zimowa mapa Tatr

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Zwolay

-#1
Posty: 42
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków

zimowa mapa Tatr

Post autor: Zwolay »

witam!czy ktos spotkal cos takiego?chodzi mi o mape gdzie zaznaczone sa zimowe warianty podejsc (np. starym zawratem itd).bylbym wdzieczny za wskazanie takiej publikacji.
Anika

-#1
Posty: 25
Rejestracja: sob 08 paź, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Anika »

Hej
Może być ciężko coś takiego znaleźć ponieważ warunki w górach jak zapewne wiesz są nieprzewidywalne ciężko więc stworzyć taką mapę wydaje mi się że trzeba poprostu słuchać komunikatów TOPRu ewentualnie relacji ludzi którzy właśnie wrócili z wypadu
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Zimą idzie się nie szlakiem ,tylko z głową ,często "jednorazową" trasą ,bo i warunki za każdym razem są inne. Trzeba po prostu mieć teren "w głowie" i dlatego niedobrze jest ,jeśli ktoś zaczyna chodzić właśnie zimą
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mam mapę zimową,ale są na niej jedynie zaznaczone miesca zagrożone lawinami. Faktycznie,nie spotkałam się z zaznaczeniem zimowych wariantów wejść,ale myślę podobnie jak Anika-
Anika pisze:warunki w górach jak zapewne wiesz są nieprzewidywalne ciężko więc stworzyć taką mapę
...jednak przebiegają one mniej więcej podobnie co roku. Zwolay,jeśli chcesz więcej szczegółów to pytaj :)
Zwolay

-#1
Posty: 42
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zwolay »

dzieki Iwonko :)co do mapy-mamy chyba taka sama...chodzilo mi tylko o to ze np wychodzac w zimie na np.kozia przelecz (ktora gdyby zliczyc wszystkie letnie podejscia to zdobylem kolo 10 razy)od strony murowanca i majac niewidoczne/ukryte pod sniegiem znaki mozna wpasc w niezle tarapaty...a o np.koscielcu to juz strach pomyslec...co do koscielca-wejscie wejsciem ale jak zejsc gdy znaki znikna pod powierzchnia sniegu?szczerze mowiac niezbyt to sobie wyobrazam...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hmm, po Twoim poście wnioskuję,że niewiele bywałeś zimą w Tatrach :? :think: Więc tak: generalnie szlaki dojściowe do schronów są wytyczone tyczkami np. cała trasa z Przełęczy Między Kopami do Murowańca, zimowe wejście do Piątki od strony Roztoki... Natomiast na wyjścia typu Kozia bym się nie porywała zimą,jeśli nie ma się doświadczenia. Zimowy szlak nad Czarny Staw Gąsiennicowy też przebiega inaczej niż latem -bardziej z lewej strony,żeby ominąć lawiniaste tereny Małego Kościelca. Na Kościelca i Zawrat też nie radzę się porywać. Na początek polecam dojściówki do schronów-zapewniam,że w zupełności wystarczy do pełni szczęścia-powaga :) Z zimą ,lawinami nie ma żartów.
Zwolay

-#1
Posty: 42
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zwolay »

z lawinami nie chce zartowac-ani mi sie sni :) masz racje-szczerze powiedziawszy w tym roku pojde w zimie po raz pierwszy :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zwolay pisze:szczerze powiedziawszy w tym roku pojde w zimie po raz pierwszy
Oooo, to widzę,że pozwolimy się rozwinąć tematowi... :cwaniak: Tak,jak napisałam-proponuję nastawić się na dojścia do schronów. Max to wyjście nad Czarny Staw Gąsiennicowy, Pod Rysami -OCZYWIŚCIE JEŚLI WARUNKI POZWOLĄ Jest jeszcze troszkę czasu,proponuję poczytać artykuły o lawinach w "n.p.m"-ie, sporo tam tego było :)
Zwolay

-#1
Posty: 42
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zwolay »

co do artykulow-mnie wystarczy jeden-ten ktory ktos (czy nie Ty czasami?)zamiescil na tej stronie w watku o lawinach :) tak jak zawsze wiedzialem ze niedzwiedz to nie mis tak przed lawinami tez czuje respekt...a mowiac wprost nie chce miec z nimi nic wspolnego :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zwolay pisze:...a mowiac wprost nie chce miec z nimi nic wspolnego
:think: w takim razie powinieneś trzymać się z daleka od zimowych Taterek ;) ....a poważnie-domyślam się,co chciałeś przez to powiedzieć i też wolę,żeby lawiny mnie omijały
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Zwolay pisze:dzieki Iwonko :)co do mapy-mamy chyba taka sama..
Wiele map ma takie oznaczenia...
Zwolay pisze: a o np.koscielcu to juz strach pomyslec...co do koscielca-wejscie wejsciem ale jak zejsc gdy znaki znikna pod powierzchnia sniegu?szczerze mowiac niezbyt to sobie wyobrazam..
Zimą nie można i nie da się trzymać ściśle szlaku. Po prostu musisz wiedzieć gdzie iść mimo tego, że nie widać szlaku...
Jak zwykle wszystkim którzy nie chodzili jeszcze zimą po górach polecam trening w Beskidach.
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Zwolay pisze:tak przed lawinami tez czuje respekt...a mowiac wprost nie chce miec z nimi nic wspolnego
Ahhh, nie ma to jak pękający śnieg pod nogami i powyżej ciebie na stoku ;) Iwona coś o tym już wie 8)
Anika

