Kosodrzewina zarastająca szlaki...

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

tak i jednym z moich ulubionych szlaków jest szlak na Trzydniowiańskie gdzie trzeba się przebijać przez kosówkę która jest większa od Ciebie a ty się wtedy czujesz mały
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

luka pisze:więc to my powinniśmy być grupą szczególnie uczuloną na sprawy przyrody tatrzańskiej
no przecież jesteśmy, ale zrozum luka,że jeśli kosunia nie byłaby przycianan to całkowicie zarośnie szlaki i co wtedy,zamykamy Tatry? Przecież nikt nie mówi o karczowaniu nowych tras...no własnie,a pomyślałaś co zrobiliby turyści jeśli przejście na szlaku porośnie? ...W sumie chyba niezbyt trudno zgadnąć,znając nasze realia to
turysta pódzie sobie tędy,którędy będzie mu wygodniej i czy czasem wtedy nie ucierpią większe połacie? :think:
Ostatnio zmieniony pn 03 paź, 2005 przez Szarotka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Każdy ma swojego konika, na Trzydniowiańskich nie byłem, ale chętnię odrobię to na przyszły wypad. Wiem że gdzieniegdzie to ich cały urok (kosodrzewin), ale czasem regulacje są niezbędne i tylko o to mi chodzi
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

luka pisze:Trzydniowiańskie
od Kościeliskiej różni tacy napisali na drogowskazie ,że jest to szlak dla zbłąkanych masochistów, przyznaję nie był najłatwiejszy, ale piękny był z góry, a kosówkę wyższą ode mnie pamiętam i pamiętam poskręcane korzenie średnicy z 20 cm, mnie to akurat bardzo odpowiadało, nie polemizuję o to co komu pasuje, bo nie tędy droga, ale mnie byłoi by szkoda tej dzikości
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Keczup pisze:na Trzydniowiańskich nie byłem
Keczup szykuj sie na listopad, zaprowadzę cię tam z dziką rozkoszą
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Sylwester pisze:Keczup szykuj sie na listopad, zaprowadzę cię tam z dzika rozkoszą
Z rozkoszą się stawię, jeśli tylko kier mnie puści z roboty
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Keczup pisze:Z rozkoszą się stawię
stawisz się, stawisz i zmienisz zdanie o kosówce na szlaku, szczególnie niżej gdzie jej brak będzie skutkował ryciem w śniegu
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Sylwester pisze:
Keczup pisze:Z rozkoszą się stawię
stawisz się, stawisz i zmienisz zdanie o kosówce na szlaku, szczególnie niżej gdzie jej brak będzie skutkował ryciem w śniegu
Ryłem nieraz i nie było tragedii. I NIE JESTEM TOTALNYM PRZECIWNIKIEM KOSODRZEWIN!!! TYLKO ZA ICH DELIKATNĄ REGULACJĄ!!! Tak jak myśliwi muszą organizować planowane odstrzały wilków (choć to nie humanitarne), tak trzeba czasem przyciąć kosodrzewiny i kropka.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dobra dobra miłośniku planowanych wycinek, nie dokuczam Ci, a z wilkami to gdyby nie ingerencja w ich tereny łowieckie i pokarm, to nie było by konieczności odstrzału, załatwiaj to wolne na listopad to pogadamy w kosówce przy whiskaczu
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Iwona pisze:turysta pódzie sobie tędy,którędy będzie mu wygodniej
a może lepsze jest by uświadamiać ludzi że tu się nie chodzi gdzie wygodniej . A karzdy chyba rączki ma by się te pare metrów przedzierać,
poza tym panowie z TPN wiedzą chyba gdzie przyciąć a gdzie turyści powinni sobie dać radę.
W już wcale sobie nie wyobrażam by jak ktoś wyżej zasugerował wycinać kosodrzewinę bo widoki zasłania.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

luka pisze:Moim marzeniem jest aby tatry były dzikie.
No to skoro chcesz dzikich Tatr a równocześnie chodzisz po szlakch stworzonych przez tego wrednego człowieka, który na dodatek jeszcze przycina na nich kosówkę aby je utrzymać, to widzę w twoich wypowiedziach małą sprzeczność. Gdyby nie ten człowiek z piłą to nigdy byś się w życiu nie przebił przez kosówkę na twój ulubiony Trzydniowiański. Więc albo dzikie Tatry albo szlak przez który można przejść. Musisz się niestety zdecydować.
Nie mam więcej pytań.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Whiskacz Sylwku powiadasz. W Ornaku, hmm, jakby co to wezmę L4. Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

A Tomek propos Luce mnie wyręczył, nic dodać, nic ująć
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

na Trzydniowiański niekoniecznie trzeba iść szlakiem Papieskiem, można też granią od Wołowca, albo jeszcze inaczej, a w sprawie kosówki to jak w życiu ''trzeba mieć umiar'' i znaleźć złoty środek
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

tomek.l pisze:twoich wypowiedziach małą sprzeczność
zdaję sobie sprawę że jest to nie możliwe aby tatry były dzikie, ale chyba każdy z nas marzy by wybrać się na taką wycieczkę jak opiasana przez Witkiewicza w " Na Przełęczy" . Ale niestety to se ne vrati
Ostatnio zmieniony pn 03 paź, 2005 przez luka, łącznie zmieniany 1 raz.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

luka pisze:zdaję sobie sprawę że jest to nie możliwe aby tatry były dzikie
Luka chodziłeś po Słowackich, tam conajmniej 1/3 szlaków jest dzika, polecam
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Moim zdaniem kosówkę powinno przycinać się jeżeli jest to konieczne. Jak już prawie zarasta cały szlak. Trudno... ale gdyby nikt nie robił z tym porządku, to z biegiem czasu szlaki byłyby po prostu zamkniętę. Dla naszego dobrą właśnie przycinają ją. Hmm... przynajmniej w Tatrach Słowackich rzuciło mi się to w oczy :think:
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

tak wiem. Byłem 2 razy po Słowackiej stronie Tatr ale do podstawówki jeszcze wtedy chodziłem i już niewiele pamiętam. Ale zamierzam to nadrobić w przyszłym roku i już mi ślinka cieknie na samom myśl o tym
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Polecam gorąco. Ja już się stęskniłam za Polskimi Tatrami i teraz muszę jechać właśnie tam ;]
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Tak. Na słowackich szlakach w wielu miejscach można chłonąć kosówkę całym ciałem ;)
Niestety. TOPR nie odśnieża szlaków a TANAP nie walczy z kosówką i na dodatek nie usuwa ze szlaków kamieni, o które się turyści potykają i korzeni kosówek rosnących specjalnie tak, aby się można było przez nie wywrócić.
Niestety w Polsce biedny turysta musi zakładać raki a na Słowacji zamiast podziwiać widoki musi patrzeć pod nogi :) Tak to jest jak komuś się nie chce odśnieżyć szlaku lub przyciąć korzeni.
ODPOWIEDZ