Prawdziwi turyści

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

W Mapetshow to się nazywało chyba loża szyderców czy jakoś tak :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomek.l pisze:loża szyderców
:))
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

tomtom pisze:turysta nieprawdziwy aka tomtom:
starannie ignoruje potrzebujacych wskazowek lub pomocy;
troskliwie ukrywa zapasowe swetry, kurtki, et cetera;
nie udziela zadnych porad;
prowiant spozywa w odosobnieniu, na pytanie czy ma moze troche wody szczerze odpowiada "nie", pomimo przytroczonych do plecaka pelnych butelek;
uwaza, ze kazdy ma prawo do chodzenia jak chce, w czym i z czym chce, co wiaze sie z godnym znoszeniem nieprzyjemnosci z tym zwiazanych;
wyznaje ogolna zasade, iz jesli ktos koniecznie chce sie zabic, niech powiesi sie w stajni na lejcach, bez wciagania w to innych.
Reasumujac, metodą pewnego krasnoluda w gorach jestem dobry wylacznie dla siebie i wlasnego otoczenia.
Jeśli ktoś się zdziwił/zgorzył/etc. po przeczytaniu tych słów, to proszę o ponowne przeczytanie. Ile osób zachowuje się na szlaku tak, jak wymagałaby definicja Iwony? Wiadomo, że w pewnych sytuacjach takie reakcje są oczywiste, ale na co dzień idziemy sami lub w swojej grupie i prędzej staramy się odizolować od innych niż szukać okazji do "pomocy". Znowuż tacy "nieprawdziwi turyści" przecież od czasu do czasu też mogą zareagować w sposób zgodny z powyższą definicją.
tomtom pisze: karabinek dobra rzecz, czesto sie przydaje.
(Mefisto mnie ubiegł) tiaaa, taki KBK AK 47...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:. Ile osób zachowuje się na szlaku tak, jak wymagałaby definicja Iwony
MiG to nie definicja,to kilka określeń jakie wg.mnie cechują turystę.Przecieć nikt normalny nie biega po szlakach tylko w poszukiwaniu osób potrzebujących... ;)
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Iwona pisze:.Przecieć nikt normalny nie biega po szlakach tylko w poszukiwaniu osób potrzebujących...
a harcerze ? :))
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: MiG to nie definicja,to kilka określeń jakie wg.mnie cechują turystę.
Jak zwał tak zwał, ale wg mnie te określenia cechować turystę mogą albo i nie :))
oskar pisze: a harcerze?
Czyżbyś spotkał takich? :))
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

a to taki drobny przytyk do kumpla z którym chodze po górach , jest harcerzem - hehehe. Chociaż ostatnio był gdzieś w Angli i stwierdził że zostaje skautem :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Iwona pisze:nikt normalny nie biega po szlakach tylko w poszukiwaniu osób potrzebujących
Iwonka, to przeciez idea TOPRU, a ratownicy to przede wszystkim gorolazy
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Iwona pisze:Przecież nikt normalny nie biega po szlakach TYLKO w poszukiwaniu osób potrzebujących...
teraz lepiej? :think:
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

dobra zgoda tyle, ze oni TYLKO po to "biegaja po szlaku"[/u]
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwester pisze:biegaja po szlaku
Sylwku..czepialski..bo "czepliwy" jest ktoś inny :P ...a nie biegają oni czasem TEŻ dla formy i kondycji? :think:
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

wzajemnie przesyłam Ci serdeczności
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Może nazwijmy siebie "górskimi skrzywieńcami", w pozytywnym sensie oczywiście.
Bo "prawdziwy turysta" jakoś mi źle się kojarzy. Ten "prawdziwy.." może być na Bałtykiem gdzie sinica gości, i dobrze pewnie mu tam, wali gaz, dragi, czy co tam jeszcze. Bo turysta to w końcu, poznaje...? Górołazi nie mogą być monopolistami tego okreslenia. Może nazwijmy siebie "z prawdziwego zdarzenia górałazami". Ale tak właściwie po co??? Po prostu jedźmy w te góry zachowujmy się przyzwoicie. Co chyba z resztą czynimy :think:
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Aby poznać "prawdziwego turystę" trzeba podejść do niego na szlaku i mocno go uszczypnąć. Jeśli zakrzyczy z bólu to znaczy, że to "prawdziwy turysta". Jeśli nie wyda z siebie żadnego dźwięku to znaczy, że nie jest to "prawdziwy turysta" tylko poprostu wytwór naszej wyobraźni. :)
Jedna praktyczna uwaga: lepiej (bezpieczniej) nie szczypać tych turystów, którzy chodzą po szlakach z karabinkami (kbk AK) :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

