Prawdziwi turyści

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Sylwester pisze:wszystkich innych z cechą wspólną - mianownikiem TURYSTA
I kochajmy sobie te górki. Amen
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

amen
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

tomek.l pisze:Słowo "stonka" to taki skrót myślowy który wiekszość zrozumie. Zamiast pisać turysta niszczący przyrodę, śmiecący, hałasujący itd. można poprostu napisać "stonka". I wszystko będzie jasne
DOKŁADNIE!! Tak właśnie odbieram słowo "stonka" To nie jest żadna dyskryminacja ani szufladkowanie.
dr kidler pisze:Zaklnięcie to zaklnięcie - można poprostu powiedzieć (bo krzyczeć prawdziwemu turyście niewypada) auć lub ała lub o jaki fajny kamyczek itd. itp.
naciągasz Adam..naciągasz,bo nie wierzę w to,że nie widzisz różnicy między głośniejszym wyrażeniem bólu (i nie mówię tu o wyciu z bólu pół godziny z taką siłą,że z Rysów lawiny schodzą), a darciem pyska bez potrzeby dla zwykłego szpanowania przed panienką lub kumplami..na brzegu Moka...
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Keczup pisze:I kochajmy sobie te górki. Amen
Sylwester pisze:amen
Po tych postach nie będę kontynuował tematu, bo wyjde na kogoś kto lubi sie kłócić czy coś podobego.

Jednak po tym temacie uświadomiłem sobie, że jestem stonką, a do tej pory myślałem że jestem turystą (zwykłym).

Pozdrawiam wszystkich turystów (łącznie ze stonką, nawet tego najgorszego rodzaju). :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Przechodzę przez strumień ,kije w łapy i po drżących kamykach jak zwykle. Nagle prąd wody porywa kamień ,na który właśnie stawiam nogę. Wpadam po kolano ,po czym natychmiast spada mi niedbale przewieszony plecak (to wszak już ostatni kilometr długiej trasy). Obracam się gwałtownie ,by łapać plecak i wpada mi druga noga. Szybko wydostając się rzucam głośne i donośne "k... m..."Aż żona zaniemówiła. To był ten jedyny chyba mój raz w górach (buty dzięki szybkiej reakcji ,jako mocno związane ,na szczęście bardzo nie zmokły)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dagomar pisze:To był ten jedyny chyba mój raz w górach
Moj kolega od którego uczyłem się gór - inteligentny, wykształcony facet mocno ustawiony w życiu w chwilach najbardziej pozytywnych doznań górskich miał zwyczaj głośno wyrażać swój podziw słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, po prostu mówił '' o k....wa '' i nigdy o to nie miałem pretensji i nawet mnie to nie raziło, bo to było szczere
ten sam facet w mojej ocenie ludzi gór stoi dla mnie naprawdę wysoko, a morał - nie o słownictwo chodzi przy określaniu górołazów.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwester pisze:nie o słownictwo chodzi przy określaniu górołazów.
generalnie dalej mam wrażenie,że dziwnie się temat rozwija :think: Wg. mnie nikt z nas nie wyobraża sobie "prawdziwego turysty" jako Dziewicy Orleańskiej,czy bożyszcze,które należy stawiać na piedestale i modlić się do niego. Sytuacja,którą opisał dagomar jest dla mnie normalna-do przyjęcia (pewnie zareagowałabym podobnie..no może nieco mniej siarczyście )Z drugiej strony nikt z nas nie ma zamiaru linczować "stonki" -czyli osobników wg. opisu tomka I. Jak dla mnie w tym temacie chodziło o podanie kilku cech osoby,która czerpiąc radość ze swej pasji,potrafi uszanować miejsce w którym się znajduje,jak również innych pasjonatów owego miejsca...i tyle. Absolutnie nie chodziło tu o jakiekolwiek "dowartościowania się" ,że jesteśmy tacy "naj"-robienie z siebie "nad,czy pod-turystę"...a raczej miało na celu zmusić do przemyśleń.
...chyba już czas na moje "amen"
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: nikt z nas nie wyobraża sobie "prawdziwego turysty" jako Dziewicy Orleańskiej,czy bożyszcze,które należy stawiać na piedestale i modlić się do niego.
Niby nie... Ale pomyślcie np. o mnie! :))
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

MiG pisze:Ale pomyślcie np. o mnie!
Wiesz, że pomyślałem. :)
Ale nie będę się do Ciebie modlił. :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:Ale pomyślcie np. o mnie!
MiGuś..a w jakiejż to roli mam sobie Ciebie wyobrazić..w roli Dziewicy Orleańskiej,czy bożyszcze? :think: ...no bo w życiu nie uwierzę,że Twa wrodzona skromność pozwoliła Ci na samookreślenie się mianem "prawdziwego turysty :O ;) ;) ;) ;) ;) SOOOORRRRYYY (ale nie mogłam sobie odpuścić tej drobnej przyjemności :)) )
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Iwona pisze: mam sobie Ciebie wyobrazić..w roli Dziewicy Orleańskiej
czyżby zmiana płci?
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: MiGuś..a w jakiejż to roli mam sobie Ciebie wyobrazić..w roli Dziewicy Orleańskiej,czy bożyszcze?
To jest... taki mix... dobre to jest!
Iwona pisze: no bo w życiu nie uwierzę,że Twa wrodzona skromność pozwoliła Ci na samookreślenie się mianem "prawdziwego turysty"
Powiedziałbym raczej: "nadturysta" :)
PS. tam jest D! żaden naturysta :D
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

No skoro MIg się "samookreślił" , to proponuję przenieść posty do innego wątku. Jedyny jaki mi do głowy przychodzi w tym przypadku to : Mój pierwszy raz :) :(zniknie problem Dziewicy )
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Andrzej Krystoszyk pisze:Mój pierwszy raz :(zniknie problem Dziewicy )
No.... to nie jest śmieszne... :think: :))
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

To nie jest śmieszne ,to jest najczęściej wspaniałe przeżycie ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:To nie jest śmieszne ,to jest najczęściej wspaniałe przeżycie
........ to nam tu teraz temat już w ogóle odpłynął...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Ogólnie wiadomo, że "prawdziwy turysta" nie może być dziewicą. Liczy się przecież doświadczenie. ;) No a dziewica jakie może mieć doświadczenie?
Kolejność czytania wątków i logiczny ciąg zdarzeń jest więc taki: najpierw "Mój pierwszy raz" a potem dopiero "Prawdziwi turyści"

Ten wątek mnie tak pasjonuje, że znowu musiałem coś napisać. ;)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

w pewnym innym forum ,kiedy tak się zaczęło , to skończyło się na "poziomych przepaściach" . Ciekawe ,na czym tu się skończy ten niezwykle labilny wątek ?
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

tomek.l pisze:Mój pierwszy raz" a potem dopiero "Prawdziwi turyści
czyli prokreacja prawdziwych turystów, wybierzmy rodziców i do dzieła
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

tomek.l pisze:Ogólnie wiadomo, że "prawdziwy turysta" nie może.... Liczy się przecież doświadczenie.
No ,pewna sprawność bywa jednak ważniejsza od tego doświadczenia ,a musisz wiedzieć ,że niektórzy ,skądinąd prawdziwi turyści ,mogą jak najbardziej :D
ODPOWIEDZ