Prawdziwi turyści

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Prawdziwi turyści

Post autor: Sylwester »

Dziś na szlaku w Karkonoszach po obserwacji osób nasunęły mi się takie wątki;
1.Po czym można rozpoznać, że stonkowicz przeistoczył się w prawdziwego turystę?
2.Po czym można poznać prawdziwego turystę?
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Myślę ,że kiedy zaczyna się odróżniać stonkę od turystów ,to można o sobie powiedzieć ,że stało się tym drugim.........
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:Myślę ,że kiedy zaczyna się odróżniać stonkę od turystów ,to można o sobie powiedzieć ,że stało się tym drugim.........
też,byle tylko po tym przepoczwarzeniu woda sodowa nie uderzyła do głowy,bo wtedy to jakaś paskudna mutacja "prawdziwego turysty" powstaje :think:
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwono ,znamy się tajk długo.... ,mam nadzieję ,że to nie o mnie ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

dagomar pisze:mam nadzieję ,że to nie o mnie ;)
:)) ...nie..o Tobie raczej nie... 8) ...nie zauważyłam u Ciebie-w Twoich wypowiedziach zarozumiałych stwierdzeń,patrzenia na "stonkę" z góóóry (lista określająca mutanta uważającego się za prawdziwego turystę jest długa,jak droga z okolic Starogardu do Zakopanego 8) )
Awatar użytkownika
smyk

-#3
Posty: 160
Rejestracja: śr 05 sty, 2005
Lokalizacja: z zach. skraju Jury

Post autor: smyk »

"Prawdziwi turyści" :? ...
Jak zaczyna pisać na forum górskim, to już nie stonka (?)
a może jak już sprawił sobie dobre buty (?)
a może jak zauważył, że są od niego bardziej "stonkowaci" (?)
a może wystarczy wypiąć pierś i rzec "ja - prawdziwy turysta"...

...no właśnie "Ja - prawdziwy turysta, ty (on, oni) - stonka" (?)

Ja akurat poważam turystów werandowo-asfaltowych (TW-A), chętnie dzielę ich wrażenia, zdarza się, że służę pomocą, za co cieszę się ich wdzięcznością, czasem podziwem. Trzeba wiedzieć, że wielu TW-A zdaje sobie sprawę ze swojej dość powierzchownej "eksploracji" gór i nie chce tego zmieniać, bo ich takie właśnie, a nie inne spacery po górach satysfakcjonują (nie każdy kierowca musi być rajdowcem, a pijak - alkoholikiem, pasażer jachtu - żeglarzem czy maturzysta - studentem). Warto to przyjąć do wiadomości, wtedy oczywiste jest, że TW-A wcale nie musi (choć może) przeistaczać się w turystę lub napaleńca górskiego.

Moja glowa nie chce wyprodukować żadnych głębszych przemyśleń w tym temacie, toteż powtórzę parę płytkich sformułowań, które raz już pisałem (na http://www.turystyka-gorska.pl//forum// ... 11&start=0):
Kochajmy TW-A (turystów werandowo-asfaltowych; nie używam określeń "szarańcza", "stonka", bo już one same są wg mnie, obraźliwe i... nie przydają chluby używającym).
Bez TW-A na szlakach wszyscy dzielni, chwaccy, nieustraszeni i mądrzy nie wiedzieliby jacy są best, bo nie mieliby z kim tak korzystnie się porównywać.
Bez TW-A szlaki górskie byłyby nudnawe.
Czy w tych wycieczkach pod adresem TW-A nie tkwi czasem niechęć do siebie samych z wcześniejszego okresu?
Czy nie zauważacie, że często TW-A to ludzie sympatyczni, towarzyscy, łaknący wrazeń, serdeczni, mądrzy i tylko mniej doświadczeni niż "elity tatrzańskich szlaków"?


Kochajmy TW-A bardziej niż siebie samych, bo im sympatia jest bardziej potrzebna niż "dziarskim twardzielom podniebnych szlaków'


Pozdrawiam wszystkich "prawdziwków", a szczególnie serdecznie pozdrawiam TW-A, którzy, podobnie jak górskie szlaki, odwiedzają też czasem górskie fora.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Madre slowa Smyku, miedzy innymi z tytułu takich przemyslen powstało to pytanie, bo czy traper z doświadczeniem nie jest takim samym prawdziwym turystą jak jednoroczniak z blyskiem oka i miłoscią do gor, albo czy zmanierowany samolubny górołaz z profesjonalnym sprzetem tak bardzo różni się od lubiacego ziemniaki chrzaszcza?
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

smyk napisał:
Kochajmy TW-A (turystów werandowo-asfaltowych;
- ja to bym ich nawet bardo kochała, gdyby tak ostentacyjnie i bezdusznie nie zostawiali tyle śmieci po sobie...ta biedna Gubałówka śmieciami stoi ( z uporem maniaka sprawdzam czy cos idzie ku lepszemu i nic)....a sądinąd sympatycze TW -A opala się od maja do września wśród papierzysk, opakowań, i czego tam jeszcze....jakoś uczulona na to jestem...i jeszcze mój ulubiony na rozgrzewkę po przyjeżdzie Nosal także z tego powodu nadzwyczaj cierpi.....Po mojemu,to niech sobie każdy chodzi w górach jak chce, w czym chce, itd. byleby śmieci tyle z tego nie było....

