...również dziękuję,za miłą dyskusję
Fajny film wczoraj widziałam/em.....
To dobrze, że nie widzałeś mnieluka pisze:a ja dziś widziałem broken flowers i był bardzo , bardzo , ale to trzeba samemu zobaczyć , na sali nie widziałem ludzi którzy byli by rozczarowani. polecam
Spodziewałam się czegoś przynajmniej na poziomie "Nocy na Ziemi". A minimalizm, jaki zaprezentował poraz kolejny Bill Murray, zaczyna być męczący. Dałam się na to 'nabrać' przy okazji "Między słowami"(świetny skądinąd film, ze świetną muzyką) - ale już wystarczy. Nie zdzierżyłam...
Natomiast ubawiłam się na "Charlie i Fabryka Czekolady". J.Deep - jak dla mnie genialny w roli Wonki. No i przed seansem rozdawali czekoladę
Izo,
Obejrzyj koniecznie!
Pozdrawiam cieplutko
ana napisała:
Tak na marginesie dodam, że moim ulubionym filmem ,z rolą Johnny Deppa (a także Leonardo Dicaprio), jest "Co gryzie Gilberta Grape"a" ....widziałaś ten film?
Pozdrawiam, Iza
- mam nadzieję,że tam gdzie za kilka dni wyjezdżam - będzie to możliwe. Teraz mam mnóstwo spraw do załatwienia, i chyba braknie mi czasu. Ale w przyszłym tygodniu nie będę miała już "nic" do roboty, przynajmniej od południa, i wtedy pójdę na ten film....koniecznieObejrzyj koniecznie!
Tak na marginesie dodam, że moim ulubionym filmem ,z rolą Johnny Deppa (a także Leonardo Dicaprio), jest "Co gryzie Gilberta Grape"a" ....widziałaś ten film?
Pozdrawiam, Iza
ana napisała:
W ramach odreagowania przejrzałam sobie domową filmotekę. Na nieznośną lekkość bytu ( i bynajmniej nie mam tu na myśli Kundery) "odkurzyłam sobie "Słodkie życie" Federico....a "poprawiłam" nastrój ulubionym filmem erotycznym...i w efekcie dzisiaj zaspałam do pracy....
ana lubisz Zanussiego?....ciekawi Cie jego nowy film "Persona non grata"? - ponoć wielkie dzieło...
Pozdrawiam, Iza
- bezsprzecznie!DiCaprio (rewalacyjny w tym filmie - pewnie zgodzisz sie ze mną) powinien był dostać Oscara za tę rolę
W ramach odreagowania przejrzałam sobie domową filmotekę. Na nieznośną lekkość bytu ( i bynajmniej nie mam tu na myśli Kundery) "odkurzyłam sobie "Słodkie życie" Federico....a "poprawiłam" nastrój ulubionym filmem erotycznym...i w efekcie dzisiaj zaspałam do pracy....
ana lubisz Zanussiego?....ciekawi Cie jego nowy film "Persona non grata"? - ponoć wielkie dzieło...
Pozdrawiam, Iza
Rzecz gustu oczywiście. Może, jeśli bym obejrzała ten film rano, po dobrym śniadaniu i kawie, to moje odczucia byłyby nieco inneluka pisze:a mi taki rodzaj ekspresji dla tej postaci bardzo pasował i dla mnie ten film plasował się zaraz po Rekonstrukcji wśród filmów które widziałem w tym roku
Izo,
nie czuję się kompetentna, jeśli chodzi o dyskusję nt. filmów Zanussiego. O ile mnie pamięć nie myli, to widziałam chyba tylko dwa jego filmy tj."Cwał" i "Życie jako...". Lepszy był dla mnie ten pierwszy.
Natomiast jeśli mowa o "Persona..." - to jeszcze pomyślę.
A Twój ulubiony film erotyczny to:"..."
Pozdrowienia
megson
ana napisała:
"Dziewięć i pół tygodnia" reż. Adrian Lyne ( w rolach głównych Kim Basinger i Mickey Rourke). Napisałam erotyczny, bo tak powszechnie jest odbierany. Dla mnie jednak ważny w filmie jest ładunek psychologiczny - jak daleko można posunąc się do dominacji,uzaleznieniu, oraz utraceniu poczucia własnego bezpieczęństwa....Podoba mi się muzyka, oraz gra erotyczna partnerów, a właściwie partnera(szczególnie do momentu gdy obraz tej gry jest wysmakowany /wysublimowany ....a takim go przez większość filmu odbieram...Nie wiem czy ten film tak naprawdę jest dobry.... ten film jest "mój"
Pozdrawiam, Iza.
