pozdrawiam
Prowokacja - Taka Malutka
Prowokacja - Taka Malutka
A my jutro wyjeżdżamy... nad morze... a właśniewie nad zatokę - i co Wy na to??? Ale spokojnie, spokojnie - mam tam swoje wspinaczkowe rewiry i na pewno nie będziemy leżeć plackiem nad tym zbiornikiem... forma rośnie a więc może jakaś 6.3-ka padnie - wreszcie... trzymajcie kciuki... wracam za tydzień... tylko nie zepsujcie niczego!!! i zachowywać mi się porządnie!!!!
pozdrawiam
pozdrawiam
taaa ... sKoTi PROWOKATOR !!!
pozostaje mi zyczyc udanego odpoczynku i .... pozdrowcie Baltyk ode mnie
jeszcze jakis czas nie zrobie tego osobiscie
a swoja droga to ciekawe ile osob z forum jest w stanie wytrzymac przynajmniej dzien lezenia plackiem na plazy i lapania hebanu?
bo ja siebie do takich zaliczyc nie moge, chyba bym wrosl w piasek po 3 godzinach
PS: to moze pozdrowienia smsem wyslecie znad morza? tak zeby zmacic atmosfere Tatrzanska
pozostaje mi zyczyc udanego odpoczynku i .... pozdrowcie Baltyk ode mnie
a swoja droga to ciekawe ile osob z forum jest w stanie wytrzymac przynajmniej dzien lezenia plackiem na plazy i lapania hebanu?
bo ja siebie do takich zaliczyc nie moge, chyba bym wrosl w piasek po 3 godzinach
PS: to moze pozdrowienia smsem wyslecie znad morza? tak zeby zmacic atmosfere Tatrzanska
Prowokator, Integrator, Moderator....
Oj porobiło nam się tych terminatorów na forum....
Co do morza - moja wytrzymałość na takie kurorty jak Władysławowo, Łeba, czy Ustka sięga maksymalnie 2 dni. Olbrzymia masa nadmorskiej odmiany stonki zalega na plażach tak gęsto, że czasem jak człowiek pośpi w domu to nie ma gdzie potem rozłożyć ręcznika na piachu... A wieczorem przewala się to wszystko przez deptaki, objada goframi albo dudni muzyką techno z różnych audi, czy bmw. Dwa dni i totalnie wymiękam, ale czasem muszę tam pojechać ze względów towarzystko-kompromisowych...
:sick:
Co innego jakaś malutka wioska z rozsądną dziką plażą, po której można wędrować kilometrami albo w sąsiedztwie parków narodowych (Słowiński) lub ruchomych wydm. A właśnie - dzięki wydmom w Słowińskim Parku Narodowym poczułem się trochę jak w górach - 10 km spaceru do celu, tam wspinanie się, piękne widoczki, potem powrót 10 km plażą...
P.S. sKoTi - wspinasz się trochę na skałkach?
Oj porobiło nam się tych terminatorów na forum....
Co do morza - moja wytrzymałość na takie kurorty jak Władysławowo, Łeba, czy Ustka sięga maksymalnie 2 dni. Olbrzymia masa nadmorskiej odmiany stonki zalega na plażach tak gęsto, że czasem jak człowiek pośpi w domu to nie ma gdzie potem rozłożyć ręcznika na piachu... A wieczorem przewala się to wszystko przez deptaki, objada goframi albo dudni muzyką techno z różnych audi, czy bmw. Dwa dni i totalnie wymiękam, ale czasem muszę tam pojechać ze względów towarzystko-kompromisowych...
:sick:
Co innego jakaś malutka wioska z rozsądną dziką plażą, po której można wędrować kilometrami albo w sąsiedztwie parków narodowych (Słowiński) lub ruchomych wydm. A właśnie - dzięki wydmom w Słowińskim Parku Narodowym poczułem się trochę jak w górach - 10 km spaceru do celu, tam wspinanie się, piękne widoczki, potem powrót 10 km plażą...
P.S. sKoTi - wspinasz się trochę na skałkach?
-
Widmo Brockenu
-

- Posty: 302
- Rejestracja: pn 13 paź, 2003
- Kontakt:
Chyba ostatni raz to 15 lat temu siedzialem tydzien nad Adriatykiem i kazdy dzien na plazy byl swojego rodzaju meczarnia (poza czasem ciekawymi widoczkami
).