smyk napisał:
pozdrawiam TW-A, którzy, podobnie jak górskie szlaki, odwiedzają też czasem górskie fora.
- przyłączam się, i proszę o zwrócenie uwagi na to o czym napisałam...to gorący apel : NIE ZAŚMIECAJMY TATR ...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Szanowne TW -A czy w takim miejscu uchodzi zostawiać śmieci i masę niedopałków?...
Obrazek
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

A CZY GDZIEKOLWIEK UCHODZI ???????????
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

dagomar napisał:
A CZY GDZIEKOLWIEK UCHODZI ???????????
- TAK, DO POJEMNIKÓW I KONTENERÓW NA ŚMIECI - nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą.....a jak w górach tego nie styknie, to ZABRAĆ ZE SOBĄ i pozbyć się w miejscu gdzie uchodzi, czyli j.w.:D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Wyrzucanie śmieci do kosza trudno nazwać "zostawianiem śmieci i masy niedopałków" - wydźwięk tego wyrażenia jest raczej jednoznaczny i sugeruje ,delikatnie mówiąc , zaświnianie okolicy (i nie męczcie mnie tu natychmiast opowieściami o schludnych świnkach). Po drugie w górach koszy nie ma z powodów oczywistych dla większości forumowiczów ,podobnie zresztą nie ma ich w lasach ,na polach i pzrzy drogach pozamiejskich ,a chamstwa i kołtuństwa i tam też nie brakuje ,patrząc na tony odpadków
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

dagomar napisał:
Wyrzucanie śmieci do kosza trudno nazwać "zostawianiem śmieci i masy niedopałków" - wydźwięk tego wyrażenia jest raczej jednoznaczny (-)w górach koszy nie ma z powodów oczywistych (-)nie ma ich w lasach ,na polach i pzrzy drogach pozamiejskich ,a chamstwa i kołtuństwa i tam też nie brakuje ,patrząc na tony odpadków
- nic dodać nic ująć. Masz rację w tym temacie to nie uchodzi nawet lekki ton...
Pozdrawiam, Iza.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jak wychować śmiecących? Tego nie wiem. Trzeba patrzeć na siebie. Ja wychowałem się sam i na smieci mam zawsze worek w plecaku. Ba, chyba jestem w tym temacie ortodoksyjny bo nie korzystam ze śmietników w schroniskach i znoszę ze sobą na dół kilkudniowe schroniskowe śmieci.
A czy stonka to obraźliwe wyrażenie. Na takich śmiecących czasem chce się użyć znacznie gorszych wyrazów :)

Odpowiadając na pytanie "po czym poznać prawdziwego turystę?" mam odpowiedź taką:
"Np. po tym, że nie śmieci" i co mnie ostatnio drażni w górach "Po tym, że nie krzyczy"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Sylwester pisze:2.Po czym można poznać prawdziwego turystę?
Na moje, to widać to na pierwszy rzut oka. I nie chodzi o wygląd, że dobry sprzęt itp.... Tylko o to, że jednak jest różnica. A jaka? Kto chce zobaczyć, to mu się to uda.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Sylwester pisze:2.Po czym można poznać prawdziwego turystę?

Po zapachu...

(Prawdziwy turysta z mydła nie korzysta!)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

To już wiesz dlaczego nikt nie chciał z wami jechać w przedziale :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

(nikt nie chciał, bośmy zablokowali drzwi...)

Ale jak kiedys prosto ze szlaku szło się na pociąg to rzeczywiście dziwnie pusto robilo się w predziale...
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

mefistofeles pisze:Po zapachu
ej mefisto, to nie tak
Pisałem o tym do postu o witaniu się na szlaku, że nie jestem w stanie sprecyzowac tego i nie wiem po czym rozpoznaję sobiepodobnych, po prostu wiem, że z kimś kogo spotykam umiał bym współpracowac na szlaku i to w mojej ocenie sa TURYŚCI, a idąc dalej od niektorych wprost emanuje turystyczno górska witalność i spokój, że chcialo by się zawrócic by iść z nimi i to są dla mnie ''prawdziwi turysci"
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwester pisze:od niektorych wprost emanuje turystyczno górska witalność i spokój
ładne i prawdziwe stwierdzenie:)
ODPOWIEDZ