Spotkajmy się w Tatrach / oczami Sylwka

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Spotkajmy się w Tatrach / oczami Sylwka

Post autor: Sylwester »

Ludzie ze zlotu widziani moimi oczami, mam nadzieję, że nikogo nie urażę, bo fajni po prostu jesteście. Wyruszyłem z Jelonki, jechałem długo, całe szczęście, że dosiadła się Iza i Grześ, dzięki Nim czas jakoś zleciał, dojechaliśmy do Zakopca i natychmiast autobusem pod Kościeliską. W autobusie tłok, na szlaku w Kościeliskiej ciemno, przy czołówkach niewiele widać,
Obrazek
ale w Ornaku już lajtowo. Tu zobaczyłem kto jest kto- Grześ młody dobrze ułożony mężczyzna o sposobie bycia i osobowości, która w/g żeńskiej części uczestników zlotu zwala z nóg, no Grześ szczęściarzu, oszczędzaj siły byś kobiet nie zawiódł. Tuż po wejściu przy bufecie, bo gdzieżby indziej ramiona rozkłada w powitaniu kto? oczywiście MiG Michał, cholerka analityczny umysł, logika zachowania, konsekwencja w działaniu - jednym słowem słuchać co mówi, nie dyskutować, a najlepiej brać przykład, no może za wyjątkiem tego bufetu bo rozpić się można/z tym bufetem to blaga, ale fajnie mi się napisało/. Dzień się skończył, Ornaczne zasoby łaciatego niebezpiecznie zmalały i poszliśmy spać.
Obrazek
Następnego dnia aklimatyzacja na Tomanowej, Grześ ambitniej w kierunku Czerwonych,
Obrazek
My poprzestaliśmy na siodle i powrót do Kościeliskiej,
Obrazek
Obrazek
w oczekiwaniu na 14.00 jeszcze Wąwóz Kraków,
Obrazek
w Kościeliskiej tłum ludzi, trudno oglądać się za każdym plecakiem, więc naszywkę jako przynęte wywiesiłem sobie na piersi, pomysł trafny bo nieomal natychmiast śmieją się do mnie oczy uroczej istotki, skrobię się po głowie kto to może być, a tu wyłazi zza niej jakiś dużawy koleś i mówi, ja to Luki a to moja żona, hmm cholera, ale los, ostatecznie oboje okazali się zabawowi i choć wolał bym pisać o połowicy Lukiego, napiszę o nim_ Luki zaprawiony w górołaztwie, dobry kumpel na szlak, pomocny i uczynny, nie mógł biedaczek rozwinąć skrzydeł, bo słabowity trochę jeszcze, chory był, nic to Luki następnym razem będzie lepiej. Kilka słów na potwierdzenie spotkania w Ornaku i brniemy dalej przez tłum, aż tu nagle wyłazi na mnie kafar, zadrżałem, ale spoko zęby wyszczerzył, myślę cieszy się, chyba że mnie gryźć zamierza, ostatecznie nic się nie stało, cześć istota mówi jestem dziki muł, odetchnąłem ale na chwilę jedynie bo zadwoiło mi się w oczach i jakby trochę zmniejszyło, lecz nim zebrałem myśli okazało się, że towarzyszem dzikiego muła jest jego młodszy brat -wierny następca wszystkich męskich przymiotów pierwszego z kieleckiego rodu dzikich mułów, trochę pogadaliśmy i rozeszliśmy się palić kalorie przed spotkaniem. O 14.00 zasiedliśmy przy stole, dziki przybył z posiłkami w osobach brata o którym wspomniałem, oraz swojego kuzyna, tu uwaga trzeci z rodu dzikich tez ogromniasty, więc spoko i bez