To może właśnie koncepcja budowy wielu wyciągów na Słowacji jest dobrą odpowiedzią na waszą niechęć do dolinek i "dojść"? Tak to od razu będzie siup na główną grań i luz.
A ja lubię dojścia i dolinki, współczując jak zwykle tym, których to męczy.
Mariusz pisze:To może właśnie koncepcja budowy wielu wyciągów na Słowacji jest dobrą odpowiedzią na waszą niechęć do dolinek i "dojść"?
No co Ty... nie chodzi o to, że te dojścia są takie koszmarne, bo to nie tak . Wolę po prostu wejść wyżej I żadna niechęć! Wszystko w górach jest cudowne! Tyle, że przez te wyciągi... będą same tłumy ludzi Już się boje
mefistofeles pisze:dochodzę raz i schodzę po tygodniu
Czyli co? Dochodzisz do jakiegoś schorniska i zdobywasz wszystkie szczyty wkoło niego? Dlatego też chcę chodzić od schronu do schronu... ze względu na dojścia Według mnie są one najbardziej męczące.
Mariusz pisze:To może właśnie koncepcja budowy wielu wyciągów na Słowacji jest dobrą odpowiedzią na waszą niechęć do dolinek i "dojść"? Tak to od razu będzie siup na główną grań i luz.
Oooooo, a to jest cios poniżej pasa ...to,że nie przepadam za Jaworzynką,gdy głównym celem na dany dzień jest Orla, nie oznacza jeszcze,że mam stały karnet na kolejkę na Kasprowy
Agaar pisze:Czyli co? Dochodzisz do jakiegoś schorniska i zdobywasz wszystkie szczyty wkoło niego?
tak też można,ale można też przemieszczać się od schronu do schronu. Siostra..dobrze kombinujesz bo najbardziej "męczące"są 2 tyg w Zakopcu i pokonywanie tras typu Boczań,czy asfalt do Moka kilka razy w ciągu tego czasu...
Iwona pisze:bo najbardziej "męczące"są 2 tyg w Zakopcu i pokonywanie tras typu Boczań,czy asfalt do Moka kilka razy w ciągu tego czasu...
Dokładnie tak i wyobraź sobie teraz Siostro, że ja za każdym razem idę takim asfaltem do Moka, by wejść najpierw na Rysy, potem Przełęcz pod Chłopkiem, Wrota, Szpiglasową.... . I te tłumy ludzi... Ajajajajjjjj
MiG pisze:Wiele osób mówi/pisze właśnie w ten sposób, ale nie chcą jakoś nocować w schroniskach
Nie wiem dlaczego tak jest. Może to strach przed tym, że dostanie się podłoge albo nie będzie miejsca? Albo ktoś boi się, że nie dojdzie do schronu z całym ekwipunkiem? No nie wiem...
Iwona pisze:bo najbardziej "męczące"są 2 tyg w Zakopcu i pokonywanie tras typu Boczań,czy asfalt do Moka kilka razy w ciągu tego czasu...
Dokładnie tak i wyobraź sobie teraz Siostro, że ja za każdym razem idę takim asfaltem do Moka, by wejść najpierw na Rysy, potem Przełęcz pod Chłopkiem, Wrota, Szpiglasową.... . I te tłumy ludzi... Ajajajajjjjj
To wy się strasznie w tych górach męczycie (fizycznie i psychicznie) No normalnie, współczuję
tomek.l pisze:Agaar skoro rezerwujesz nocleg w Zakopanym z pewnym wyprzedzeniem to możesz również zarezerwować nocleg w schroniskach i podłoga Ci nie grozi.
Chwila, chwila... Jak na razie jeździłam z ekipą, która chciała spać w Zakopcu. Teraz będę jeździła na własną rękę i właśnie mam zamiar spać w schronach I nikt i nic mnie od tego pomysłu nie odwiedzie
MiG pisze:To wy się strasznie w tych górach męczycie (fizycznie i psychicznie)
Eeeee, bez takich mi tu proszę Sorry, ale ja w górach ODPOCZYWAM i fizycznie i psychicznie.
MiG pisze:To wy się strasznie w tych górach męczycie (fizycznie i psychicznie)
Nooo MiG nie wmówisz mi,że sprawia Ci radość pokonywanie trasy do Moka,gdy Twoim głównym celem są Rysy, a na dokładkę wiesz,że za kilka dni znowu tędy pójdziesz (na Chłopka), bo siedzisz z rodzinką na kwaterze w Zakopcu....
tomek.l pisze:skoro rezerwujesz nocleg w Zakopanym z pewnym wyprzedzeniem to możesz również zarezerwować nocleg w schroniskach i podłoga Ci nie grozi.
niby racja, ale...no właśnie "ale"-chcąc wcześniej zarezerwować schrony trzeba niejako zaplanować trasy-prawda i ciężko jest potem zmieniać plany.Mieszkając w Zakopcu, zawsze można rano wybrać Kościeliską bo np.przepaduje deszcz...
Iwona pisze:no właśnie "ale"-chcąc wcześniej zarezerwować schrony trzeba niejako zaplanować trasy-prawda confused i ciężko jest potem zmieniać plany.
To prawda. Ale albo rybka albo p.... jak mówił Sofronow Bez planowania czeka jakże miła i przytulna gleba Albo Zakopane i przemiłe i przez wielu uwielbiane dojścia. Które mnie osobiście zawsze wprawiają w ekstazę
poza Murowańcem i Piątką można gleby uniknąć przychodząc odpowiednio wcześnie (czyliwychodząc na szlak też o słusznej porze). Oczywiście stuprocentowej gwarancji nie ma, ale znowu nie taka gleba straszna...
Iwona pisze:nie wmówisz mi,że sprawia Ci radość pokonywanie trasy do Moka,gdy Twoim głównym celem są Rysy
a znasz dzierlatko takie pojęcie jak gra wstępna?
może to choroba, ale mnie bawi wszystko co jest związane z ostatecznym celem, nawet na dojścia inaczej patrzę, co innego powroty
MiG pisze:Radość to może nie ale skoro tak się nie lubi określonych miejsc, to można chyba zaplanować trasy w taki sposób, żeby nie biegać tam co drugi dzień.
No też właśnie tak planuje i jest ok.
Sylwester pisze:a znasz dzierlatko takie pojęcie jak gra wstępna?