- toA Twój ulubiony film erotyczny to:"..."
"Dziewięć i pół tygodnia" reż. Adrian Lyne ( w rolach głównych Kim Basinger i Mickey Rourke). Napisałam erotyczny, bo tak powszechnie jest odbierany. Dla mnie jednak ważny w filmie jest ładunek psychologiczny - jak daleko można posunąc się do dominacji,uzaleznieniu, oraz utraceniu poczucia własnego bezpieczęństwa....Podoba mi się muzyka, oraz gra erotyczna partnerów, a właściwie partnera(szczególnie do momentu gdy obraz tej gry jest wysmakowany /wysublimowany ....a takim go przez większość filmu odbieram...Nie wiem czy ten film tak naprawdę jest dobry.... ten film jest "mój"
Pozdrawiam, Iza.
a czemu nie edycja posta?Izabela pisze:Errata
za erotyczny można go ewentualnie uznać,bo love story to on nie jestIzabela pisze:Napisałam erotyczny, bo tak powszechnie jest odbierany.
Iwona napisała:
Dla mnie film jest fantastycznie erotyczny, i jeszcze nie brakuje mu w tym względzie dobrego smaku. I także jest love story, bo czy kobieta szczerze nie kocha mężczyzny, a mężczyzna kobiety? Tyle, że facet przegina eksperyment z blondynką, i reflektuje się zbyt póżno....i żałuje,że zniweczył tę miłość...na koniec uspakaja się jednak liczeniem ....
A zakończenie filmu jest smutne, i o łzy przyprawia....i też chce sie rzec - ty dupku!
Iwona co masz przeciwko kostce lodu, łyżeczce miodu, zabawie w ciuciubabkę....albo przebraniu się w męski smoking i... zapaleniu cygara...
Wiesz, tak sobie myślę,że jakby sie uprzeć, to mógłby ten film należeć do kategorii górskiej...bo czy bohaterka nie lubi oglądać slajdów przedstawiajacych góry....?

- Kino ma tę cudowną moc,że co osoba to inny odbiór (choć podobny też się zdarza)za erotyczny można go ewentualnie uznać,bo love story to on nie jest
Iwona co masz przeciwko kostce lodu, łyżeczce miodu, zabawie w ciuciubabkę....albo przebraniu się w męski smoking i... zapaleniu cygara...
nie widzę szczerej miłości u tego mężczyzny.Izabela pisze:I także jest love story, bo czy kobieta szczerze nie kocha mężczyzny, a mężczyzna kobiety?
jak najbardziej nicIzabela pisze:co masz przeciwko kostce lodu, łyżeczce miodu, zabawie w ciuciubabkę....albo przebraniu się w męski smoking i... zapaleniu cygara...
Mam pytanko: czy on starał się ją upodobnić do jakiejś swojej byłej kobiety,czy mi się filmy mylą?
Iwona napisała:
Iwona napisała:
Iwona napisała:
a potem zachwycało...początkowo wszystko się komponowało i uczuciowo i "technicznie"
Iwona napisała:
- zapewniam Cię - była...nie widzę szczerej miłości u tego mężczyzny.
Iwona napisała:
- tak było. Z jej punktu widzenia On był odpowiednim partnerem - Ona odpowiednią partnerką z jego punktu widzenia...ale z odpowiednim partnerem i tylko w połączeniu z Uczuciem-tak,
Iwona napisała:
- tez bidulka nie wiedziała co jest grane - nooo wciągnęło jątechnika wykonania" mnie nie rusza-interesuje
Iwona napisała:
- wręcz odwrotnie, jego kobieta kompletnie go nudziła, wychodzi na to że nie miała tego czegoś, co u nielicznych kobiet się zdarza - i taka właśnie spotkał - tylko się "zapędził" biedaczek z perwersją nie w tym kierunku....czy on starał się ją upodobnić do jakiejś swojej byłej kobiety