zaczepek, ten kuzyn został zaangażowany w charakterze kierowcy dzikiego, nadto była jeszcze żona kuzyna, który był kierowcą dzikiego - bardzo kobieca bruneteczka, która występowała jako ozdoba klanu dzikich i jako jedyna z nich miała włosy na głowie. W międzyczasie do Ornaku przybył Adaś zaszyty pod ps dr kidler, po wejściu zaraz przywitał się z dwoma obcymi nam i sobie osobami które akurat znalazły się przypadkiem w pobliżu naszego stołu, po czym oszołomił mnie swoją gwarą, poczuciem humoru, a po spotkaniu i już na szlaku okazał się wręcz wymarzonym kompanem do wypraw, takie ogromne śląskie serce na dłoni, brawo Adaś masz u mnie dożywotni kredyt na każdy szlak. Spotkanie jak to spotkanie, im milsze tym prędzej się kończy, więc lulu i rankiem następnego dnia heja na szlak.
Obrazek
Obrazek
Wyszliśmy z zamiarem spotkania się na Czerwonych z Iwoną, ktoś, już nie pamiętam kto, chyba Michał zajmował się telefoniczną koordynacją i darliśmy na wschód jak szaleni,
Obrazek
Obrazek
Obrazek
ostatecznie na Krzesanicy spotkaliśmy przyjazną całemu światu Iwonę - bursztynowooką córkę Neptuna, czekała na nas i radośnie przywitała, mnie uścisnęła jak ta niedźwiedzica,znaczy na niedźwiedzia, okazało się, że była z mamą bardzo dzielną kobietą i Kubą-Jakubem w jednej osobie czyli młodszym bratem. Iwona z okolic Gdańska czuła szlak jak rodowita góralka,włosy ciemne, praktycznie jak zaplecie warkocz to zmyłka będzie totalna, a przyznam się, że na śliskich kamieniach z Małołączniaka w kierunku na P.Miętusi asekurując mamę wyglądała jak 100 procentowa profesjonalistka - gratki Iw za to jaka jesteś.
Obrazek
Obrazek
Z gór wylądowaliśmy na Krupówkach, tu telefoniczną inicjatywe przejęła Iwona i skądś - nie wiem o co chodzi, ściągnęła Kerta - Kert facet co się zowie i osobowość jak cholera, jak mówi to wolno cichutko, a i tak wszyscy zwracają uwagę o czym mówi, a każdę słowo ma wagę zdania, no Kert złotousty jesteś musimy jeszcze kiedyś powtórzyć takie spotkanie, tym bardziej, że gustujemy tych samych płynnych treściach będących nieodzownym elementem spotkań. Dobra tyle o przymiotach Kerta, bo Iw zrobiła wszystkim jeszcze jedną niespodziankę, gdyż między szaszłykiem a czymś tam zlazł ze ściany i zawitał do nas nie kto inny tylko wesoły Zyga-wspinacz co się zowie, bardzo zaangażowany w swoją pasję, obwieszony kościami i jebadełkami /nie przepraszam, bo są jeszcze gorsze nazwy osprzętu/, trochę poopowiadał o tym jak to na ścianie smakuje wiśniówka, po czym przedstawił nam Agnieszkę- czarne włosy, błyszczące oczka, ostre ząbki, cięty język - swoją nauczycielkę - po prostu Małą Syrenkę, posiedzieliśmy troszkę długo i czas było się rozstać, a na koniec poznaliśmy Cygana i po cygańsku spaliśmy, jakby co kontakt z cyganem przez Iwonę.
A teraz na koniec najsłodszy kawałek z tego tortu - kto ?
Obrazek
hmm o Izie oczywiście napiszę, napisze prosto_

