wczesne wstawanie a sprawa górska

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Jackuzii

-#1
Posty: 32
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005

Post autor: Jackuzii »

U mnie poranne wstawanie w gorach to podstawa po pierwsze zawsze mozna liczyc na pogode jesli ta jest od rana, i przede wszystkim bardzo malo lub wogole ludzi na trasie..Ranne wstawanie jak dla mnie niesie za soba same plusy :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jackuzii pisze:Ranne wstawanie jak dla mnie niesie za soba same plusy
Tylko uważaj aby te plusy nie przesłoniły ci minusów :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Jeśli podchodzi się do gór emocjonalnie - tak jak 90% osób na tym forum - wczesne wstawanie przychodzi naprawdę bez trudu nawet strasznym śpiochom (jak ja). Do tego dochodzi wczesne padnięcie wieczorem z racji zmęczenia oraz chrapiące towarzystwo w schronach nad ranem. Słowem 5:00 - 6:00 to idealna pora na pobudkę.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:Słowem 5:00 - 6:00 to idealna pora na pobudkę.
Dokładnie :) W moim przypadku to jest 6:00-7:00 w zależności od tego,gdzie się wybieram. Maksymalnie najpóźniej o 7.30 staram się stać koło busów
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Ja podobnie jak Iwona, między 6.00 a 7.00 i w sumie juz jestem przyzwyczajony, bo do pracy/na studia trzeba podobnie wstawać. Tyle, że w górach to jakoś łatwiej przychodzi :)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

pamietam taki dzien w Tatrach kiedy to... w ogole nie wstalem...
poprostu dzien wczesniej nie kladlem sie spac
w przeddzien wyjazdu w Tatry troche zasiedzialem sie w pracy, potem wieczorem sie pakowalem
mialo jechac ze mna kilka osob z Warszawy i umowilismy sie, ze wyjedziemy ok 2 w nocy, by byc jak najwczesniej w na szlaku
po spakowaniu sie mialem tylko godzine zeby zebrac ekipe do samochodu z roznych stron Warszawy i wyruszyc na trase Wawa-Katowice-Krakow-Zakopane
caly czas prowadzilem samochod spozywajac w tym czasie caly termos kawy
rano po rozpakowaniu w busa i na szlak (Kuznice-Gasienicowa-Kozia-5Stawow-Palenica) potem busem do Zakopca
jesli ktos jest w stanie pobic moja pobudke (7.00 rano dzien przed wyjsciem na szlak) to prosze :))
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kiedyś po całonocnej jeździe do Włoch na narty szkoda było skipasu i poszliśmy jeździć. Już po południu wywaliłem się ,ale zamiast wstać postanowiłem trochę odpocząć w śniegu i film mi się urwał. Na szczęście obudził mnie carabinieri ,który meldował się przy mnie już z tobaganem.
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Jestem śpiochem, ale od kilku lat przywykłem do dość wczesnego wstawania w góry. Pobudka zazwyczaj pomiędzy 4:45 a 6:30 w zależności od zaplanowanej trasy.
Niestety, z racji tego, iż nie nocujemy w schroniskach, sporo czasu marnujemy na dojazdy. Przykładowo taka Palenica B. – dojście do dworca 20-25min + dojazd 35-40min i już godzina „nie nasza”. Przy wyjazdach na Palenicę obowiązuje bezwzględnie pobudka przed piątą i PKS 6:10.
Nie ma nic wspanialszego od promieni słonecznych przebijających się zza porannych mgieł i spokoju na szlaku.
kika

-#1
Posty: 11
Rejestracja: śr 21 wrz, 2005
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: kika »

Pobudka zazwyczaj pomiędzy 4:45 a 6:30 w zależności od zaplanowanej trasy.
ponieważ mi takze doajazd zajmuje troche czasu a nie nocuje w schrinisku to przeważnie wstaję około 3,30 choc ostatnio wstalam nawet o 2,45. dla gór warto to zrobić. póżniej oczywiście spanie w autobusie. na szczęście mam chłopaka który nie może spać w trakcie podróży więc pilnowanie bagażu załatwione :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

