Tak serio przełęcz Zawrat - uwielbiał tam wywalić się do góry kołami i zerkać na 5 stawów. Pozdrawiam
Wasze ulubione miejsce w Tatrach
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
Moim ulubionym miejscem są Granaty, dokładnie tam skąd jest taki słynny widok na Dolinę 5 Stawów Polskich. Piękne miejsce, zawsze jak jestem w Tatrach (pomijając zimę) to ide tam, siadam z zimnym piwkiem w garści i myślę sobie "jak pięknie i wspaniale skonstruowano świat"...
Wielokrotnie przez ten sentyment nie udało mi się przejść zaplanowanej trasy, ze względu na czas
Wielokrotnie przez ten sentyment nie udało mi się przejść zaplanowanej trasy, ze względu na czas
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ale sobie fajnie to poczytać siedząc w pracy i mając chwilę wolnego czasu.
Aż smaku sobie narobiłem i się przeniosłem w góry
.
Moje ulubione miejsca to:
-cała Orla Perć
-wrota Chałubińskiego z niesamowitym widokiem na słowackie góry(wrażenie jakby się do nieba szło czy coś w tym stylu)
-Ornak - ktróry zawsze jest dla mnie dobrą rozgrzewką. Poza tym uwielbiam tam na górze poleżeć
-schronisko nad Morskim Okiem i widok na Mięguszowieckie, Rysy, Mnicha itd.
-Wąwóz Kraków(jako mały gzub tam biegałem i darzę to miejsce szczególnym sentymentem)
-droga na Rysy - ale od momentu jak się zaczynają łańcuchy i klamry;]
-Przysłup Miętusi
-Hawiarska droga
P.S. A nie lubię np doliny Chochołowskiej, ale pewnie dlatego że zawsze raczej nią wracaliśmy niż startowaliśmy, dlatego nam się zawsze starsznie dłużyła...
Aż smaku sobie narobiłem i się przeniosłem w góry
Moje ulubione miejsca to:
-cała Orla Perć
-wrota Chałubińskiego z niesamowitym widokiem na słowackie góry(wrażenie jakby się do nieba szło czy coś w tym stylu)
-Ornak - ktróry zawsze jest dla mnie dobrą rozgrzewką. Poza tym uwielbiam tam na górze poleżeć
-schronisko nad Morskim Okiem i widok na Mięguszowieckie, Rysy, Mnicha itd.
-Wąwóz Kraków(jako mały gzub tam biegałem i darzę to miejsce szczególnym sentymentem)
-droga na Rysy - ale od momentu jak się zaczynają łańcuchy i klamry;]
-Przysłup Miętusi
-Hawiarska droga
P.S. A nie lubię np doliny Chochołowskiej, ale pewnie dlatego że zawsze raczej nią wracaliśmy niż startowaliśmy, dlatego nam się zawsze starsznie dłużyła...
My z Kate znow zazwyczaj na rozgrzewkę pierwszego dnia robimy jedną z ulubionych tras:
- Morksie Oko -> Szpiglasowa Przełącz -> Dolina Pięciu Stawów
- Kasprowy od Kuźnic (choć sam nie potrafię zrozumieć dlaczego)
Bardzo lubimy też Zawrat zarówno od Świnicy jak i od Gąsienicowej, Czerwone Wierchy
Na odpoczynek zaś najlepsza jest polanka na szczycie Grzesia
- Morksie Oko -> Szpiglasowa Przełącz -> Dolina Pięciu Stawów
- Kasprowy od Kuźnic (choć sam nie potrafię zrozumieć dlaczego)
Bardzo lubimy też Zawrat zarówno od Świnicy jak i od Gąsienicowej, Czerwone Wierchy
Na odpoczynek zaś najlepsza jest polanka na szczycie Grzesia
Wszyscy by woleli lampy naftowe na stole,tyle tylko że to jest cholernie niebezpieczne przy tej drewnianej konstrukcji a straż pożarna miałaby problem z dojechaniem w razie czego.Mariusz pisze:jednak wolę lampy naftowe na stole.
Zawsze możesz zresztą przenocować w Chacie pod Rysami tam klimat wg. mnie jest jeszcze lepszy.Polecam zwłaszcza końcem października
No racja. Ale chatar w Zbójnickiej stawiał lampy tylko w jadalni i cały czas miał na nie baczenie. Plus jedna lampa stała w pryczowni - to bardziej niebezpieczne... A dojazd do Zbójnickiej wozem strażackim faktycznie taki sobie...Dorian pisze:a straż pożarna miałaby problem z dojechaniem w razie czego.
Skorzystam, skorzystam - chcę pokimać w tym roku zarówno u Miroslava jak i u Victora.Dorian pisze:w Chacie pod Rysami tam klimat wg. mnie jest jeszcze lepszy.Polecam zwłaszcza końcem października