"drobna, miła i powabna,
Opolanka jedna ładna,
taka dzielna w górach była,
że nam w głowach zawróciła",

Obrazek
zdjęć mam mało, mam nadzieję, że inni uczestnicy coś wrzucą, a teraz ... może "spotkajmy się w styczniu w zimowych Karkonoszach?
-pozdrawiam S.
Ostatnio zmieniony pn 14 lis, 2005 przez Sylwester, łącznie zmieniany 5 razy.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Bardzo , bardzo dobra relacja
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

luka pisze:dobra relacja
dzięki, jaki skład taka relacja :D
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

i jakie ciekawe charakteryski zlotowiczów .... ;)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

ryb-ka pisze:zlotowiczów
liczyłem też na Ciebie, może następnym razem :)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Iza co ty robisz? Wybierasz gniazdo pluscza. Jajek ci się niecnoto zachciewa :D
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hej. Właśnie wróciłem.
Wy zaczeliście zlot, a my z Iwoną go zakończyliśmy.
Jak wszyscy już jechaliście do domów to Iwona z rodzinką i ja na doczepkę wyruszyliśmy z Palenicy na Gęsią Szyję (widoczki z Gęsiej Szyji przepiękne), a potem do Murowańca gdzie się rozstaliśmy. Iwona z rodzinką poszła do Kuźnic a ja zostałem.
Poszedłem sobie nad Czarny staw i tam było tak pięknie że zostałem tam do nocy aż księżyc wyszedł zza Żółtej Turni. Za nocleg w Murowańcu płaciłem 20zł i miałem cały pokój czterosobowy dla siebie - fajnie nie?.
Dzisiaj bez pośpiechu wyruszyłem z Murowańca do Zakopanego przez Nosal. Na Nosalu pożegnałem się z Tatrami (kurcze niewiedziałem że z Nosala jest taki zaj....ty widoczek.

Drugi raz byłem na zlocie i zawsze dzieje sie coś ciekawego i zaskakującego. Uwierzcie, naprawde warto.
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Sylwester pisze:może następnym razem

Myślę, że prędzej w Karkonoszach..
Muszę potestować kijki :)
dr kidler pisze:z Nosala jest taki zaj....ty widoczek
a zrobiłeś może temu widoczkowi fotkę?
Ja też tam się żegnałam z Tatrami po czerwcowym weekendzie i widoczek też mnie zachwycił.
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

ryb-ka pisze:a zrobiłeś może temu widoczkowi fotkę?
Niestety nie.
Za to zrobiłem panoramę kamerą, ale tego chyba na forum nie uda mi się wrzucić. :(
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Andrzej Krystoszyk napisał:
Iza co ty robisz?
- jak to co?. Trzymam fason... ;)
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Hej a nie macie zdięć ze spotkania w ornaku i zakopcu?
Przecież robiliście. Wrzućcie jakieś. Pliiizzzz.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

No brawo Sylwek za relacje :) Super, bardzo mi się podoba. Czyli krótko: każdego forumowicza warto poznać :D. Ciekawe osóbki :)
dziki_mul

-#2
Posty: 63
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: Kielce

Post autor: dziki_mul »

dr kidler pisze:Hej a nie macie zdięć ze spotkania w ornaku i zakopcu?
Przecież robiliście. Wrzućcie jakieś. Pliiizzzz.
Proszę bardzo:

Obrazek

I jescze jedno:

Obrazek
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Heheheheh. Teraz to widać kto najwięcej zażywał łaciatego. :D
dziki_mul

-#2
Posty: 63
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: Kielce

Post autor: dziki_mul »

ciekawe ile pustych plastikowych kufli jest na stole :? :D
Awatar użytkownika
Kert

-#6
Posty: 1899
Rejestracja: ndz 24 paź, 2004
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Kert »

nic dziwnego, że w niedziele nie było piwa na ornaku.......
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwek,świetna relacja -dziękuję za miłe słowa o mnie :D ...że też Ty zauważyłeś nawet kolor oczu... :think: ;)
Adalek, było się fotek dopominać :P ...teraz masz,coś chciał :D
...a tak poważnie,to prawdziwe oblicze Adalka pokażą moje fotki.... ;)
Dziękuję baaaardzo serdcznie Wszystkim za przemiłe chwile w górach i nie tylko ;) ...żal mi tylko,że Wy wszyscy tak daleko ode mnie mieszkacie... :(

...a teraz jeszcze szczególne pozdrowienia dla... małej syrenki-Aga,porozmawiałyśmy ale mam niedosyt,liczę że jeszcze kiedyś...sposób(forum,mail...)zostawiam Tobie. Liczę na ponowne (po falstarcie ;) )wejście dużej-tym razem ;) -syrenki na forum :) i...dziękuję za poniedziałkowego smsa
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Iwona pisze:moje fotki
no to sprężaj się dziewczyno :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwester pisze:no to sprężaj się dziewczyno
tiaaaa..."sprężaja się.."Najpierw to ja muszę zaległości w pracy nadrobić..może wieczorkiem z domu mi się uda :think:
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Iwona pisze:Adalek, było się fotek dopominać ...teraz masz,coś chciał
No co ty !!! Mnie te zdięcia sie podobają - uśmiałem się.

I chyba tylko ja mam prywatne zdięcie z dzikim mułem. :D
ODPOWIEDZ