tomek.l pisze:mocno go uszczypnąć
no stary nie probuj tego lepiej, a gwoli ścisłosci ''prawdziwy'' dotyczy swery duchowego postrzegania swiata a nie istoty materialnego bytowania
:D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Sylwester pisze:a gwoli ścisłosci ''prawdziwy'' dotyczy swery duchowego postrzegania swiata a nie istoty materialnego bytowania
Dzięki za uświadomienie :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Tomek I chyba sie nie obrazil, za to dzieki Niemu uswiadomiłem sobie, że'' wzorcowy '' taki z Sewr, turysta powinien mieć silnie rozwinietą tolerancje do otaczającej rzeczywistosci i poczucie humoru :P
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Niektórzy zaczynają ,widzę ,dzielić liudzi w/g dziwnych kryteriów. Po pierwsze szpej :jeżeli ktoś ma kompleksy ,bo pięciuset forumowiczów pochwaliło się wejściem na Gerlach na jednej nodze ,a on miał stracha na Zawracie i dowartościowuje siebie noszeniem karabinka i końcówki liny malowniczo wystającej z plecaka ,to nie musi jeszcze świadczyć źle o nim ,jako turyście ,a tylko ,że prawdopodobnie nie wezmą go do CBŚ.
Po drugie zachowanie - jeżeli idzie taki grzecznie szlakiem ,nie śmieci ,nie wyje ,a rozradowaną miną wymienia uwagi ze współtowarzyszem i nie chce przyjąć marsowego ,namaszczonego wyrazu twarzy ,mówiącego wszem i wobec: to dla mnie nic ,idę tu ,bo muszę ,bo w tym roku nie stać mnie na Himalaje - to też jeszcze źle o takim turyście nie świadczy (a może wprost przeciwnie ,bo go jeszcze w Taterkach coś cieszy)
Po trzecie :ubiór ,no cóż ,nie każdego stać na porządny ,ja ,n.p. do biednych nie należę ,a sprzęt kupowaliśmy z żoną 3 lata. Poza tym do pewnych wniosków niektórzy muszą dojść sami ,muszą przejść po przejściu letniej śnieżycy we wspinaczkowych sandałach po topniejącym śniegu , strugach wody i rozciapcianej glinie ,by uwierzyć ,że wysokie buty są lepsze. Ale to też nic nie mówi o nich ,jako o turystach.
Wydaje mie się ,że definicja może być jedna : prawdziwy turysta to ten ,który żadnym elementem swojego pobytu nie przeszkadza innym i środowisku w wymiarze większym ,niż niezbędny.Zresztą ta sama definicja określa kulturalnego człowieka ,więc być może tu tkwi pies pogrzebany ,może można skrócić tą definicję do krótkiego : Prawdziwy turysta jest kulturalny i dobrze wychowany. I tyle :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Mefistofeles napisał, ze turystą jest ten, kto ''zacznie to robić z wewnętrznej potrzeby'' gdzie ''to'' znaczy bywac w górach, mnie to określenie najbardziej odpowiada,
dagomar pisze:kulturalny i dobrze wychowany
nie jest w sprzecznosci z treścia postu i pozwala zakładac pozytywne zachowania, tak więc jest dopelnieniem... i chyba wyczerpujacym
dr kidler

-#4
Posty: 359
Rejestracja: sob 26 lut, 2005
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: dr kidler »

Z encyklopedii PWN:
turystyka: forma czynnego wypoczynku poza miejscem stałego zamieszkania, związana z celami poznawczymi i elementami sportu; t. kwalifikowana — m.in. narciarska, motorowa, wodna, górska.

Ani słowa o kulturze, zachowaniu i innych takich.

Może turysta to osoba która uprawia turystykę, a prawdziwy turysta to osoba która uprawia turystykę bardzo czesto.

Co wy na to? :think:
ODPOWIEDZ