-#1
Posty: 25
Rejestracja: sob 08 paź, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Anika »

Dorian pisze:
Zwolay pisze:tak przed lawinami tez czuje respekt...a mowiac wprost nie chce miec z nimi nic wspolnego
Ahhh, nie ma to jak pękający śnieg pod nogami i powyżej ciebie na stoku ;) Iwona coś o tym już wie 8)
Heja
Co wiesz o tym Iwonko!
Czyżbyś miała z nimi bliższy kontak?
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Zwolay napisał:
przed lawinami tez czuje respekt...a mowiac wprost nie chce miec z nimi nic wspolnego
- chciałabym przytoczyć (tak do uzupełnienia tej zimowej mapy Tatr) wywiad na ten temat, którego udzielił w jadnej z lokalnych gazet Michał Jagiełło. Stwierdził w nim,że podstawowym błędem podczas górskich wędrówek jest ignorowanie zagrożenia lawinowego. Jest za tym aby zimą niektóre szlaki były całkowice zamknięte. Wymienia: Orlą Perć, wejście na Rysy,Przełęcz pod Chłopkiem,przejście z Doliny Pięciu Stawów do MO. Szerzej napisze o tym w nastepnym wydaniu "Wołania w górach".
Podkreślił,że ludzie kompletnie nie rozumieją komunikatów o stanie zagrożenia lawinowego, które podaje TOPR. Skala jest 4 stopniowa, ale rzeczywiste zagrożenie zależy od terenu. Posłuzył sie tyskim wypadkiem licealistów jako przykładem. Nauczyciel uznał,że jeżeli jest 2 stopień zagrożenia to można pójść....
Z cała stanowczością będzie postulował aby zimą poruszanie sie po niektórych trasach było możliwe tylko w towarzystwie wykwalifikowanego taternika, który będzie miał odpowiedni sprzęt i zwiąże ludzi liną ( co wy na to?).....
Stwierdził - trzeba znać podstawową zasadę i trzymać się jej. Przykład: jak usłyszymy pierwszy grzmot , to idziemy szybko w dolinę".
Tyle M. Jagiełło o zimowej mapie Tatr....
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Widze że niektórzy ludzie dalej by tylko zamykali i zakazywali-nie wyciagneli żadnych wniosków. Odkąd wszystkie(prawie) szlaki w Tatrach zostały otwarte w zimie niezależnie od panujących warunków i zagrożenia lawinowego mamy dużo a nawet prawie wogóle nie ma śmiertelnych wypadków w zimie w przeciwieństwie do Słowaków co zamykaja całe Tatry na zime(powyżej schronisk oczywiście) i co to pomaga? Ano tylko tyle że co roku maja więcej wypadków. Żeby wprowadzać jakieś zakazy i ograniczenia to najpierw trzeba pomysleć czy te zakazy będzie można jakoś egzekwować a nie tylko pozamykać i sprawa rozwiązana. Ten facet przypomina mi naszych drogowców:lepiej postawić znak uwaga wyboje na drodze i ograniczyć prędkość do 30 km/godz. niż droge naprawić.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Dorian napisał:
Widze że niektórzy ludzie dalej by tylko zamykali i zakazywali-nie wyciagneli żadnych wniosków
- w dwóch kwestiach się z Toba nie zgodzę. Po pierwsze pan Jagiełło nie jest jakims tam człowiekiem - chyba o nim słyszałeś?. Po drugie, on wyciąga wnioski! i zapowiada działanie. Wypowiedzi jego dla mnie też są kontrowersyjne - dlatego pozwoliłam sobie je zaprezentować do dyskusji....dlaczego ktoś taki myśli tak radykalnie , i czy to jest myślenie na niekorzyść/korzyść górołazów?
Pozdrawiam, Iza
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Izabela pisze: Po pierwsze pan Jagiełło nie jest jakims tam człowiekiem - chyba o nim słyszałeś
Jasne że słyszałem-przecież w każdej szkole o nim uczą :P
A tak wogóle to widze pewną niekonsekwencje w jego wypowiedziach. To albo zamykać calkowicie niektóre szlaki tak jak mówi albo chodzi tu znowu o wydzialenia kto może albo nie może wchodzić bez pozwolenia(wykwalifikowany taternik). Nie chce nikogo o nic podejrzewać ale ktoś tu mysli znowu o jakiś dodatkowych zarobkach.
W Alpach nie ma jakiś bzdurnych zakazów i wszyscy są szczęśliwi tylko u nas zawsze muszą się znaleść jacyś ludzie którzy wiedzą lepiej co jest dla nas dobre a co nie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Izabela pisze:Podkreślił,że ludzie kompletnie nie rozumieją komunikatów o stanie zagrożenia lawinowego, które podaje TOPR. Skala jest 4 stopniowa, ale rzeczywiste zagrożenie zależy od terenu.
Uważam,że jeśli ktoś wybiera się w góry zimą to musi mieć świadomość tego,co go tam może spotkać ...z różnych przyczyn: niewiedzy,brawury,ignorancji,pecha, a nade wszystko z braku logicznego myślenia. Zgadzam się natomiast z tym,że komunikat o stanie zagrożenia lawinowego jest pojęciem względnym i tak naprawdę trzeba umieć powiązać masę faktów zanim się przejdzie daną trasą:
1.stopień zagrożenia podawany przez TOPR
2.nachylenie stoku na jaki się wybieramy
3.ilość świeżego śniegu
4.zmiana pogody-temperatury
5.widoczne samoczynnie schodzące lawinki
6.rodzaj pokrywy śnieżnej
7.widoczność, itd.
Izabela pisze:Z cała stanowczością będzie postulował aby zimą poruszanie sie po niektórych trasach było możliwe tylko w towarzystwie wykwalifikowanego taternika, który będzie miał odpowiedni sprzęt i zwiąże ludzi liną ( co wy na to?).....
Co ja na to? Veto! Skoro wspomnieliśmy już,że lawiny mogą zejść przy II stopniu to nie wierzę,że taternik mnie od tego uchroni. Każdy początkujący turysta zimowy,który ma choć trochę oleju w głowie,nie będzie się pchał od razu na Rysy,czy Zawrat. Wystarczy przejść się po prostym terenie w kopnym śniegu po pas,by zobaczyć czym różni się zimowe łazenie po górach od letniego. Proponuję przeczytać kilka artykułów o tym jak powstają lawiny i co potrfią,a przede wszystkim co robią z wessanym człowiekiem,by nabyć odrobiny respektu potrzebnego do ciągłego dokształcania się w nauce oceny panujących warunków.
Anika pisze:Czyżbyś miała z nimi bliższy kontak?
z samą lawiną na szczęście nie ;) natomiast zapadnanie się w puszystym śniegu po sam pas i to w miejscu najmniej ku temu wskazanym...zapamiętam jeszcze długo, a nawet jak już ja zapomnę,to Dorian mi to będzie wypominał do końca moich dni :P ;)

