łatwa droga, w porywach do III, taki pryszcz, lód byl tylko w dwóch czy trzech miejscach.
No ale nie mielismy wyboru, bo wszystkie inne drogi poniżej VI na których nie byliśmy razem, byly w cieniu, a więc i w lodzie.

No i spokojnie było.
Na Zadnim Kościelcu zaliczylismy zachod slońca, potem przy zejściu 100m od Karbu na ścieżce zrobiliśmy sobie piknik, Na drugi dzień się dowiedzialam, że wchrzanialiśmy kabanosy tam gdzie dzien wcześniej leżal ten chlopak z mózgiem na kamieniach i bez oczu.

Ja wiedzialam, że on się zabil, kiedy zobaczylam tam śmiglo.
Kościelec taki jest.
Nie krytykujcie jak zasiedziale przemądrzale babcie tego, że poszedl. Gdyby to bylo jakies zaniedbanie: brak asekuracji na lodowcu, czy gdyby np nie wziął jakiejś potrzebnej rzeczy, latarki czy cos, to glupie by bylo.A tak: kto nie ryzykuje , ten nie ma. Pośliznął się po prostu. Ile razy to się myśli idąc "muszę się skupić, bo się ześliznę", a i tak się nie da tak uważać, żeby nigdy to się nie stało.
Hmm, Ci co krytykują pewnie dłużej będą żyli niż my.
Góra musi zbierać ofiary i lepiej się nie sprzeciwiać. Przy niej jesteśmy bez szans. Kżdego dopadnie w swoim czasie.

To już i tak bez znaczenia. On nie żyje.
[']
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

czytam to wszystko, Ty masz faktycznie i po prostu swój indywidualny sposób wyrażania emocji, pozdro dla Zygi
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Sylwek, dzięki za wsparcie.

Ja Was też wszystkich pozdro.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Oj mała syrenko. A może lepiej czasem sobie odpuścić i pożyć troche dłużej?
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

tomek.l pisze:pożyć troche dłużej
a co powiesz jak dostaniesz odpowiedź o jedynym prawdziwym życiu na maxa - ubarwioną swoistymi ozdobnikami?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No Syrenka, takiej relacji jeszcze nie czytałam...intrygująca..ujęła mnie. Najbardziej podoba mi się sama końcówka. Masz rację,ludzie tak łatwo oceniają innych, wiedzą lepiej co się stało i dlaczego...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Sylwester pisze:a co powiesz jak dostaniesz odpowiedź o jedynym prawdziwym życiu na maxa - ubarwioną swoistymi ozdobnikami?
Zobaczysz jak dostanę ;)

Iwona ci co wtedy tam byli, lub byli w najbliższej okolicy wiedzą jak tam było i jakie były szlaki. Wnioski należy wyciągnąć sobie samemu.
Ja sobie je wyciągnąłem wtedy na miejscu dość szybko i może właśnie dlatego teraz mogę to napisać.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

mała syrenka pisze:Hmm, Ci co krytykują pewnie dłużej będą żyli niż my.
A ja myślę że wcale nie będą żyli dłużej.
Bo tacy popełniają takie same głupoty jak wszyscy inni, tylko że tych swoich błędów niewidzą.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Sylwester pisze:a co powiesz jak dostaniesz odpowiedź o jedynym prawdziwym życiu na maxa
Przeważnie jest tak, że te życie "na maxa" jest krótkie.
Ja właśnie to bym powiedział.
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

tomek.l pisze: Ja sobie je wyciągnąłem wtedy na miejscu dość szybko i może właśnie dlatego teraz mogę to napisać.
Z czego przynajmniej ja się cieszę ;)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dr kidler pisze:Bo tacy popełniają takie same głupoty jak wszyscy inni, tylko że tych swoich błędów niewidzą
zadziwiasz mnie tymi prawdami, profesor jaki cholera, czy co? :D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Dzięki Tomek.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Sylwester pisze:profesor jaki cholera, czy co
Narazie tylko doktor. :D
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

ci co wtedy tam byli, lub byli w najbliższej okolicy wiedzą jak tam było i jakie były szlaki. Wnioski należy wyciągnąć sobie samemu.


MOje wnioski są takie, że leczenie własnych kompleksów cudzą śmiercią to perfidia.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

A mogłabyś mi przybliżyć o jakie kompleksy może chodzić?
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Ja też mam wątpliwosci. Może chodzi koleżance o to, że nie miałeś odwagi Tomek wtedy wyjść a teraz tłumaczysz to rozsądkiem? Ja osobiście podobnie bym postapił. Hierarchia wartości już dawno mi się zmieniła dzięki czemu dzieci mają ojca a żona męża. Kompelksów też ci u mnie dostatek.
ODPOWIEDZ