w Tatrach będę...do Ornaku mogę nie dotrzeć (-tu moje gorące podziękowania dla PKP za połaczenia północ-południe ) ..ale promuję gorąco Wasze spotkanie ...może gdzieś na szlaku będzie nam dane się spotkać ...oby
oj ciezko jest -tesknie ogromnie udaje mi sie jezdzic niestety tylko raz do roku -jesienia .teraz mam w planach wypad na kilka dni ,ale to dopiero w styczniu .ach ,byle do jesieni.dobrze ,ze sa zdjecia i wspomienia.
Witaj groszek na forum. Czekam, niech tylko zgnije ten listopad, a potem to już tylko grudzień - świąteczna nostalgia - i wystrzeliwuję w Taterki od sylwestra począwszy do 7 stycznia. Będę testował nowych napaleńców na góry. Zobaczę co z tego wyjdzie. W końcu trzeba czasem dokonywać próby zaszczepienia ludziom tych moim najlepszych przypadłości. Pozdrawiam
hmmm...bez tatr wogóle ciężko wytrzymać...ja niestety mogę jeździć w Tarty tylko raz do roku i to na krótko...teraz jestem w klasie maturalnej i nawet nie mam czasu by spokojnie zdjecia obejrzec....jedno jest tylko fajne...tematna mturke ustna mam o folklorze góralskim....
pozdrawiam...
otóż temacik mam taki:
"określ sposób obecności folkloru góralskiego w literaturze i malarstwie młodej polski (na wybranych przez siebie przykładach)"
wszelkie sugestie mile wiedziane...:d
iwona jeżeli masz jakiś pomysł to daj znać...
Keczup pisze:Witaj groszek na forum. Czekam, niech tylko zgnije ten listopad, a potem to już tylko grudzień - świąteczna nostalgia - i wystrzeliwuję w Taterki od sylwestra począwszy do 7 stycznia. Będę testował nowych napaleńców na góry. Zobaczę co z tego wyjdzie. W końcu trzeba czasem dokonywać próby zaszczepienia ludziom tych moim najlepszych przypadłości. Pozdrawiam
Hej Keczup!! Nie pomyl sie i przez przypadek nie zastrzel kogośśś
A będzięsz focił???
A tak w ogóle to strasznie bardzo Ci zazdroszczę Fajnie masz!! Może mi uda się pod preteksten nart zobaczyć Taterki ................ Marzy mi sie "zimowy" widok z Kasprowego
hm.... w górach bywam pare razy do roku. jeśli cos staje na drodze to jestem nieszczesliwa. w górach odpoczywam. góry dają mi energie, siły, natchnienie i bodźca do dalszego działania. to mój akumulator. jak więc byc w nich tylko raz do roku? ps. oczywiście nic na siłę ale na miarę możliwości.