AdiK pisze:Przy wyjazdach na Palenicę obowiązuje bezwzględnie pobudka przed piątą i PKS 6:10.
dokładnie! Ciekawe,czy już kiedyś jechaliśmy razem tym właśnie autobusem? :think: ;)
dagomar pisze:postanowiłem trochę odpocząć w śniegu i film mi się urwał. Na szczęście obudził mnie carabinieri ,który meldował się przy mnie już z tobaganem.
:)) dooobre dag :)
kika pisze:ponieważ mi takze dojazd zajmuje troche czasu
hehe,no jeśli z dojazdem to...ja się wcale nie kładę:wstaję o 6 do pracy,wracam,kończę pakowanie i ok 21 wsiadam w samochód,który zawozi mnie na dworzec,potem noc pociągiem i ok 14 jestem w Zakopcu,a nawet jak mi się uda wylądować ok 9-10 to już raczej nie wybieram się na szlak,no chyba ze nocuję gdzieś w schronie....w pociągu jadę przeważnie sama,więc nie ma mowy o normalnym spaniu,ale najgorzej nie jest :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Iwona pisze:.w pociągu jadę przeważnie sama,więc nie ma mowy o normalnym spaniu,ale najgorzej nie jest
<off>heh, mimo, że jestem chłop (tzn nie chłop a szlachcic, choc ubogi...) to znam ten ból. Ostatnio mimo pustego wagonu dosiadłem dojakichś 3 gości z Torunia. I dobrze na tym wyszedłem, bo jak ich potem spotkałemw Murowańcu to zostawili mi kupę żarcia ;-)
</off>
Awatar użytkownika
Tomek K

-#4
Posty: 379
Rejestracja: wt 08 mar, 2005
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Tomek K »

Widzę, że nie jestem sam w temacie rannego wstawania. ;)
Zawsze sobie żartowałem z zaskoczonych turystów gdy około 10 wracałem już z gór mówiąc, że idę zrobić żonie śniadanko :P . W tym coś prawdy jest. Idąc wcześnie rano mogę w spokoju przejść dobry kawał szlaku a dodatkowo mam póżniej cały dzień do dyspozycji dla rodzinki.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

najważniejse jest chyba jednak to, że świat o 6 rano wydaje się po prostu piękniejszy. Czy to w górach, czy jak sunę na rowerze (choć to się rzadko zdarza - nie ta motywacja) po prostu stalę się zachwycam i chłone to co mnie otacza.Widoki, zapachy,dźwięki... Kurdesz, na staroć liryczny się robię...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

mefistofeles pisze:Kurdesz
:D nooo,czyżby kolejna odmiana "kurdeczki"? :cwaniak: (sorry za OT ;) )

Tomek K pisze:Idąc wcześnie rano mogę w spokoju przejść dobry kawał szlaku
....w ciszy i świętym spokoju...wdychając super rześkie powietrze...,bez obawy,że przy schroniskowej ławie nie będzie miejsca dla mnie...bez stresu,że noc zastanie mnie na szlaku...że wieczorem będę mogła przejść się po ulubionych księgarniach zakopiańskich....
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

mefistofeles pisze:najważniejse jest chyba jednak to, że świat o 6 rano wydaje się po prostu piękniejszy.
Ja bym jednak nie uogólniał... Kiedy wstaję o 6:00 rano w domu, świat wydaje mi się okropny, więc wracam do wyrka i czekam aż wypięknieje. A ma to miejsce dopiero koło 9:00.
:)

Co innego góry...........
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Mariusz pisze:Kiedy wstaję o 6:00 rano w domu, świat wydaje mi się okropny
I to baaardzo okropny :x Też mi się zawsze marzy by spowrotem wejść do ciepłego łóżeczka :-) Niestety....
Wschód słońca w górach... Umm :) Przecudowny widok. Jak zobaczyłam poraz pierwszy Giewont o wschodzie słońca... to tylko żałowałam, że aparat mam na dnie torby (bo to w pociągu było).
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

Witam wszystkich! Cóż warto się przemęczyć dla piękna rozświetlonych porannym słońcem gór. Ponoć pogoda do południa w górach jest najbardziej przewidywalna tj. pewna. Byczyć się możemy na swoich nizinach, wyżynach itd.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Mycha pisze:Byczyć się możemy na swoich nizinach, wyżynach itd.
Święte słowa. :)
Witaj na forum Mycha. :D
Mycha

-#2
Posty: 65
Rejestracja: wt 27 wrz, 2005

Post autor: Mycha »

dziękuję :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dzis sytuacja zyciowa zmusila mnie do wstania i wyjscia z domu o godzinie 6. I potwierdzam moje wczesniejsze slowa: swiat jest piekny rano, tylko cholernie ciezko jest to zauwazyc...
ODPOWIEDZ