Od razu zaznaczam, że nie mam jakiś nadzwyczajnych zdolności pisarskich, więc będzie to raczej w formie maks. skrócenej;)
Dzień pierwszy-czwartek
Przyjeżdża autobus z jeleniej:) czas znaleźć swoich współtowarzyszy.
Koło 14 odjeżdżam z Izą i Sylwestrem pks'em z krakowa.

O 19 wchodzimy do Kościeliskiej.
Po godzinie jesteśmy w schronisku i tam spotykamy MiG'a.
Dzień drugi-piątek
Śniadanko i o 9 ruszamy.
Rozstajemy się w dol. Tomanowej. Iza,Sylwek i Mig ida na przełęcz Tomanową, a ja postanawiam zaatakować Ciemniak ziel. szlakiem.
Szlak był nieco oblodzony w zacienionych miejscach, ale poza tym to warunki idealne:)

[EDIT]Widok na Kominiarski Wierch.

Widok na Chudą turnie i część szlaku.
o 12 docieram do czerwonego szlaku. Tam spotykam kozice (a może one spotykają mnie?). Jeszcze tylko 200m w pionie, ale uważanie na oblodzone kamienie robi się już nudne.

Kozice.

40 min później oglądam już widoki z Ciemniaka...

...a za 20min z Krzesanicy
Powrót tą samą trasą.
W schronisku spotykamy Dzikiego mul'a,kierowce dzikiego mul'a, żone kierowcy dzikiekgo mul'a i brata dzikiego mul'a (- nic nie poprzestawialem??:) ) i Dr. kidler'a
Dzień trzeci- sobota
Pobudka o 6:00 nie należy do przyjemnych, ale wszyscy z mojego pokoju wtedy wstali i nie dali mi pospać dłużej. Tym razem wyruszam inną trasą niż reszta. W dol. Kościeliskiej już tłum więc jak najszybciej docieram do szlaku na Przesłop:).Później spokojnie Ścieżką nad Reglami, aż do niebieskiego na Małołączniak.No i fotki z niebieskiego szlaku:

Twarda ściana.

Ciężki ten plecak...

W przerwach na podejściu trzeba coś robić (np. zdjęcia)

Jedyne łańcuchy Tatrach Zachodnich (inf. od MiG'a)

Prawie na szczycie


No i widok z Małołączniak'a

Ew. panorama jak ktoś woli.
Później Konradzka Kopa, Przełęcz, Hala, Zakopiec i powrót do Krakowa.
Jedno z ostatnich spostrzeżeń: co ludzie widzą w Giewoncie?? Góra jak każda inna, na dodatek taki tłum ludzi, że żadna przyjemność na nią wchodzić. Ale lepiej niech tam "wbiegają", bo reszta Tatr jest wtedy mniej zatłoczona:)