Morze jest wspaniale ale poza sezonem kiedy zwykle nie mozna sie kapac ale za to nie ma stonki
Przed paroma laty bylem w Slowinskim Parku Narodowym na jednodniowej wycieczce w lipcu. Fajnie bylo wczesnie rano potem stonka zalala wszystko.... Szczególne zdziwienie stonkowiczów budzil jak pamietam mój ciezki sprzet optyczny, któpry taszczylem ze soba przez wydmy
Swietna plaze znam natomiast w Poludniowej Francji w Camargue. Jest to prywatna plaza malego pensjonatu i w zasadzie moga przebywac tam tylko goscie i grupy z wycieczek organizowanych przez ten pensjonat. Do tego trzeba tam jechac ponad 7 km polna droga od najblizszych zabudowan. Musze sie przyznac, ze 3 lata temu przeleniuchowalem tam jedno przedpoludnie , lezac na plazy troche plywajac i nie robiac nic
czasem to tez jest potrzebne
pozdrawiam,
Zbyszko
Morze jest wspaniale ale poza sezonem kiedy zwykle nie mozna sie kapac ale za to nie ma stonki
Przed paroma laty bylem w Slowinskim Parku Narodowym na jednodniowej wycieczce w lipcu. Fajnie bylo wczesnie rano potem stonka zalala wszystko.... Szczególne zdziwienie stonkowiczów budzil jak pamietam mój ciezki sprzet optyczny, któpry taszczylem ze soba przez wydmy
Swietna plaze znam natomiast w Poludniowej Francji w Camargue. Jest to prywatna plaza malego pensjonatu i w zasadzie moga przebywac tam tylko goscie i grupy z wycieczek organizowanych przez ten pensjonat. Do tego trzeba tam jechac ponad 7 km polna droga od najblizszych zabudowan. Musze sie przyznac, ze 3 lata temu przeleniuchowalem tam jedno przedpoludnie , lezac na plazy troche plywajac i nie robiac nic
pozdrawiam,
Zbyszko
moja córcia Ola wyjechała do Stuttgartu na początku wakacji no i planowali z chłopakiem jechać nad morze. Myślałem że gdzieś na polskie wybrzeże. Aż tu nagle wiadomość że są na Majorce!!!. Myślę sobie: fajnie mają, ciepło przedewszystkim i podobno bajecznie czysta woda w morzu. Nie wiem czy jest taka czysta bo nie widziałem, i pewnie tego nie zobaczę...
pozdrawiam
pozdrawiam
Wczoraj i dzisiaj nad morzem ludzi od groma. Wysypali się na plaże i leżą.
Większość wygląda jak walenie, a to napewno nie od chodzenia po Taterkach :gwizd: .
pozdr
Adamires
_____________
"Kto idzie w góry, musi podjąć się wysiłku.
Ale z wysiłku przychodzi siła,
a z poczucia siły rodzi się przyjemność."
Większość wygląda jak walenie, a to napewno nie od chodzenia po Taterkach :gwizd: .
pozdr
Adamires
_____________
"Kto idzie w góry, musi podjąć się wysiłku.
Ale z wysiłku przychodzi siła,
a z poczucia siły rodzi się przyjemność."
A ja sobie mieszkam 9km od morza!
Morze tez jest piekne, latem , zima..... Cudne zachody slonca, rozgwiezdzone niebo noca albo sztorm...... Trzeba tylko unikac zatloczonych miejsc i mozna milutko spedzic czas na plazy. Nie da sie tego oczywiscie porownac do gor, ale kazdy lubi co innego..... ja lubie gory.....
Morze tez jest piekne, latem , zima..... Cudne zachody slonca, rozgwiezdzone niebo noca albo sztorm...... Trzeba tylko unikac zatloczonych miejsc i mozna milutko spedzic czas na plazy. Nie da sie tego oczywiscie porownac do gor, ale kazdy lubi co innego..... ja lubie gory.....
No to ja polece coś może z moich okolic. Zapomnijice o zatłoczonym półwyspie. Warte odwiedzenia sa miejscowości na zachód od Władysławowa: Białogóra, Karwia, Dębki, Jastrzębia Góra. Blisko do Trójmiasta. Chyba nie ma niezatłoczonych miejsc obecnie w taką pogodę nad polskim morzem. W Dębkach jest dość przyjemnie, jeżeli chodzi o ilość miejsca na plaży,. bo jest ci ona dość szeroka.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Mariusz pisze:A te miejscowości o których mówisz - to okolice Koszalina? Tzn. do Koszalina trzeba pociągiem?
Tak, to moje okolice. W granicach ok.20 km. Nad morze bezposrednio nie dojedziesz, ale z Koszalina jest dobre polaczenie, MZK lub PKS , zalezy gdzie chcesz sie wybrac. Chlopy to wioska rybacka- zabytek UNESCO, w Gaskach jest latarnia morska, wiec w razie niepogody jakies atrakcje sie znajda
Jakas kwaterke na pewno znajdziesz, bo jak mowilam tloku nie ma.
Milo by bylo jakbys tu wpadl, moglibysmy sie jakos spotkac, Adamires tez jest chetny.
Serdecznie zapraszamy! :zdrowko:




