Ponieważ dla rowerzystów sezon martwy, więc postanowiłem poruszyć bardzo poważny problem. (tekst przeznaczony do gazetki mojej starej szkoły, ale coś czuje, ze go nie puszczą...)
Uwaga - cykliści!
Dawno temu, przed wojną, kiedy to nawet mnie nie było jeszcze na świecie, gdy działo się źle ludzie mawiali: Winni są prasa i cykliści. Win prasy nikomu udowadniać nie trzeba - każdy widzi je gołym okiem, ale zagrożenie ze strony cyklistów zostało pominięte (a może celowo przemilczane?). Tak moje dziatki, problem cyklistów nadal istnieje i zagraża naszemu Narodowi.
Ktoś powie - co tacy cykliści mogą złego zrobić? Przecież nigdy nikomu krzywdy nie zrobili.Nic bardziej mylnego, moi drodzy. Oni s za sprytni by sie ze swoją antypolską działanością afiszować. Działają skrycie penetrując zdrową tkanke społeczną, obsadzają swoimi ludźmi stanowiska w rządzie, samorządach, radach nadzorczych tylko po to by maksymalnie zaszkodzić nam, prawdziwym Polakom. Swoje niszczycielkie działania ich propaganda prezentuje jako postępowanie wręcz szlachetne i zdrowe na przykład dla środowiska.
Jak wszystko co zgniłe i złe cykliści przybyli do nas z zachodniej Europy, a w szczególności Holandii (ojczyzny także narkotyków i eutanazji). Tamtejsze społeczeństwa tak zostało wyprane z własnych mózgów, że z radościa świętuje największe chyba świętocyklistów - dzień bez samochodu. Unioeuropejscy politycy z duma wsiadają wtedy na rowery i nie wstydząc sie niczego paradują przez miasto. Haniebnym przykładem "świecił" były przewodniczący jewroparlamentu Romano Prodi, który codziennie przyjeżdżał do swej "pracy" rowerem. Jednak największa rowerowa rozpusta odbywa się podczas osławionego Tour de France, kiedy to cała Francja zamiera w bezruchu obserwując zmagania grupki cyklistów. U nas póki co jest względny spokój, ale oznaki rozkładu zaczynaja byc powoli widoczne. Wystarczy porównac ile zbudowanow ostatnich latach ścieżek rowerowych, a ile autostrad, by dobitnie przekonać się kto napradę rządzi Polską.
Po czym poznać cyklistę? Oczywiście po rowerze, ale to nie wszystko. Poza tym nie każda osoba na rowerze jest członkiem cyklistycznej mafii - wiele osób ulega przecież promowanej przez nią modzie i niczegonie swiadomi wsiadjaa na rowery. Jeśli jednak ktoś z jazdy na rowerze czyni ulubioną rozrywkę lub namawia do tego innych z pewnościa jest czlonkiem mafii i naszym wrogiem. A zagrożenie może byc bliżej niż Wam się wydaje. Sprawdźcie - moze w Waszej szkole tez jest ktoś, kto prowadzi jawną lub skrytą cyklistyczną agitację. Wiem o prynajmniej dwóch takich osobach (czy muszę dodawać, że obaj kandydowali na radnych miasta, a jeden nawet nim został?) Cykliści mogą też działać w ukryciu, jednak znajomość paru szczegółów pomoże Wam rozpoznac przynajmniej część z nich. Guru amerykańskich cyklistów, Lance Armstrong i jego fundacja rozprowadza żółte (święty kolor cyklistów) silikonowe bransoletki. Ich noszenie niechybnie oznacza przynależnośc do tej niezwykle groźnej organizacji.
Mam nadzieję, że teraz świadomi zagrożenia bedziecie baczniej obserwować rzeczywistość i nie dacie się więcej zwieźć cyklistowskiej propagandzie. Pozdrawiam Was moi drodzy
Uwaga - cykliści!
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Re: Uwaga - cykliści!
Tu się mylisz. Jeździ się przez cały rok. Generalne krótsze dystanse, ale tej jesieni 100 km. wycieczki mozna robić. A na codzień jeździć np. do pracy.mefistofeles pisze:Ponieważ dla rowerzystów sezon martwy
Tam jeszcze była mowa o Żydach i masonach.mefistofeles pisze:Winni są prasa i cykliści.
I tu się grubo mylisz. Ścieżek rowerowych (cokolwiek by sądzić o ich jakości) wybudowano z pewnością kilka (jeśli nie kilkanaście) razy więcej niż autostrad. Z czego wcale nie należy się cieszyć - wszak brak autostrad to więcej ciężkich samochodó na drogach lokalnych i zagrożenie dla nas - cyklistów.mefistofeles pisze:Wystarczy porównac ile zbudowanow ostatnich latach ścieżek rowerowych, a ile autostrad, by dobitnie przekonać się kto napradę rządzi Polską.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:



