carpe pogodem i przygodem czyli jesienny wspin w tatrach itd

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

carpe pogodem i przygodem czyli jesienny wspin w tatrach itd

Post autor: Zygmunt »

Czesc,

Korzystając ze znaaaakomitej pogody oraz uprzejmości kumpeli w miniony weekend udało mi się wybrać na wspin w Tatry [tydzien temu zawrocilismy spod sciany przez snieg i deszcz]. Przeszliśmy 2 drogi: Środkowe Żeberko na Skrajnym Granacie [prawde mówiąć było to jak "głaskanie piórkiem po dupie, gdy komuś marzą się pejcze i kajdany" :), taka kursowa droga na początek] oraz Sprężynę na Kościelcu [na tej drodze emocje o mało nie rozwaliły mi serca na strzępy, no przesadzam troche, ale naprawde przeżycia były naprawde niesamowite:) ] Mówiąc krótko: było to niezapomniane przeżycie. Więcej na:

http://kimawug.blox.pl/html/1310721,262 ... tml?550502

PS. nie obraże sie jak ktos zostawi mały komentarz na stronie ;)

Obrazek
Ostatnio zmieniony wt 25 paź, 2005 przez Zygmunt, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Widzę Zyfri,że realizujesz marzenia i nowe pasje i to w zastraszającym tempie ;) Brawooo,tak 3maj :D
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Mogę stwierdzić jedno: JESTEŚ WIELKI!!! TEŻ TAK CHCĘ, tylko nie wiem kiedy, kurde! Póki co czeka mnnie rechabilitacja prawaśki po zimowym wypadku na nartach - mam problemy z mocnym chwytem i dlatego o próbie wspinaczki mogę pomarzyć
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Keczup pisze: TEŻ TAK CHCĘ, tylko nie wiem kiedy, kurde! Póki co czeka mnnie rechabilitacja prawaśki po zimowym wypadku na nartach - mam problemy z mocnym chwytem i dlatego o próbie wspinaczki mogę pomarzyć
Keczup!

Półtora roku temu (luty 2004) mialem wypadek na nartach i jeszcze w maju/czerwcu bolala mnie prawa reka. Najepsza rehabilitacja okazala sie wspinaczka :) Moze chociaz na sztucznej moglbys cos cwiczyc?

BTW, w swoich zainter wpisales muzyke, co cie najbardziej kreci w muzyce ostatnio i w ogole?
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Iwona pisze:Widzę Zyfri,że realizujesz marzenia i nowe pasje i to w zastraszającym tempie ;) Brawooo,tak 3maj :D
Iwa,

Teraz moim malym marzeniem na najblizszy czas jest przejscie sie po suficie na sciance w renisporcie. Oczywiscie nie spadajac z niego :)) Atmosfera mi tam kompletnie nie odpowiada, ale dla tych drog sufitowych kilka razy tam zaglądne.

A na tej Sprezynie to naprawde byl czad.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zygmunt pisze:Teraz moim malym marzeniem na najblizszy czas jest przejscie sie po suficie na sciance w renisporcie
..wczoraj oglądałam "Krzyk kamienia"....facet miał zamontowane przejście we własnym mieszkaniu. Słyszałam kiedyś,że są tzw. chwytotablice http://www.artrocher.com.pl/sklep2/?pro ... gory_id=76 wiesz może coś więcej o nich? Domyślam się,że służą do treningu palców i chwytów ale czy faktycznie jest to dobre do ćwiczeń? :think:
..a na tym http://www.artrocher.com.pl/sklep2/?pro ... gory_id=76 jak się trenuje?
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Zygmunt pisze:Keczup!

Półtora roku temu (luty 2004) mialem wypadek na nartach i jeszcze w maju/czerwcu bolala mnie prawa reka. Najepsza rehabilitacja okazala sie wspinaczka smile Moze chociaz na sztucznej moglbys cos cwiczyc?
Zygmunt!
Mój problem polega na tym, że mam kłopot ze złożeniem prawej dłoni. Ważny w ewentualnej wspinaczce palec jest zupełnie sztywny. Chyba będzie musiał być ponownie łamany.
Propos treningu na sztucznej ścianie - mam kumpla, który sam zbudował taką (jedyną) w moim mieście, lecz straciłem z nim kontakt, bo tak kochał góry, że ze studiów go wywalili. Spróbuje go namierzyć, jeśli nie wisi pod jakąś półką w Tatrach. Może uda mi się sprawdzić, czy moja kontuzja eliminuje mnie od mojego odwiecznego zamiaru
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Zygmunt pisze:BTW, w swoich zainter wpisales muzyke, co cie najbardziej kreci w muzyce ostatnio i w ogole?
Ostatnio SYSTEM OF A DOWN. Ogólnie, wszytko co zasługuje na miano wielkiego określenia jakim jest MUZYKA, a jestem naprawdę wybredny. Od klasyki rocka począwszy (Pink Floyd, Watres -również solowo, Deep Purple, Led Zeppelin), przez muzę el. (Jarre, Vangelis. Kitaro, Oldfield, Dead Can Dance, Cocteau Twins, Clannad - to bardziej folkiem zwane), no i to co zawsze mnie kręciło, tj. roczek współczesny (chyba nie do końca współczesny) Pearl Jam, Red Hot Chilli Peppers, Porno For Pyros, Primus.
outsider

-#2
Posty: 61
Rejestracja: śr 08 cze, 2005
Lokalizacja: Opole...
Kontakt:

Post autor: outsider »

Iwona pisze:Słyszałam kiedyś,że są tzw. chwytotablice http://www.artrocher.com.pl/sklep2/?pro ... gory_id=76 wiesz może coś więcej o nich? Domyślam się,że służą do treningu palców i chwytów ale czy faktycznie jest to dobre do ćwiczeń? :think:
hmmm... generalnie służy to do podciągania się, a ze jest tam spory wybór chwytów, można własnie podciagac sie na rozne sposoby i róznymi chwytami... niestety dla mnie jest to wciaz "zabijajace"... nózki wisza luźno, nie maja oparcia na scianie, a moje raczki wciaz słabiótkie... ale widziałem na ściance, jak Ci najlepsi nieźle wymiataja na tym urządzonku, wiec chyba jest to dobre...
Iwona pisze: ..a na tym http://www.artrocher.com.pl/sklep2/?pro ... gory_id=76 jak się trenuje?
a to jest fajne... :)... bo to jest taka podkładka... mam namysli to ze, montuje sie to np. ściany, a potem wkreca sie rózne chwyty... rózne kształty, rózne wielkości... no i tak jak na bulderze cwiczymy chwyty... moze nawet podciaganie... ale ja na pewno potrzebowałbym cos jeszcze na stópki...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Wow :O Zyfri, ale dałeś czadu... :) Super! Pozazdrościć tylko :P
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Agaar pisze:Wow :O Zyfri, ale dałeś czadu... :) Super! Pozazdrościć tylko :P
Hej Wielkopolanko 8)

Dzieki, dzieki :) A jak tam Twoje konie?

BTW, ostatnio sporo wspinam sie z osoba, ktora wlasnie przenosla sie na studia z wielkopolski do krakowa.
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Iwa

Ten film widzialem dawno temu. Ostatnio ogladalem Dotkniecie pustki a teraz czytam ksiazke. Niesamowite. Wyszla teraz nowa pozycja tego samego autora.

Wiesz najlepsze do cwiczen to sa jednak prawdziwe skaly. No ale nie zawsze mozna byc na skalach wiec w sumie to chcialbym miec mozliwosc wchodzic do swego gabinetu w pracy po sciance wspinaczkowej z 5 roznymi technicznie drogami (kazda na 1 dzien tygodnia):D No albo miec scianke wspinaczkowa na pobliskim 10-pietrowcu
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Zygmunt pisze:Hej Wielkopolanko
Cześć Zyfri :)
Zygmunt pisze:A jak tam Twoje konie?
Moje konie? Ehhh.... wiesz... właściwie to nic :( Moje codzienne zajęcia, to sama nauka, dobrze, że znajduję czas dla forum. Nawet nie mam styczności z tymi zwierzętami, a tak bardzo tęsknie :( Tak bardzo jak za górami, czyli widać (chyba) na forum, że bardzo.
Zygmunt pisze:wspinam sie z osoba, ktora wlasnie przenosla sie na studia z wielkopolski do krakowa.
Wiesz, że to jest dobry pomysł? :) Bliziutko w góry :) Tyle, że strasznie daleko od domu. Rzadko bym w nim bywała...
Zygmunt

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 27 mar, 2005
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Zygmunt »

Keczup pisze: Mój problem polega na tym, że mam kłopot ze złożeniem prawej dłoni. Ważny w ewentualnej wspinaczce palec jest zupełnie sztywny. Chyba będzie musiał być ponownie łamany
Keczup,

No to Ci qrde nie zazdroszcze ... 3mam kciuki by wszystko sie ulozylo i zebysmy sie kiedys spotkali na wspinie
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Zygmunt piękna sprawa, też bym tak chciał :)
Zwłaszcza te zdjęcia z Kościelca wyglądają poważnie. Trochę gubię się w tych skalach trudności ale VI to już jest chyba coś konkretniejszego?
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

3mam kciuki by wszystko sie ulozylo i zebysmy sie kiedys spotkali na wspinie
Mam nadzieję. Tymczasem warto mi się zastanowić nad zakupem sprzętu. Nie ukrywam, że w tej kwestii jestem dyletantem. Kiedyś w Newsweek'u podano orientacyjny koszt osprzętu wspinaczkowego w ramach promowania tego typu sportów, czy jak kto woli, rozrywek. Nie wiem jaka to była jego klasa - domyślam się, że amatorska, jednak zamknięto się w kwocie ok. 2000 zyli. Był to oczywiście sprzęt do letniej wspinaczki, tj. baletki, lina (ile metrów, nie pamiętam), kask, karabinki, uprzęż, worek z talkiem, i to tyle, co zapamiętałem. Zygmunt, jeśli są tu z ich strony przekłamania w sprawie ceny, to proszę Cię o sprostowanie, i oczywiście poradę w tym temacie - typowo dla początkującego.
P.S. uprzęż mogę mieć za darmochę - podobno niezłej jakości (cokolwiek to znaczy), zatem może w coś innego w zamian zainwestować
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zygmunt pisze:Wyszla teraz nowa pozycja tego samego autora.
tak,wiem-"Zew ciszy"..miałam ją w łapkach w lutym w Zakopanem, ale wybrałam "Kochaj śnieg unikaj lawin" ;) ...a na obie mnie nie było stać :(
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Zygmunt pisze:w sumie to chcialbym miec mozliwosc wchodzic do swego gabinetu w pracy po sciance wspinaczkowej z 5 roznymi technicznie drogami (kazda na 1 dzien tygodnia):D No albo miec scianke wspinaczkowa na pobliskim 10-pietrowcu
Z łzą w oku wspominam jak w "latach młodości" udało nam się z bratem przekonać rodziców do zrobienia sobie ścianki we własnym pokoju a przyznam, że było cięzko. Najgorsze, że po paru miesiącach używania zaczęły odpadać kafelki w sąsiadującej z pokojem łazience :)) .
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Tomek K pisze:udało nam się z bratem przekonać rodziców do zrobienia sobie ścianki we własnym pokoju
Lol.... ale pomysły mieliście :D. To musicie mieć wysokie ściany w domu co? :)
Tomek K pisze:po paru miesiącach używania zaczęły odpadać kafelki w sąsiadującej z pokojem łazience
:)) :)) :)) dobre :))
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Agaar pisze:To musicie mieć wysokie ściany w domu co? :)
To było zwykłe mieszkanie więc wysokosci raczej normalne. Trawersiki jednak też nie były łatwe ;) .
ODPOWIEDZ