Wracając do pytania Izki (bo znalazłam chyba wspomniany przez Ciebie artykuł):
http://www.gory.wyd.pl/archiwum.php?art=2270
"każde wyjście zimą na Rysy lub Przełęcz pod Chłopkiem jest zawsze związane z tak dużym stopniem ryzyka, że można tam brać tylko kogoś, kogo będzie można asekurować. Słowem: takie wejście jest możliwe, jeśli jest fachowiec i maksimum trzech związanych z nim ludzi. Oczywiście, wcale nie ma pewności, że wówczas lawina ich nie zabierze , ale to jest zupełnie coś innego. Moim zdaniem, nawet przy zerowym stopniu zagrożenia lawinowego, wyprowadzanie na ten szlak młodzieży szkolnej, nawet umiejącej posługiwać się rakami, było błędem."
Wynajęcie taternika przez osoby początkijące jest wskazane.Wyjścia grupowe chyba przeważnie podwyższają ryzyko niebezpieczeństwa. Całkowite zamknięcie porusznia się po górach zimą nie jest dobrym pomysłem. Równie dobrze i bezpiecznie może pokonać tę trasę 3 związanych ludzi z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą bez przewodnika-taternika.
Zwolay

-#1
Posty: 42
Rejestracja: ndz 29 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zwolay »

moje zdanie jest takie ze trzeba miec po prostu zdrowy rozsadek a nadambicje zostawic na krupowkach...ortodoksyjne zamykanie szlakow chyba nic tu nie da-w koncu wypadki zdarzaja sie tez latem gdy nie ma sniegu....
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Re: zimowa mapa Tatr

Post autor: Mycha »

Zwolay pisze:witam!czy ktos spotkal cos takiego?chodzi mi o mape gdzie zaznaczone sa zimowe warianty podejsc (np. starym zawratem itd).bylbym wdzieczny za wskazanie takiej publikacji.
Mapy nie widziałam, ale z tego co pamiętam zimowe warianty podejść na szczyty, przełęcze itp znajdziesz w przewodniku Nyki "Tatry Polskie" czy słowackie. Hmm a co do Zawratu to zimowy wariant prowadzi bodajże źlebem. Pozdrawiam
ODPOWIEDZ