dagomar pisze:...może dlatego ,że lubię grę wstepną
normalnie wiedziałam,że się temat rozwinie
Generalnie to najbardziej doskwiera mi asfalt do Moka i Boczań (las)-latem,bo zimą można fajnie rzucać śnieżkami w choinki i patrzeć jak czapa śniegu spada na kolegę idącego przed nami ,natomiast wyjście z lasu na Upłaz to już sama przyjemność....widocznie nie lubię,jak mi las widoki zasłania
Jaworzynka ...a najlepsze jest w niej to,że zawsze się łapię na ten sam numer: wychodzę z lasu,robię zakręt o 180*..kilka kroków pod górkę znowu lasem i....wyłania się Przełęcz Mędzy Kopami ..... ...a figa..to wcale nie przełęcz tylko dopiero prawdziwy koniec lasu..strome podejście mocno zniszczoną trasą...cudne widoczki na Upłaz i ta przyjemniejsza część trasy...
Iwona pisze:zimą można fajnie rzucać śnieżkami w choinki i patrzeć jak czapa śniegu spada na kolegę idącego przed nami
A już miałem z Tobą jechać w zimowe Tatry...
p.s. nie wiem, co wy chcecie od tego Boczania, czy drogi na Moko? Boczań pozwala na ładne widoczki i umiejętnie nakręca napięcie przed ukazaniem otoczenia Hali. Jaworzynka z kolei jest kapitalna zimą - zwłaszcza w czasie zawiei...
a las to nie widoczek, bądź prawdziwą turystką dla której widok lasu jest zapowiedzią wyjścia na stok, a ze stoku na grań, czyli w miejsce ulubione przez ................tygrysy
A wiecie ,co było wiele lat temu powodem ,że zaczęliśmy jeździć na Słowację - właśnie Boczań ,a raczej myśl ,by go choć trochę sobie odpuścić i na niego nie patrzeć
Anika pisze:okazuje się że wypad do murowańca (skad właściwie zaczynają się fajne przygody) to niesamowita mordęga i już nie lubią gór
A idą dalej od Murowańca? Bo wiem, że z reguły ludzie nie przepadają za dojściami, czyli w tym przypadku Upłaz lub Jaworzynka... Ale potem robi się ciekawie... Ja też tak nawet mam
hej
najgorsze jest to ze nie ida dalej bo juz maja kompletnie dosyc i właśnie nie wiedza co traca i pewnie nigdy sie nie dowiedza
pozdrawiam
Anika pisze:najgorsze jest to ze nie ida dalej bo juz maja kompletnie dosyc
To musisz ich koniecznie przekonać do tego, by poszli dalej. Np. moja trasa nigdy nie kończy się na Murowańcu. Nie mogłabym odpuścić sobie dalszej wędrówki. Tam są zbyt piękne szczyty, aby się na nie nie wdrapać
Anika pisze:najgorsze jest to ze nie ida dalej bo juz maja kompletnie dosyc
To musisz ich koniecznie przekonać do tego, by poszli dalej. Np. moja trasa nigdy nie kończy się na Murowańcu. Nie mogłabym odpuścić sobie dalszej wędrówki. Tam są zbyt piękne szczyty, aby się na nie nie wdrapać
Prawdę mówiąc to bardzo się staram ich przekonać to fajne ludziki i jestem przekonana że jakby pokonali to pierwsze zmęczenie to byli by zachwyceni
Ja osobiście uwielbiam to miejsce zarówno latem jak zimą stamtąd można się udać w naprawdę magiczne miejsca
ps. Tam zaczęła sie moja przygoda z górami a im wyżej szłam tym bardziej mnie pochłaniały i tak mam do dziś