Hej
Jestem tu u Was nowy ale chciałbym prosić o sposoby na tatrzańską tęsknotę-połaczoną z jesienną chandrą -macie jakies patenty na przeżycie czasu miedzy pobytami w Górach ?
pozdrawiam
minęło jak sen....
Tęsknota za górami towarzyszy chyba każdemu z bywających tutaj często na forum... (przynajmniej tak mi się wydaje). Moje sposoby, to własnie przebywanie na forum, oglądanie zdjęć, wspomnienia. I co najważniejsze: myśl, że już NIEDŁUGO (mimo, że nie znam daty) tam pojadę...
Podobnie jak Agaar w czasie górskiej posuchy czytam książki o górach,czytam na forum relacje z wyjazdów innych szczęśliwców. Uwielbiam też planować kolejne górskie wakacje-nowe rejony-nowe wyzwania-konieczność pogłębienia widzy o celu podróży i teoretycznej wiedzy. Do tego oczywiście fotki (Twoja jest ładna,szkoda tylko,że mojego pupilka Mnicha obcięło ) i filmy z moich wyjazdów w góry, które mogę oglądać do znudzenia
Sylwester ty tak gadasz, bo masz rzut beretem do najblizszych ;p A moze kazik ma do gor tak daleko jak ja, albo Iw - wtedy niestety nie jest to juz takie proste
klif jest przepiekny. A swoja drogą kilka akcentów goralskch też masz po drodze. Np. tęsknotę ukoic łaciaym w Kolibie pobliskiej mozna ewentualnie, ale z umiarem oczywiście..... ( ale jedzenia za nic nie polecam)
ja też strasznie tęsknię za Tatrami, non stop oglądam fotki , te z forum oraz róznych stron z www. Mam nadziję że za te 10 m-cy tam znowu będę łazić po szlakach, robić fotki i podziwiać to piękno