Zaczęło się... :(
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
oki - dotyczy tatr tylko czasami zastanawiam sie po co i dlaczego pisze sie o wypadkach w tatrach, czemu dziennikarzelki robia szum?? - zeby dac argumenty tym co chca tatry w zimie zamykac??
ile osob ginie rocznie w tatrach 20 - 25 (to srednia jesli dobrze pamietam) na drogach przez weekend ginie wiecej ludzi
ale nikt z tego szumu nie robi.
idac w gory kazdy z nas musi liczyc sie z ryzykiem wypadku - taka karma.
ile osob ginie rocznie w tatrach 20 - 25 (to srednia jesli dobrze pamietam) na drogach przez weekend ginie wiecej ludzi
idac w gory kazdy z nas musi liczyc sie z ryzykiem wypadku - taka karma.
-
Robert Grabarski
-

- Posty: 16
- Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
- Lokalizacja: leighton buzzard/england
Troszkę jest na naszym Forum (i nie tylko) ludzi z Górnego Śląska.ryb-ka pisze:Mnie dodatkowo takie informacje stresują jak wiem, że w Tatrach są forumowicze, moi znajomi...
Pierwsza myśl po komunikacie: "tylko nie...
W większości przypadków znamy się tylko wirtualnie, jednak martwimy się o... każdego.
A dzisiaj
Czesc i pozdrawiam wszystkich, bedąc dzisiaj ze znajomymi na Świnicy - nie uwierzycie - na szczycie ok 13 00 zobaczyłem goscia w nowych "ADIDASACH"- jezeli jeszcze dodam , ze od Swinickiej przełeczy ok godz. 10 na pierwszych 200m były oblodzenia, a przy przejciu przez wrotka trzeba było mocno sie nameczyć , aby przejśc ten ubezpieczony odcinek - to włosy stają dęba. jak On to pokonał??????????????
A potem rózne rzeczy sie zdarzają.............cześć
A potem rózne rzeczy sie zdarzają.............cześć
Chociaz zdaza się i tutaj (kobieta ktora spadla pod koniec wakacji z koziej przeleczy) ze zanim dowiemy sie szczegolow, np w jakim obuwiu, to pojawiają sie na forum glosy "a pewnie paniusia w adidaskach" a przeciez nawet najlepsze buty na vibram'ach nie uchronią np przed obluzowanym kamieniem....Czesiek pisze:viking napisał(a):
zobaczyłem goscia w nowych "ADIDASACH"-
Kto wie, jak było w przypadku ostatniej ofiary Tatr.
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Do Olav-a
Witam wszystkich forumowiczów
Olav - to , ze napisałem o gosciu w nowych Adidasach na szczycie - oczywiscie nie znaczy, że gosciowi w wibramach - nigdy - nic sie nie stanie
A ten w Adidasach - to juz (po nim)
Zgadza , sie, ale juz sam fakt takiego podejscia do gór to wg mnie igranie z losem prędzej czy pózniej napewno pseudoturyscie w Adidasie może(lub nie musi) coś sie stać,
( przeciez nawet najlepsze buty na vibram'ach nie uchronią np przed obluzowanym kamieniem....[/quote])
Pozdrawiam , czesć
Olav - to , ze napisałem o gosciu w nowych Adidasach na szczycie - oczywiscie nie znaczy, że gosciowi w wibramach - nigdy - nic sie nie stanie
A ten w Adidasach - to juz (po nim)
Zgadza , sie, ale juz sam fakt takiego podejscia do gór to wg mnie igranie z losem prędzej czy pózniej napewno pseudoturyscie w Adidasie może(lub nie musi) coś sie stać,
( przeciez nawet najlepsze buty na vibram'ach nie uchronią np przed obluzowanym kamieniem....[/quote])
Pozdrawiam , czesć
Do Andrzeja K
czesc , czy ten wypadek , o którym piszesz, to jest z z piatku czy z innego dnia. czescAndrzej Krystoszyk pisze:W godzinach przedpołudniowych w trakcie podejścia na szczyt Kościelca na skutek poślizgnięcia na oblodzonej ścieżce spadł ponosząc śmierć na miejscu Tomasz O.l.35. z Jaworzna Ciało zostało przetransportowane śmigłowcem do Zakopanego Tyle szczegółów.
dagomar skoro gość nie był nowicjuszem to niestety jeszcze gorzej bo zachował się jak nowicjusz i nie zawrócił wcześniej. Warunki w Wysokich są takie że nie da się bezpiecznie iść. Podejście na Karb w lodzie. Kościelec w lodzie. Wszystko od północnej i zacienionej strony w lodzie. Od strony słońca lepiej ale i tak lód we wszystkich miejscach nie puszał. Rozsądni ludzie zawracali.
I zginęło prawdopodobnie dwóch turystów. Śmigłowiec poleciał raz do Zakopanego. Prawdopodobnie z rannym (który później z tego co wiem zmarł w szpitalu) a potem wrócił i podniósł już tylko zwłoki drugiego i położył obok Zielonego Stawu i następnie wrócił do Zakopanego.
Przy Stawie Gąsienicowym spotkaliśmy Adama Maraska z TOPR który mówił że warunki są złe a chwile potem nadleciał śmigłowiec.
A dzień wcześniej czy może dwa dni wcześniej spadł jeszcze ktoś ze Świnicy.
I zginęło prawdopodobnie dwóch turystów. Śmigłowiec poleciał raz do Zakopanego. Prawdopodobnie z rannym (który później z tego co wiem zmarł w szpitalu) a potem wrócił i podniósł już tylko zwłoki drugiego i położył obok Zielonego Stawu i następnie wrócił do Zakopanego.
Przy Stawie Gąsienicowym spotkaliśmy Adama Maraska z TOPR który mówił że warunki są złe a chwile potem nadleciał śmigłowiec.
A dzień wcześniej czy może dwa dni wcześniej spadł jeszcze ktoś ze Świnicy.
I zgadzam sie w 100% - po prostu jestem przeciwny wyrokowaniu od razu, zanim poznamy szczegoly wypadku...viking pisze:Zgadza , sie, ale juz sam fakt takiego podejscia do gór to wg mnie igranie z losem prędzej czy pózniej napewno pseudoturyscie w Adidasie może(lub nie musi) coś sie stać,
A wiadomo, czy spadł, czy skoczył?? Wszak ponoć toprowcy mowią, że Świnica to szczyt samobójców :/tomek.l pisze:A dzień wcześniej czy może dwa dni wcześniej spadł jeszcze ktoś ze Świnicy.
I ta zawsze powracająca myśl jak widzimy śmigłowiec - czy leci po żywego, czy tylko po kolejną ofiarę, której Tatry odebrały życie?? Dobrze, że wiele osób widok śmigłowca motywuje do wzmożonej uwagi.tomek.l pisze:Śmigłowiec poleciał raz do Zakopanego. Prawdopodobnie z rannym (który później z tego co wiem zmarł w szpitalu) a potem wrócił i podniósł już tylko zwłoki drugiego i położył obok Zielonego Stawu i następnie wrócił do Zakopanego.
Zawsze smutno, jak ktoś ginie w górach, potem jest to nagłaśniane i rozdmuchiwane, lub niewlasciwie oceniane ale my - ludzie gór - musimy w koncu zdać sobie sprawę, że w obcowanie z górami wpisana jest śmierć i mimo wszystko nie są góry tak bezpieczne jak sięwielu ludziom wydaje





