Prawdziwi turyści

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tam do tej drabinki patrząc od dołu trzeba dać dużego kroka : tatuś stał na dolnym stopniu i podawał (przerzucał) może trzyletnie dziecko mamusi ,która stała na skale obok
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dagomar pisze: tatuś stał na dolnym stopniu i podawał (przerzucał) może trzyletnie dziecko
hmm, mądry tatuś, od małego bada szczęście dzieciaka, ale mały to za jakiś czas kandytat na to forum i do tego tematu
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

wiesz ,to było już z tak 10 lat temu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:wiesz ,to było już z tak 10 lat temu...
To właściwie może niedługo go tutaj ujrzymy :) znaczy się na forum :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Japończyka ??? :O
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:Japończyka ???
Aaaa, faktycznie, bo to Japończyk był :D. To... hm.. jeżeli był w Polskich Tatrach, to być może jeździł w kolejnych i nauczył się języka polskiego? :D
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

Sylwester pisze:dagomar napisał(a):
tatuś stał na dolnym stopniu i podawał (przerzucał) może trzyletnie dziecko

hmm, mądry tatuś, od małego bada szczęście dzieciaka, ale mały to za jakiś czas kandytat na to forum i do tego tematu
ale może się zdażyć, że mały na samo słowo Tatry dostanie alergii.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Krzych pisze:mały na samo słowo Tatry dostanie alergii
ciekawe jak się mówi Tatry po Japońsku?
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

Sylwester pisze:ciekawe jak się mówi Tatry po Japońsku?
pewnie jakoś tam....

A chodziło mi o to, że z zabieraniem malych dzieci w trudne partie Tatr, należy zachować zdrowy rozsądek. Znam przypadek, gdy rodzice, wielcy milośnicy Tatr, skutecznie zniechęcili chodzenie po górach swoim dzieciom.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Widać to nie była rodzina "prawdziwych turystów". ;)
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

tomek.l pisze:Widać to nie była rodzina "prawdziwych turystów".
Nie w tym rzecz czy prawdziwi turyści, czy też nie, a w tym że narzucanie swojej pasji dzieciom może przynieść wręcz odwrotny skutek.
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

A może Tomek masz rację, może to nie są to "prawdziwi" turyści?
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Krzych pisze:że narzucanie swojej pasji dzieciom może przynieść wręcz odwrotny skutek
przez 4 - 5 lat pokazywałem swojemu synowi jak wyglądają góry zimą i latem, przeszliśmy całe Karkonosze, a nawet zrobiliśmy wyprawę do Gór Bialskich z Jelonki przez Kłodzkie, byłem z nim 3 razy w Tatrach, cały czas miałem na uwadze, by chłopaka nie zniechęcić, proponowałem turystyczne wyjścia, a on podejmował decyzje co do swojego udziału w tych eskapadach... i wiecie co? został harcerzem i nie ma czasu na góry ze mną... ale jutro, a właściwie już dziś idziemy sobie razem i z jego kumplem harcerzem na szlak popatrzeć na rozświetlone jesiennym słońcem Karkonosze ... i co?
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Sylwester pisze:i co?
No no, to ładnie :)
Jak ja dziękuje mojej rodzinie, że zabrali mnie ze sobą w góry.... Tak jak mi się spodobało w Kościeliskiej, na Granatach czy Giewoncie... tak mi pozostało. Całe Tatry są piękne... Każdy szlak inny. W przyszłości zamierzam zrobić to samo ze swoimi dziećmi, czyli je tam zabrać, by potem nie powiedziały, że góry są bezsensu, wcale ich nie znając... jak robi większość ludzi w moim otoczeniu :(
Anika

-#1
Posty: 25
Rejestracja: sob 08 paź, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Anika »

Agaar pisze:
Sylwester pisze:i co?
, że góry są bezsensu, wcale ich nie znając... jak robi większość ludzi w moim otoczeniu :(
Hej
w moim otoczeniu są ludzie którzy mówią że uwielbiają góry a jak już pojedziemy razem to okazuje się że wypad do murowańca (skad właściwie zaczynają się fajne przygody) to niesamowita mordęga i już nie lubią gór za to po powrocie opowiadają znowu jakie te nasze góry piękne :x szok bo po co się męczyć na własne życzenie
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Anika pisze:okazuje się że wypad do murowańca (skad właściwie zaczynają się fajne przygody) to niesamowita mordęga i już nie lubią gór
A idą dalej od Murowańca? Bo wiem, że z reguły ludzie nie przepadają za dojściami, czyli w tym przypadku Upłaz lub Jaworzynka... Ale potem robi się ciekawie... Ja też tak nawet mam :P
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

"Prawdziwy turysta" powinien wręcz kochać dojścia. Dojścia powinny być dla niego sensem życia. Samo dojście powinno wywoływać u niego taką ekstazę, że w zasadzie po przybyciu to Murowańca czy Moka powinien być już tak zaspokojony górskimi wrażeniami, że nie musi w zasadzie już nigdzie dalej iść. ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomek.l pisze:"Prawdziwy turysta" powinien wręcz kochać dojścia
A heh :? to ja mam trochę inaczej... :? Takaż to ze mnie po prostu turystka. Jeżeli nawet nieprawdziwa.
tomek.l pisze:nie musi w zasadzie już nigdzie dalej iść.
Ja wolę jednak trochę wyżej ;)
Krzych

-#3
Posty: 129
Rejestracja: ndz 05 cze, 2005
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Krzych »

Sylwester pisze:cały czas miałem na uwadze, by chłopaka nie zniechęcić, proponowałem turystyczne wyjścia, a on podejmował decyzje co do swojego udziału w tych eskapadach...
I wlaśnie o to chodzi. Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:"Prawdziwy turysta" powinien wręcz kochać dojścia
:)) na mój zachwyt podczas dojść proszę nie liczyć :P ..no chyba,że taki np. Ornak jest celem głównym...
ODPOWIEDZ